środa, 12 lutego 2014

Rozdział : 10

- Nie nie mamy .. - powiedziałam wstając z ławki .
Kierowałam się do szkoły . Co chwile odwracałam głowę czy Mike idzie za mną . Całe szczęście nie szedł . Nie mam ochoty z nim rozmawiać . Po tym co zrobił ? Kto by chciał z nim gadać ? Kto? On ... chciał mnie po prostu zgwałcić ?! I ja go mam nazywać Przyjacielem ?! Go? Nienawidzę Go ! Nienawidzę ...Miałam już go dosyć .. Jeszcze on ćpał? To jest lepsze ? ON ĆPAŁ ! Znam go dobre parę lat a tak na prawdę nie wiem o nim nic ? Nawet mi nie powiedział , że bierze używki? Owen w moim świecie nie Istnieje . Otworzyłam duże drewniane drzwi i byłam w środku budynku szkolnego . Szłam jasnym korytarzem mijając mnóstwo nastolatków . Parę minut później znalazłam przyjaciółkę , która siedziała na parapecie .
- Co chciał ? - powiedziała wpatrując się w okno .
- Nie wiem .. Po prostu chciał mi coś wytłumaczyć ... A on już nie ma co .. - odpowiedziałam również patrząc się w okno i zarazem pacząc na Mike , który cały czas siedział na tej samej ławce .
- On nie jest już naszym Przyjacielem . - powiedziała dziewczyna wstając i kierując się na lekcje .
Miała racje nie jest . Koniec naszej przyjaźni . Po kolejnej lekcji poszłam do Mike'a , który dotrzymywał towarzystwa Alice . Spojrzałam na niego i on już wiedział dobrze , że chce pogadać . Weszłam do szatni i czekałam , aż chłopak dołączy .
- Co jest?
- Mike ta cała sytuacja .
- Jaka?
- No , że ćpałeś ... próbowałeś mnie zgwałcić ..
- Głośniej kurwa ! Niech mnie jeszcze z szkoły wypierdolą . Ja Cię nie chciałem zgwałcić .. Wybacz ale tak miałem po narkotykach .. Chciałem się najwyraźniej zabawić i tyle .
- Jesteś dupkiem Kurwa ! Powiedziałeś mi to w twarz .. Dzięki . Kurwa . Dzięki ..
Wkurzyłam się i szłam śpiesznym krokiem do przyjaciółki . Nagle wspomniałam sobie o czym chciałam tak w ogóle porozmawiać z chłopakiem . Zatrzymałam się i wróciłam to Mike opartego o ścianę .
- Aa . zapomniałam . Koniec przyjaźni .
Odwróciłam się na pięcie i biegłam do Kate . W oddali usłyszałam słowo " Kurwa" i mocne walnięcie w jedną z szafek .. Ojej czyżby się wkurzył? Mógł o tym wcześniej myśleć . A on tylko to spierdolił w jeden dzień .. Nawet nie ? w godzinę albo dwie .

~~~~~~~~~~

- Do zobaczenia - powiedziałam przytulając dziewczynę na pożegnanie . 
- Pa kochanie - odpowiedziała dziewczyna . 
Minęła godzina 14.00 . Nareszcie można wrócić do domu . Tęsknie trochę za błękitnymi oczami .. Za jego słowem " Księżniczka " .. Po prostu za całym Nim .. Co ja się tu oszukuje tęsknie cholernie Bardzoo . Szłam ulicami Londynu idąc do domu . Po drodze wpadłam do kawiarni kupić kawę na wynos , której pragnęłam od początku dnia . Moje kroki są dosyć szybkie i w ten sposób wylałam ciepłą kawę na rękę .. - Cholera - powiedziałam pod nosem . Musiałam się zatrzymać i zaczęłam szukać chusteczek , żeby wytrzeć wylaną ciecz . Następnie podeszłam do kosza i wyrzuciłam brudną chusteczkę i ujrzałam w jednej z ulicznych zakamarków Mike z jakimś nie znajomym chłopakiem . Obok tej ulicy był butki i udawałam , że niby podziwiam wystawę a między czasie podsłuchuje ich rozmowę .
- Słuchaj masz tu ....
- Jakie ?
- Kokaina? A co myślałeś?! ..
- Nie no okey .. To strzałka Stary .
Usłyszałam , że się żegna , więc ruszyłam dalej , żeby się nie skapnął , że wszystko widziałam i słyszałam .
Przeszłam na światłach i weszłam w duży zielony, liściasty Park , przez który chodzę do domu - na skróty . 
Nagle poczułam jak ktoś ciągnie mnie za rękę po czym ja puszczam z ręki kubek kawy a ta osoba przyciąga mnie do drzewa . 
- Co ty sobie myślisz , że cię nie widziałem ? 
- Kurwa Mike .. Zostaw mnie w spokoju . O co ci chodzi?
- Udajesz idiotkę czy nią jesteś ? No a kto stał koło butiku jak Ja załatwiałem interesy? Hmm?
- Jesteś jebanym Dilerem . 
- Ciii.. 
- Co cicho?! Co cicho!? Mój własny przyjaciel jest - Dilerem !? Nie mogłeś mi tego powiedzieć ? Bym sobie z tobą dawno dała spokój ! 
- No właśnie dlatego !? Tylko nikt nie ma o tym wiedzieć Nawet Kate !.. Bo możesz źle skończyć Mała ..
- Ta jasne ..Tylko ,że ja przed swoimi przyjaciółmi nie mam tajemnic i ona o wszystkim wie . 
- Kurwa .. A co do Horan'a trzymaj się od niego z daleka . Jasne?
- Co ty mój ojciec? A jak ci teraz powiem , że z nim jestem ? to co?!
- Nie rób tego .. Jesteś nienormalna ?!
- Mogę robić co chce?! i z kim chce !
Podniosłam kawę i pobiegłam do domu .. Parę minut biegania robi swoje .. Miałam lekką zadymkę, ale małą . Weszłam do środka domu , w którym nikogo nie było . Cisza . Udałam się na górę do swojego pokoju. Od razu rzuciłam się na łóżko myśląc o tym wszystkim. Coraz więcej i coraz gorzej się dzieje w moim życiu .. Kolejna szczęśliwa wiadomość , że Mike mój były przyjaciel jest DILEREM . Nadal nie mogłam w to uwierzyć . Spojrzałam na iPhone i ujrzałam 2 wiadomości od Niall'a :
1..- Hej księżniczko ;* Jak tam? Jutro się wieczorem widzimy .. Pasuje ci około 18-19 ?
2. Księżniczko? Coś się stało ? Odp.? Hallo!?
Nie chciałam zamartwiać biedaka , więc odpowiedziałam mu : Hej ;* no spoko nawet ... Pasuje, pasuje . Będę czekać PS. Tęsknie :c
Parę sekund później dostała odpowiedź : Uf.. żyjesz ! Ja też i to cholernie :c Kocham Cię , popiszemy później :3
Nie wiem czemu ... Ale .. Coś na prawdę czuje do niego .. Jak zaczynam tęsknić za obcym chłopakiem .. To naprawdę się zakochałam .. Może powinnam dać mu szansę ? Najpierw wykonam telefon do mojego osobistego psychologa . Wystukałam numer przyjaciółki .
- Hej kochanie coś się stało?
- Musimy pogadać wbijesz?
- A o czym o kim?
- Niall .. Mike?
- Za 20 min jestem . 
Nie zdążyłam powiedzieć " OK " , ponieważ przyjaciółka się pierwsza rozłączyła . Ogarnęłam trochę pokoju , później poszłam zrobić już kawę . Parę minut później do mojego domu weszła Kate . 
- No jestem ..! 
- Chodź do kuchni .
I tak uczyniła weszła do kuchni i usiadła przy stole .. Podeszłam do niej i również usiadłam na krześle oraz postawiłam przed nią kubek ciepłej kawy . Sto myśli : Powiedzieć ? Nie? Tak ? Mike mi groził ? Niall ? Tęsknię za nim ? Kocham go ? Zwariowałam? Owen Dilerem ? Interesy ? Matko nie mogłam tego wszystkiego już ogarnąć .. Zaczęłam od byłego przyjaciela .
- Idę do domu . Nie? No i kupiłam sobie kawę i ją wylałam na lewą rękę i musiałam wytrzeć rękę .. Spojrzałam na jakiś zakamarek , w którym ujrzałam Mike i chłopaka - nie znałam go . 
- No i.... mów dalej !
- Rozumiesz to , że on Jest DILEREM !? Rozumiesz?
- Cooo?! 
- Słuchaj dalej ... Idę przez park i on mnie ciągnie za rękę . Kawa ląduje na ścieżce a mnie opiera o drzewo i mi to wszystko mówi ... 
- Ja pierdole .. Dobrze , że my z nim skończyłyśmy przyjaźnić .. A teraz Niall ? Coś się stało?!
- Nie no nic .. Tylko ja za .. nim .. Tęsknię ..
- Nie wierze ... A Jednak .. Zakochałaś się ! 
- Powinnam dać mu szansę ?
- Jeszcze się pytasz? Boże , ale się ciesze .. Przecież wy tak bardzo do siebie pasujecie ..
Zakochałam się ? Tak zmieniam sobie osoby .. Najpierw Louis teraz On? Boże Rose .. Ty jesteś na prawdę dziwna.. Ale co do Lou - to nie będę z nim , bo ma już kogoś na moim miejscu ..A do Niall'a? - To nie wiem ... Kocham go , ale ... 
*********************************************************************************
Witojcie ;**

Szanowne moje KOCIAKI ;** MAMY 10 ROZDZIAŁ ! : D
Cieszycie się nie? XD Mi się wydaje spoko rozdział : > A wam ? :) W kolejnym rozdziale już wróci Romeo - czyli Niall . Jak myślicie ? Rose zmieni zdanie co do związku z Horan'em ? 
Kocham --> dziękuje za komentarze ^^ 
Aaaaa . bym zapomniała .. Next ! Będzie w Piątek wieczorem .. Zacznę pisać około 20-21 . No i chce od razu powiedzieć , że ... Kończą mi się ferie -,-" I mam na dobry początek dużoooo spr. w szkole .. i nie wiem kiedy nexty ?! Może ustalimy jakiś dzień ? :3 
Zastanówcie się nad tym a ja was posłucham :D moje KOCIAKI ♥
A i dodałam GADŻET OBSERWATORZY no i zapraszam :> do grona moich Kociaków :D
Mam już 1 :3 A chętnie przygarnę więcej :D

Pozdrawiam xx

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥


wtorek, 11 lutego 2014

Rozdział : 9

Dla Martynki , która tak bardzoo pragnęła Nexta :3
******************************************************
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę . - powiedziałam nalewając pomarańczowy sok do szklanki .
Chłopak siedział i wpatrywał się we mnie czekając , aż mu to wszytko opwwiem . Parę sekund później siedziałam koło Niall'a i piłam sok .
- No mów ! - powiedział chwytając mnie za rękę .
Nie wiedziałam jak mam zacząć . Powiedzieć mu wszystko? Tyle myśli chodziło mi po głowie .. Co mu powiedzieć .. To , że Louis tak po mnie pojechał ... Że mnie nienawidzi? Nie chciałam , żeby ta cisza dłużej trwała i zaczęłam mówić .
- No więc tak .. Dyrektor mi powiedział , że o ten cały upadek osądza mnie Miley .. a to nic .To jest lepsze.. Louis wychodząc ze szkoły zaczął na mnie jechać i powiedział tylko , że mnie nienawidzi . Spojrzałam zapłakanymi oczami na Blondyna , który swoimi niebieskimi paczadłami patrzał się na mnie z niedowierzaniem co mówię .
- Nie nie wierze Louis? Proszę cię .. Jaja sobie robisz?
- Niall to prawda .
- Ale Lou by tego na pewno Tobie nie powiedział ..
- Noo ale to on powiedział !
- Już widzę , że Miley go ustawiła .
- Eh... no raczej .. Ale wierzysz mi .. Na prawdę nie popchnęłam jej ..
- Spokojnie .. Tego to ja jestem na 100 % pewny , że to nie Ty .
- Dziękuje .
Wstałam z krzesła i przytuliłam chłopaka . Miałam wszystkiego dosyć . Chociaż on mnie wysłuchał .. Boje się , że Louis nie zmieni opinij na mój temat .. A jeśli poprosi Niall'a , żeby przestał się ze mną spotykać ?. Wszystkie te złe myśli chodziły mi po głowie . Zaczęliśmy normalną rozmowę .. Po prostu nie chcieliśmy ciągnąć wciąż tego tematu o Tommo i Mojego wroga . Gadaliśmy dobrą godzinę , gdy nagle zadzwonił telefon Horan'a . Chłopak zerwał się z krzesła i udał się do drzwi .
- Muszę iść . Przyjdę może jeszcze wieczorem , ale nie obiecuje .
- Okey . Będę czekać .
- Ej ej . to ja czekam na Ciebie .. Pamiętasz?
- Pamiętam .. i tak ma być .
Kilka sekund chłopak wyszedł . Zamknęłam drzwi . Westchnęłam i poszłam na górę . Otworzyłam drzwi od mojego pokoju , które po chwili zamknęłam . Położyłam się na łóżku i parę minut później odpłynęłam .

~~~~~~~~~~~~

- Rose obiad ! - krzyknęła mama .
Spojrzałam na telefon . Minęły 2 godziny , przez które cały czas spałam . Nie dziwię się nawet samej Sobie . Ta cała sytuacja mnie przerasta . Weszłam jeszcze do łazienki , żeby poprawić makijaż , aby nie było widać , że płakałam ,a następnie zeszłam na dół na obiad . 
- Kochanie muszę ci coś powiedzieć .! - powiedziała kobieta podając talerz pełen pyszności jakie przyszykowała na obiad .
- Yhm. mów . - odpowiedziałam nabijając jedzenie widelcem .
- Pamiętasz jak Ci wspominałam o takim pewnym mężczyźnie nazywał się Tom. - powiedziała dosiadając się do stołu .
- No pamiętam .. A co? - odpowiedziałam wpatrując się na rodzicielkę , aż coś mi powie .
- Umówiłam się z nim .. - powiedziała uśmiechając się .
- Coo? Od dwóch lat nie byłaś z nikim? Serio!? Nie wierze .. - odpowiedziałam wstając z krzesła i wychodząc z kuchni ..
- Rosee .. Czekaj .. - powiedziała mama idą za mną .
- Rose Lopez zatrzymaj się ! - krzyknęła mama . Po jej słowach nie miałam wyjścia i się zatrzymałam oraz odwróciłam w jej stronę .
- Co?! - dodałam . 
- Twój ojciec na pewno jest szczęśliwy .. A ja nie mogę? Myślałam , że dorosłaś i zrozumiałaś .. - powiedziała kobieta stojąc przed mną na schodach .
- Nie nie zrozumiałam . - powiedziałam i weszłam do pokoju trzaskając drzwiami . 
- Rose .. Ale .. chce być szczęśliwa .. Z twoim ojcem tak nie było .. - mówiła kobieta stoją pod drzwiami . 
Nie miałam ochoty jej  już słuchać . Ubrałam bluzę i wyszłam na balkon . Stałam przy barierce , na której miałam położone ręce . Rozglądałam się po okolicy , była piękna .. Na prawdę .. Robiło się coraz ciemniej , ale nie do końca . W oddali było widać Big Ben'a . No i kolejny można powiedzieć " problem" doszedł do kolekcji . Czyli tak : Miley , Louis , Mama .. No zajebiście .. Coś jeszcze ? Bo mi się wydaje , że to za mało .. Czułam jak łzy lecą po policzku . Czy ja płacze z powodu mamy? To , że jest szczęśliwa? Nie po prostu to , że mój ojciec nie dał jej tego szczęścia co ten Tom .. No ale to nie moja wina.. Tylko jego . 
- Rose .. zejdziesz? - usłyszałam męski głos z dołu . Wychyliłam się i ujrzałam Blondyna . 
- Co ty robisz w moim ogródku ? - zapytałam patrząc się na chłopaka, który stał pod balkonem .
- Twoja mama mi powiedziała , że jesteś w pokoju a nie chcesz nikogo wpuścić . To chciałem sam wejść balkonem . No ale jak już jesteś na nim to nie będę sie fatygował . - powiedział śmiejąc się.
- Ohh. Niall . Zaraz będę . - odpowiedziałam .
Wyszłam z balkonu oraz z pokoju . Zbiegłam na dół i ujrzałam mamę siedzącą w salonie .
- Gdzie idziesz?
- Niall czekana mnie na dworze .
- Okey .
Wciągnęłam Vans'y i wyszłam z domu . Przed domem go nie było . Czyli cały czas jest w ogrodzie ? . Otworzyłam furtkę i weszłam do ogrodu . 
- Niall ..! Gdzie jesteś ? - powiedziałam rozglądając się . 
- Tu jestem ! - odpowiedział obejmując mnie w pasie .
- Boże Horan ! Wystraszyłeś mnie .. - powiedziałam odwracając się do chłopaka .
- Hahahahahahah . Wybacz Księżniczko - powiedział składając pocałunek na moim policzku .
- Wybaczam .. - odpowiedziałam.
Chłopak pociągnął mnie za rękę i wyszliśmy z ogrodu kierując się w stronę szkoły . Parę minut później jednak weszliśmy do parku siadając na jednych z ławek znajdujących się w parku . 
- Słuchaj Rose muszę wyjechać razem z chłopakami na 2 dni . 
- Czemu?
- Ehh.. nie obraź się.. nie mogę ci powiedzieć ..
- Okey ..
- Nie jesteś zła?
- Nie .
- A no i druga wiadomość . Za 4 dni mam urodziny , które wyprawiam nad Jeziorem za miastem . Wpadniesz?
- Hmm. no nie wiem .
- Ej nie rób mi tego .. Ty jesteś honorowym gościem .
- No dobra..
- To po ciebie wpadnę przed 19 OK?
- Jasne . 
Siedzieliśmy może z 15 min , ale zaczęło się ściemniać i robić chłodno , więc ruszyliśmy w kierunku mojego domu , do którego doszliśmy parę minut później . 
- Dobranoc Księżniczko .. - powiedział chłopak żegnając się ze mną .
- Dobranoc - odpowiedziałam wchodząc do domu .

~~~~~~~~~~~~~

Obudziłam się przed siódmą . Nie chciało mi się dalej leżeć i w końcu zdecydowałam się na wyście z łóżka .Podeszłam do szafy i wybrałam taki zestaw -->http://wd4.photoblog.pl/np2/201203/D2/116802813.jpg.
Później poszłam do łazienki zrobić coś z włosami .. Doszłam do wniosku , że zrobię dziś koka . Do tego makijaż i mogłam iść do szkoły .. Którą uwielbiam . Wróciłam się do pokoju po torbę i iPhone , który wyświetlił godzinę 7:15 .. Boże tak wcześnie ? Zeszłam na dół i zrobiłam sobie kawę oraz kanapkę . Parę minut później już się mama plątała w kuchni ..
- Przepraszam cię za wczoraj ..Myślałam , że będziesz zadowolona?
- Tak będę skakać ze szczęścia .. Sama dobrze wiesz , że było mi trudno z pogodzeniem się odejścia Taty ..
- Rose kochanie ale to było 2 lata temu !
- No i co ... Jak dla mnie jak wczoraj ..
- Ale ja jakoś nie mam nic do twojego związku z Niall'em ..?!
- Nie jestem z nim! ILE  RAZY MAM CI TO MÓWIĆ .
- Spokojnie .. nie wiedziałam .. 
- Zawieźć cię do szkoły? 
- Nie musisz. 
- A jak chce?
- No dobraa.
Doszła godzina 7:40 i poszłyśmy do auta mamy . Usiadłam obok kierowcy i czekałam ,aż ruszymy do szkoły . Między czasie mama z 2 razy pobiegła do domu , bo to zapomniała jakiegoś pen-drive albo faktury . W końcu kiedy oznajmiła , że MA WSZYSTKO .. I Tak za pewne nie ma wszystkiego .. Mogłyśmy ruszyć do miejsca , które było nazywane przez młodzież "Budą ".. W mgnieniu oka znalazłyśmy się pod szkołą .
- Miłego dnia w szkole .
- Dzięki również miłego .
Otworzyłam drzwi po czym je zamknęłam . Weszłam do szkoły idą korytarzem do szafki , przy której czekała Kate .
- Hej kochanie jak po tej rozmowie?
- Rozmowa to tam pikuś . Louis powiedział , że mnie nienawidzi .
- Co? On? .. Przecież ..
- Kate . Miley go na pewno ustawiła .
- A no tak . 
- Przykro mi .
- Trudno ... Później może zrozumie ..
Zastanawiałam się czy przyjaciółka wie , że nie będzie dziś chłopaków ani jutro w szkole . Znając Harry'ego to na pewno jej powiedział , więc nawet nie zaczynałam tematu tylko udałyśmy się na Matematykę .
Siedziałyśmy dziś w ostatniej ławce , bo nie było chłopaków , więc mogłyśmy siedzieć na tyłach . Tylko do szczęścia została Miley , która już dziś przyszła w Vans'ach , bo ma skręconą kostkę niby przez mnie . Ugh.. My chyba już zawsze takie będziemy .. W sensie , że będziemy rywalizować .. Po 45 minutach poszłyśmy na przerwę na dwór . Usiadłam na ławce z Kate i rozglądałyśmy się po uczniach .. Zwróciłam uwagę , że jak nie ma Tomlinson'a to Cyrus już filtruje z innym . Boże co za dziewczyna .. Nie ma już chłopaka w szkole to do innego trzeba iść . Również wbił mi się w oczy wysoki brunet idący w moim kierunku . Był to Mike .
- Kurwa .. Znowu on ! - krzyknęła Kate .
Parę minut stał koło nas .
- Kate możesz nas zostawić ? - zapytał grzecznie chłopak .
- Nie ? Po co chcesz z nią rozmawiać !? - powiedziała dziewczyna .
- Kate proszę Cię - odpowiedział Owen po czym przyjaciółka odeszła od ławki .
- No to kochasia dziś nie ma i jutro też nie to możemy porozmawiać - powiedział Mike z uśmiechem na twarzy . 
- Nie mamy o czym . - odpowiedziałam nie patrząc nawet na niego .
-  Mamy Rose .. Chyba sama dobrze wiesz o czym chcę pogadać ?.. - powiedział chłopak .
*********************************************************************************
Alohaa ! ♥

Co tam u was? U mnie ? nie najlepiej ;/ ale to szczegół XD No co do rozdziału nudny mi się wydaje .. ale jest już późno i chciałam jak najszybciej napisać , bo tylko to sprawia ( pisanie ) , że poprawi mi się Humor :> A wy co sądzicie? -- Oczywiście piszcie to w KOMENTARZACH .
Kocham was bardzoo :3 Nawet nie wiecie jak xd ;D ale muszę wam powiedzieć , że nie wiem kiedy next xd
Dokładnie : x Bo może jutro rano wstanę i może napisze , albo wieczorem albo pojutrze . No na prawdę nie wiem .. xd Ale obiecuję , że do CZWARTKU się na PEWNO pojawi :**
Pozdrawiam , kocham , całuje , dobranoc :* -- 00:13 u mnie xd :D
xoxo

CZYTASZ KOCHANIE = KOMENTUJESZ KOCHANIE ;*


poniedziałek, 10 lutego 2014

Rozdział : 8

Rozdział Dedykuje - Horanowej ;*

Usłyszałam głos mojej mamy z dołu . Otworzyłam oczy i spojrzałam na telefon pokazujący 7:20 . Zaspałam .. Ale czemu? No tak .. zapomniałam nastawić wczoraj budzika . Mądra Ja . Wstałam z łóżka i pierwsze co zrobiłam podbiegłam do szafy szukając jakiegoś normalnego stroju , aby nadawał się do szkoły . Po dziesięciu minutowych szperania w szafie wybrałam to --> http://img.stylistki.pl/sets/moj-zestaw-na-dzis-s153057.jpg. Następnie wleciałam do łazienki ogarniając włosy i nakładając makijaż . Minęło może 15 min .. Wróciłam do pokoju biorąc torbę , zbiegając po schodach na dół wchodząc do kuchni biorąc naszykowaną kanapkę . Wychodząc z domu zauważyłam 2 osoby . Była to moja przyjaciółka i Niall .
- Ile można czekać? - zapytała Kate . 
- Oj tam . Zaś zaspałam - powiedziałam witając się z przyjaciółmi . Jeśli oczywiście Horan'a można go tak nazwać .. Bo ja naprawdę już nie wiem .. Czy on kolega , przyjaciel czy ktoś więcej .. ?! Szliśmy może z parę minut i byliśmy już w okolicach szkoły .. Te strony miasta znam już na pamieć . Pod głównymi drzwiami  zwróciłam uwagę na wysokiego bruneta z dziewczyną , którą uwielbiam .. Tak jak myślałam była to Miley i Louis .. Wyglądali na takich zakochanych .. Ugh... Miałam już ochotę  powiedzieć Louis'owi jaka jest i w ogóle .. Ale i tak by mnie Lou nie posłuchał .. Przecież teraz tylko ona się liczy .. Kiedy wchodziliśmy po schodach ujrzałam ubiór mojej przeciwniczki . Miała na sobie krótki sweter , który ledwo zakrywał brzuch , dżinsy oraz wysokie szpilki .. Zajebisty strój do szkoły . Spojrzałam na Niall'a , który patrzył się na zakochanych .
-  Widzisz jej strój ? - zapytał chłopak stojąc parę metrów przed nią .
- Tak .. Na pewno Lou się podoba . - powiedziałam wybuchając śmiechem . Parę sekund później minęliśmy ich i już otwieraliśmy drzwi , gdy nagle Lou podszedł do nas .
- Siema stary - powiedział Tomlinson przybijając "żółwika" Blondynowi .
- Cześć Rose - powiedział patrząc na mnie .
- Cześć .- odpowiedziałam .
Staliśmy może z jakieś parę sekund rozmawiając z Tommo , ale po chwili  przybiegła w tych bardzo wysokich butach jego NOWA DZIEWCZYNA . Zobaczyłam , że się do nas zbliża i odeszłam nie mówiąc nikomu ani słowa . Byłam na szkolnym korytarzu , po którym plątało się tysiące osób .. Podeszłam do swojej szafki . 
- Mike cię szuka . - powiedziała przyjaciółka grzebiąc coś w swojej szafce ..
- Wiesz , że nie chce z nim rozmawiać .. - odpowiedziałam ..
Szłam korytarzem idą pod klasę , w której mieliśmy Matematykę . Między czasie odpisywałam na SMS-a , którego dostałam od Niall'a , gdyż poczułam , że na kogoś wpadłam .. 
- Przepraszam .. jaa.. nie widziałam.. - zaczęłam mówić do chłopaka w okularach przeciwsłonecznych .
Najpierw myślałam , że to Blondyn , ale był to brunet , który przypominał mi byłego " przyjaciela " .. Nie myliłam się .. Ale czemu on miał okulary? .. Chyba już wiem .. Piątek . Dobrze Ci tak kurwa. 
- Rose szukam Cię , musimy porozmawiać . - powiedział patrząc na mnie w tych okularach .
- Jesteś Wampirem , że nosisz okulary ? - odpowiedziałam patrząc z uśmiechem na twarzy .
- Tak mnie załatwił twój kochaś . - powiedział ściągając okulary . 
Miał dużego siniaka pod lewym okiem .. W tych czasach jest puder? I co on będzie w nich siedzieć na lekcji .? Już to widzę .
- Nie jestem jej kochasiem - powiedział Niall stojąc obok mnie .
Skąd on tu się wziął ?! Rozejrzałam się po korytarzu .. No tak byliśmy już pod salą , w której była Matematyka . 
- Horan .. Trzymaj się z dala od mojej przyjaciółki - powiedział przybliżając się do chłopaka .
- Po tym co mi zrobiłeś to już nim nie jesteś - odpowiedziałam stając pomiędzy chłopakami .. Bo znając Mike by się już na niego rzucił .
- Owen .. Spierdalaj z stąd - powiedział Niall .
- Już widzę , że każdy stoi po stronie Rose .. - odpowiedział odchodząc .
O co w tym chodzi?! Każdy po mojej stronie!? Nie chciałam już tak wypytywać Niall'a o to ...Znając go powiedział by mi : Nie mogę ci powiedzieć .. Przecież innej odpowiedzi nie ma .. Wszystko musi być w tajemnicy . Parę minut później usłyszałam dzwonek oznajmujący koniec przerwy .. 


~~~~~~~~~~~

Została ostatnia lekcja jaką była Biologia . Schodziłam ze schodów , odwróciłam głowę obok i ujrzałam Miley szybko schodzącą ze schodów .. Niech się kurwa wypierdoli w tych butach ... No i może minęło parę sekund a dziewczyna upadła.. Nie wiedziałam czy się śmiać ? Nie miałam wyjścia i podeszłam do Cyrus'ki .
Mój największy wróg i jeszcze będę jej pomagać się zbierać z zimnych schodów . 
- Daj rękę pomogę Ci . - powiedziałam trzymając rękę przed dziewczyną .
- Nie chce ... sama dam radę Lopez .. - odpowiedziała wstając ..
W mgnieniu oka pozbierała się i poszła dalej .. Cała szkoła patrzała i się śmiała ... Nie dziwiłabym się jakby poleciała do łazienki . Następnie wybuchła by płaczem , bo cała szkoła się z niej śmieje .. Hahaha . Ohh. Biedaczka . Mogła się połamać . Udałam się na lekcję .. Zajęłam miejsce koło przyjaciółki .. Wszyscy byli oprócz Miley i Louis'a . 
- Gdzie ich wcięło ? - zapytałam odwracając się do ostatniej ławki , w której siedział Niall z Harry'm .
- Podobno spadła ze schodów Miley i Louis poszedł z nią do Higienistki . - odpowiedział Loczek . Śmiejąc się pod nosem . Kilka minut później się zjawili . Dziewczyna miała opatrunek na kostce . Ojej może skręciła.
- Mogła sobie wyższe kupić - powiedziała Kate .
- Zaraz przyjdzie dyrektor ogłosić komunikat - powiedziała wychowawczyni stojąc koło tablicy . 
Kilka minut później tak jak Pani wspominała przyszedł Dyrektor. Stał na środku klasy i zaczął przemawiać :
- Razem z radą pedagogiczną doszliśmy do wniosku , że wasza klasa w ramach projektu Europejskiego pojedzie na wycieczkę 5-dniową do Paryża w przyszłym tygodniu od Poniedziałku do Piątku . Pierwszy raz zaczęłam słuchać dyrektora , ponieważ mówił interesujace rzeczy . Wszyscy zaczęliśmy bić brawa .. Cieszyłam się bardzo . Uwielbiam Paryż .. 
- A i chciałbym porozmawiać z Rose Lopez .. Jest? - zapytał zatrzymując się przy drzwiach . 
Zamurowało mnie .. Że mnie?! Co ja zrobiłam? Przed chwilą się cieszyłam a teraz? Nie wiem jak to opisać .. Taki mały spadek emocji .. Moje serce zaczęło walić coraz szybciej .. Już myślałam , że zaraz wyskoczy  . Zabrałam torbę i ruszyłam za mężczyzną ... Wychodząc spojrzałam na Ostatnie ławki . Cała ekipa była zamurowana .. Czy on się z kimś nie pomylił ?! Udaliśmy się na samą górę . Zatrzymując się przed drzwiami , na których pisało " Dyrektor " .. Szczerze to może tu byłam ze dwa albo trzy razy ... Minęliśmy pomieszczenie , w którym siedziała Sekretarka i weszliśmy do innego pokoju .. Stało w nim burko i dwa fotele . 
- Siadaj Rose . - powiedział siadając na swoim czarnym , skórzanym fotelu .
Zrobiłam tak jak kazał , czyli zajęłam wyznaczone miejsce . Zaczął mówić .. Najpierw nie wiedziałam o co mu tak naprawdę chodzi .. Już chciałam mu powiedzieć : Do rzeczy .. Ale chyba nie wypada tak do Dyrektora? 
- Była parę minut temu u mnie Miley ... I powiedziała , że popchnęłaś ją i spadła ze schodów ? Czy to prawda?
Znowu mnie zamurowało .. CO? że Ja?! Ona jest nie normalna ? Ja jeszcze nie dość , że jej chciałam pomóc to ona mnie oskarża .. Nie no nie wierze ?! ... Przecież ja jej nawet nie tknęłam ?! Jak to możliwe ... Muszę sobie z nią poważnie porozmawiać .. 
- To prawda? 
- Nie ?! ona szybko schodziła w tych szpilkach no sama potknęła się i upadła . Na prawdę ! Jeszcze jej chciałam pomóc to ona , że Nie chce  . 
- Rose spokojnie .. Tylko się pytam ..  Porozmawiam z nią jeszcze .. Na razie Ci dziękuje . 
Wstałam z miejsca i wyszłam na korytarz równo z dzwonkiem .. Myślałam , że ją zabije .. Czy ona myśli? Ja jej nic nie zrobiłam ..?! Co za idiotka ..! Przeszłam długi odcinek korytarza , aż znalazłam się na dworze . Zbiegając ze schodów zauważyłam Tomlinson'a opartego o płot . Był trochę wkurzony .. Kierował się w moim kierunku .. Yhmm. Kłopoty .. Robiło się co raz ciekawiej . 
- Rose czekaj . Musimy pogadać . 
Wyszłam za bramę szkolnego budynku i stałam na chodniku czekając na chłopaka . Lewą ręką przejechał swoje brązowe włosy i spojrzał wrogim spojrzeniem na mnie . Myślałam , że mnie nim zabije ... Na prawdę tak ono wyglądało.
- Louis o co chodzi ..?
- Jesteś nie normalna! Myliłem się co do ciebie .. Chciałem się z tobą zaprzyjaźnić .. Może  coś więcej .. Ale się myliłem co do ciebie .. Na prawdę .. Miley miała racje jaka jesteś ..
Chciało mi się płakać kiedy słuchałam tych słów od bruneta , z którym parę dni temu chciałam być . Zabolało mnie .. To co powiedział .. Gorzej się teraz czułam niż wczoraj po tym ich związku na Fb .. 
- Jaka jestem .. No kurwa jaka? 
Chłopak popatrzał na mnie i nic nie powiedział . Po prostu jakby się zaciął . 
- Co nie masz odwagi mi tego powiedzieć ?
- Rose .. nienawidzę Cię ..
Powiedział i odszedł , bo jego księżniczka już na niego czekała w samochodzie . Stałam i wpatrywałam się na niego wchodzącego do auta. Miałam tego dosyć .. Najpierw ona .. Teraz On?! Odwróciłam się i poszłam .. Można powiedzieć , że biegłam do domu .. Minęło kilkanaście minut i weszłam do środka mieszkania . Zamknęłam drzwi z hukiem .. Oparłam się o ścianę i wybuchłam płaczem. Zakochałam się w " niewłaściwym" chłopaku? .. Louis .. To on .. Jestem w tobie szaleńczo zakochana .. A we mnie Niall .. I przez te sytuacje go ranię .. Usłyszałam nagle dzwonek . Wstałam wytarła tusz do rzęs , który się na 100 % rozmazał i otworzyłam drzwi . 
- Ksież...czko .. Co się stało? 
- Wejdziesz .
Chłopak wszedł do środka i pierwsze co zrobiłam rzuciłam się chłopakowi na szyje a on mocno przytulił mnie do siebie .
- Ej co się stało? To przez tą rozmowę ? 
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę .
************************************************************************
Hej skarby ;** Mam właśnie yyyy 00:05 ---> wybaczcie ale miałam małe komplikacje w moim życiu :) No tak już bywa .. i po prostu stało się coś masakrycznego ( płacz ...i bla bla xd) Myślałam że się nie pozbieram dopóki dostałam wiadomość i mi się polepszyło . No i napisałam ... Wybaczcie .. NO i nie wiem kiedy NEXT ale do ŚRODY mam nadzieje , że się pojawi .. : > Rozdział Lichy , bo sama się do dupy czuję -,-" nie będę się wam tu publicznie zwierzać .. więc przepraszam za dupny next -,-" Obiecuję poprawie się ♥
Kocham was <333
 PAMIĘTAJ ! 

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Pozdrawiam , przepraszam + Kocham <333 ( dziękuje za komentarze ^^ ) xx

piątek, 7 lutego 2014

Rozdział : 7

Wstałyśmy o 11 , ponieważ do prawie trzeciej rano oglądałyśmy Filmy . Zabrałam torbę , w której miałam ubrania i poszłam do łazienki się przebrać . Następnie wróciłam do pokoju , aby poczekać na przyjaciółkę , która po mnie udała się przebrać . Parę minut później zeszłyśmy do kuchni żeby zjeść śniadanie . 
- Zostaniesz u nas na obiedzie? 
- Nie no co ty ..
- Nie przesadzaj ! Po obiedzie wpakujemy do auta Ted'a i odwieziemy Cię do domu . 
- Eh.. no dobra . 
Z jednej strony ma racje, bo nie wyobrażam sobie iść z tym misiem przez Centrum . Po śniadaniu posprzątałyśmy w salonie resztki co zostały po wczorajszym i poszłyśmy na górę do Kate pokoju . 
Rzuciłam się na łóżko pisząc SMS-a do Niall'a , czy byśmy się dziś spotkali a dziewczyna włączyła Laptopa i weszła na Facebook'a . Po chwili dostałam odpowiedź - Okey Księżniczko ;*
- I co spotkacie się ?
- Yhm ..
- Rose ! Chodź coś Ci pokażę . 
Wstałam z łóżka i podeszłam do biurka , przy którym siedziała Kate. Na ekranie ujrzałam napis : Miley Cyrus w związku .
- Ona? Kto chciałby z nią być ?
Dziewczyna zjechała dalej i zobaczyłam resztę napisu : z Louis Tomlinson .
Czułam jakby ktoś mnie zranił .. Moje serce .. To ja chciałam z nim być ?! Wybrał ją ?! Co ona ma w sobie to czego ja nie mam ?! No co ?! Czemu ona?! Kurwa !? Czemu ? Poleciała mi jedna łza po policzku , którą szybko wytarłam , żeby Kate nie zauważyła . Nadal nie mogłam sobie uświadomić , że L-O-U-I-S jest z M-I-L-E-Y .?! Czy on jej nie widział ?! Jej zachowania ?! Przecież to jest PLASTIK ?! Chyba jedno co mają wspólne to , że ich rodzice mają dużo kasy .. Nie wyobrażam sobie jak zobaczę jutro go z nią .?! A jeszcze jak będą się całować . 
- Rose ... musiałam Ci to pokazać .
- Dobrze zrobiłaś .. 
Nie!? Źle zrobiła .. Mój największy wróg jest z chłopakiem , który miał być moim chłopakiem . Nie wierze w to .. Czy to jest sen?! Nie .. To moje zajebiste życie . Usiadłam na łóżku a ręce położyłam na głowie . Jedna łza lecia za drugą . Nie potrafiłam je zatrzymać . A niech sobie lecą ... 
- Ej ej ... Kochanie .. nie płacz . - powiedziała Kate siadając koło mnie . 
- Wyobraź sobie ... zakochałaś się w kimś a twój wróg jest z nim . - odpowiedziałam płacząc .
- Eh.... no ale zapomniałaś dodać , że ktoś jest w tobie zakochany . 
- No przepraszam .. tym kimś jest Niall?
- No raczej? Czy jest ktoś jeszcze?
- Nie ..
- Rose może to znaczy , że nie powinnaś z nim być ?
- Może .. A To z kim powinnam być ?
- No z Niall'em ! Głupku .
Znowu zaczęłam myśleć nad tym Czy powinnam z nim być ? .. Już wczoraj się z tym trudziłam , ale już myślałam , że ta myśl nie wróci .. A jednak .. 
- Został mi tylko Ted . - powiedziałam wycierając łzy i przytulając Wielgachnego Pluszaka . 
- Nie załamuj się tak . Masz jeszcze mnie ? Harry'ego i oczywiście Niall'a ...
- Kate jak mam ci powiedzieć , że NIE CHCE Z NIM BYĆ ?! On jest dla mnie jak brat.. A nie widzę go jako chłopaka .!? 
- Spokojnie .. Ale co mu brakuje ?! Jest ładny , wysportowany , utalentowany . Co ty masz za wymagania?!
- Żadne . 
Nadeszła cisza . Dziewczyna wpatrywała się w okno a ja miałam zamknięte oczy przytulając Misia . Gdy nagle do pokoju wparowała Mama przyjaciółki .
- Dziewczyny Obiad! 
Kate podeszła do mnie podając rękę , abym mogła wstać . Zeszłyśmy na dół do kuchni . Po pysznym obiedzie jaki zrobiła Pani Walker wróciłyśmy na górę do pokoju . Podeszłam do biurka i zaczęłam czytać ile osób dało komentarzy do Miley Wydarzenia . Czytałam każdy komentarz po kolei , aż dziewczyna podeszła do biurka i zamknęła laptopa . 
- Daj sobie spokój .. 
Miała racje . Życie nie kręci się wokół Mojego Wroga czy Lou ... Powinnam dać sobie Naprawdę z tym spokój i uświadomić , że nie będę z Tomlinson'em .. 


~~~~~~~~~~~~~

Byliśmy już w samochodzie Taty Kate koło , którego posadziliśmy Ted'a , a my usiadłyśmy na tylnych siedzeniach . Wpatrywałam się przez okno . Nic ciekawego nie widziałam oprócz ludzi albo budynków . Jednakże kiedy staliśmy na światłach zwróciłam uwagę na jedną z ciemniejszych ulic , w której zauważyłam Blondyna , który wyglądał na Niall'a oraz Mike .. Szturchnęłam łokciem przyjaciółkę , która wpatrywała się w druga stronę . 
- Ej czy to nie Mike i Niall? - powiedziała szepcząc .
- No właśnie .?- odpowiedziałam wpatrując się na chłopaków.
Horan wspominał , że go zna , ale nie chciał mi powiedzieć skąd ?! ... Może jakieś Interesy ? Widziałam jak Niall daje mu kopertę z pieniędzmi a on mu małą paczuszkę . Co w niej jest!? Nagle widziałam jak Blondyn wyciąga z kieszeni telefon i gdzieś dzwoni . Poczułam wibrację w kieszeni . Dzwonił do mnie . Spojrzałam na ekran , którym pisało Niall , a następnie nacisnęłam zieloną słuchawkę .
- Cześć Niall .
- Hej Księżniczko . Kiedy się widzimy ?
- Hmm. za jakieś 10-20 min?
- Okey , to przyjdź do mnie . OK?
- Jasne . 
Rozłączyłam się i wsadziłam z powrotem iPhone do kieszeni . Kolejne pytanie chodziło mi po głowie : Co on mu dawał ? .. Może zapytać się Niall'a kiedy się zobaczymy ? Ale z jednej strony .. Nie wiem czy to dobry pomysł ? .. Kilkanaście minut później znaleźliśmy się pod moim domem . Pożegnałam się z dziewczyną oraz zabrałam Ted'a i ruszyłam w stronę drzwi , w które włożyłam klucz i przekręciłam , aby otworzyć . 
Wtargałam misia na samą górę do mojego pokoju i położyłam go koło łóżka . Luknęłam na telefon .. Minęło już 20 min .. Dawno powinnam być u Blondyna . Zabrał kluczę z komody i wyszłam z domu kierując się na sam koniec Dzielnicy . W mgnieniu oka znalazłam się przed domem chłopaka . Wbiegłam po schodkach i zapukałam w drzwi , które otworzył niebieskooki .
- Hej Księżniczko . - powiedział Niall przytulając mnie na przywitanie .
- Cześć Niall . - odpowiedziałam . 
Weszłam do środka mieszkania ściągając buty i idąc dalej za Kumplem . Rozglądałam się po każdym pomieszczeniu jakie przeszliśmy . 
- Idź na górę i wejdź do pierwszego pokoju po prawej . OK ?
- OK. 
Poszłam w kierunku dużych kręconych drewnianych schodach i weszłam do wyznaczonego pokoju przez Niall'a . Pomieszczenie było w kolorze niebieskim a na jednej z ścian była Fototapeta jakiegoś Miasta Nocą . Usiadłam na dużym białym łóżku koło , którego stała czarna gitara . Zobaczyłam , że obok mnie leży kartka z tekstem .. Wzięłam ją do ręki i zobaczyłam napis : You & I .. Dla Księżniczki . Czy on napisał dla mnie piosenkę ? Bo chyba tylko tak mówi do mnie ? Nagle do pokoju wkroczył chłopak . 
- Widzę , że już znalazłaś tekst .
- No tak .. 
- Zaśpiewać Ci ją ? 
- No pewnie . 
Chłopak zabrał gitarę , która była oparta o łóżko i usiadł koło mnie a tekst położył na swoim kolanie . Po chwili zaczął śpiewać i grać :
I figured it out
I figured it out from black and white
Seconds and hours
Maybe they hide to take some time

I know how it goes
I know how it goes to wrong and right
Silence and sound
Did they ever hold each other tight like us?
Did they ever fight like us?

You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between

You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I
Oh you and I

Wpatrywałam się w chłopaka , który ma świetny głos oraz super gra na gitarze . Kiedy skończył uśmiechnął się i odłożył gitarę . 
- Podobało się ? 
- Niall to było .. Świetne ! 
Przytuliłam chłopaka jak najmocniej potrafiłam . On to dla mnie napisał , zaśpiewał , zagrał . Nikt nigdy dla mnie nie zrobił tych rzeczy co On . Sama bym nie potrafiła tak zagrać czy zaśpiewać . 
- Fajnie , że Ci się podobało . 
- Nigdy nikt dla mnie nie napisał tekstu . 
- Oj tam . Teraz ja chociaż napisałem . 
- No tak . 
- Widziałem na Facebook'u , że Miley jest z Loui...
Przerwałam chłopakowi i sama dokończyłam .
- Louisem . Wiem sama widziałam . 
- Widzę , że się bardzo cieszysz . 
- Tak i to cholernie .. Bardzo ! 
Chłopak cmoknął mnie w policzek .
- No nie smutaj .. Przepraszam .. Mogłem nie zaczynać .
- Eh. tam .. I tak to już nic nie zmieni . 
- Rose , ale ty też możesz być szczęśliwa ! 
- Tak tak wiem .. Bo z Tobą .
- No właśnie .. Ze mną . No ale ty nie chcesz ... 
- Niall bo to nie tak jak myślisz .
- To jak kurwa ! No jak!
Widziałam jak chłopak nie dość , że podniósł głos to jeszcze się wkurzył . Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć . Jeśli mu powiem : Bo nie chce z tobą być . ? czy Nie kocham Cię . Jesteś tylko przyjacielem .To raczej nie będzie zachwycony , więc dlatego nic nie powiedziałam . Czekałam , aż on zacznie mówić. 
- Przepraszam .
- Nic się nie stało .. Po prostu ..Niall nie chce być z tobą na razie . Rozumiesz?
- Będę czekać .
- I tak ma być .
Przytuliłam chłopaka a on pocałował mnie w policzek . Uf.. Myślałam , że będzie gorzej . Zrozumiał .. Teraz zostało mi pytanie : Co on ma wspólnego z Mike'm ? . Nie chciałam czekać ani chwili dłużej i zapytałam go o to .
- Niall widziałam Cię dziś z Mike'm .
- Rozmawiałem z nim o Piątku .
- Tylko? A ta paczuszka czy ta kasa? To co ?
- Ohh.. Rose .. Nie ważne . Przepraszam Cię , ale nie mogę Ci powiedzieć .
- Tak jasne .. Yhmm. Cześć .
Wstałam z łóżka i zaczęłam szybko schodzić ze schodów kierując się do wyjścia . Kiedy zakładałam buty chłopak stał już koło mnie . 
- Rose ! Czekaj . 
Objął mnie i patrzał się na mnie swoimi Błękitnymi oczami , której tak bardzo kochałam . Wyglądały jak ocean . Mogłam by w nie patrzeć i patrzeć .
- Nie mogę Ci powiedzieć . Przepraszam Cię .. 
- No dobrze . 
Przytuliłam chłopaka i pocałowałam w policzek . 
- Mogę odprowadzić Cię do domu ?
- Jasne . 
Horan wziął bluzę , klucze i ruszyliśmy w drogę . Parę minut później byliśmy już prawnie na miejscu , gdyż ujrzałam jak staje Taxi obok Domu . Ujrzałam wychodzącą blondynkę z walizką w ręku . Była to moja mama . Podbiegłam do kobiety , którą mocno przytuliłam .
- Rose kochanie .. 
- Cześć Mamo . 
- A to kto? Chłopak?
Powiedziała wskazując na Blondyna stojącego koło mnie .
- Dzień Dobry jestem Niall Horan i chodzę z pani córką do klasy . Tylko się przyjaźnimy .
- No właśnie to jest Niall mój kolega z klasy . 
- Cześć Niall . Wejdziesz do środka . ?
- Dziękuje za zaproszenie , ale się śpieszę . 
Chłopak podszedł do mnie i przytulił mnie oraz pocałował w policzek i poszedł dalej . 
- Kolega z klasy .. Yhmm..
- Mamo ! 
- No co ? 
- Nic .
Zamknęłam drzwi od domu i poszłam do kuchni zrobić coś pić a następnie zaczęłam rozmawiać z rodzicielką o Horan'ie . Następna co mówi , że pasujemy do siebie ... 
********************************************************************************
Hejoo ;**

No i 7 rozdział :3 Lichy trochę XD ale kolejny będzie ciekawszy , bo będzie mieć mała kłótnia pomiędzy Louis'em i Rose oraz trochę namiesza Miley :> ALE TO W NEXT ♥ Który nie wiem kiedy się pojawi . Albo jutro lub w Niedziele . <3 Kocham was i to bardzoooooo ! Dziękuje za komentarze. :3 
A i mam pytanko : Dodać gadżet " Obserwatorzy " ? 
Pozdrawiam xxx + KC :3


czwartek, 6 lutego 2014

Rozdział : 6

- Niall ! - rzuciłam się chłopakowi na szyję .
- Cześć Księżniczko ! - odpowiedział całując w policzek .
Weszliśmy do środka domu przyjaciółki a następnie do salonu , w którym siedziała Kate z Harry'm .
- Cześć Niall - powiedziała przyjaciółka przytulając chłopaka .
- Siema stary . - powiedział Harry .
Usiedliśmy na kanapie wcinając jeszcze ciepły popcorn .
- Słuchajcie mogę porwać Rose? - zapytał Niall .
- No jasne tylko ma wrócić cała i zdrowa - odpowiedziała przyjaciółka z uśmiechem na twarzy .
- OK. będziemy za 2-3 godziny . - powiedział chłopak wstając z kanapy .
Wyszliśmy z salonu , zabrałam telefon z komody oraz dżinsową kurtkę . Ciekawiło mnie gdzie jedziemy , ale chłopak nic nie chciał powiedzieć . Parę minut później znaleźliśmy się w samochodzie Horan'a . Chłopak wręczył mi czerwoną chustkę , abym zasłoniła ją oczy .
- Niall jest to konieczne ?
- Tak !
Nie chciałam się kłócić tylko zawiązałam tak jak kazał mi Niall . Jechaliśmy może z 15 min . Dziwnie się czułam z zasłoniętymi oczami , bo nie wiedziałam dokąd jedziemy . Tak w ogóle to skąd się wziął Blondyn u przyjaciółki ? .. Może to do niego właśnie dzwonił Harry? No mniejsza o to ..ważne , że mnie wyrwał od tych Zakochańców . Nagle poczułam jak hamuje chłopak autem i wysiada z niego . Usłyszałam , że moje drzwi ktoś otworzył . Zapewne on . Złapał mnie za rękę i pomógł mi wyjść .
- No możesz ściągnąć .
Rozejrzałam się po okolicy . Było dużo karuzeli , czuć było popcorn i watę cukrową .
- Czy my jesteśmy w Wesołym Miasteczku?
- No tak . Cieszysz się ?
- No pewnie . !
Uwielbiałam tu przyjeżdżać jako mała dziewczynka . Z tego co pamiętam to ostatni raz tu byłam z Tatą mając 13 lat . Czyli sporo lat temu aż pięć . Chodziliśmy między różnymi butkami , karuzelami  czy kolejkami.W pewnym momencie zwróciłam uwagę na dużego brązowego misia .
- Chodź wygram dla ciebie tego Wielgachnego misia .
- Okey .
Czy on mi czyta w myślach ? Ten pluszak był na prawdę świetny . Podeszliśmy do stoiska . Chłopak wskazał na misia , że chce go wygrać . Mężczyzna podał mu 3 piłeczki i musiał trafić w wszystkie szklane butelki . Rzucił jedną , drugą i strącił większość.
- Zostały trzy i ma Pan misia .
Blondyn rzucił i wszystkie butelki się przewróciły . Odwrócił się do mnie i rozłożył ręce , żebym mogła go przytulić . A ja wariatka zaczęłam skakać ze szczęścia .
- Jestem Mistrzem !
Mężczyzna podał mi misia . Objęłam go całego . Był bardzo duży i milutki w dotyku . Jednym słowem Zajebisty .
- Dziękuje Niall .
- Nie ma za co .
- Nazwę go Ted . Podoba Ci się .
- Hahaha . Świetne imię . Wiesz co pomogę Ci .
- Okey .
Podałam mu go . Czułam , że mam gorące policzki od tego wtulania się w misia . Następną atrakcją była Sala śmiechu . Nie wiem co miała wspólnego ta nazwa z lustrami . Podeszliśmy do jednego z luster , w którym byliśmy bardzo chudzi a przy innym grubi . Kolejną rozrywką były Auta . W jednym usiadłam z Ted'em , z którym się ledwo zmieściłam a w drugim Niall .
Bawiliśmy się jak małe dzieci , które patrzyły się na nas obok . Cały czas wjeżdżałam w pojazd Blondyna a on we mnie . Minęło 15 min i musieliśmy zejść . Wyciągnęłam Ted'a i ruszyliśmy do wyjścia głównego .
- Zabiorę Cię w jeszcze jedno miejsce OK?
- Okey .
Podeszliśmy do samochodu chłopaka . Wpakowałam pluszaka na tylne siedzenie i zajęłam miejsce koło kierowcy .
- To gdzie jedziemy ?
- Kolejna Niespodzianka .
- No dobra .
Kolejna myśl : Gdzie tym razem jedziemy ? Zwróciłam uwagę , że chłopak kieruje się w stronę Centrum , bo było widać coraz bliżej Big Ben'a , którego parę minut później minęliśmy . W pewnym momencie zjechaliśmy na parking .
- I to jest ta niespodzianka - Parking?
- Hahahaha . Nie no co ty !
Niall wysiadł  i obszedł dookoła czterokołowca by otworzyć mi drzwi . Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy w Miejsce - Niespodzianka . Przeszliśmy most zwany Tower Bridge a następnie weszliśmy do Parku . Szliśmy kawałek jakąś ścieżką . No i w końcu zatrzymaliśmy się przy ławeczce , z której można było zobaczyć Big Ben'a , całe Centrum czy Most . Usiedliśmy a ja zaczęłam obserwować Londyńską Panoramę .
- Podoba Ci się ?
- Jest Pięknie . Skąd znasz to miejsce . ?
- Przychodziłem tu jak byłem mały .
Wszystko było takie ..Magiczne . Tak na prawdę to Nocą Londyn jest śliczny . Wszystko oświetlone . Pierwszy raz tu jestem i myślę , że nie ostatni . Pomyślałam sobie , że tak dużo o sobie nie wiemy , więc może najwyższy czas się bardziej poznać .
- Niall powiedz mi coś o sobie ?
Skierowałam głowę na chłopaka a on się uśmiechnął .
- Hmm. no dobra . Pochodzę z Irlandii . w wieku 5 lat przeprowadziliśmy się tutaj . Jestem jedynakiem . Interesuję się muzyką . Głównie gra na gitarze. No chyba to wszystko . To teraz Ty !
- Okey . Od urodzenia mieszkam w Londynie a na naszej Dzielnicy od 10 lat . Również jestem jedynaczką . Od 2 lat wychowuje mnie mama , bo moi rodzice się rozwiedli . Hmm. Lubię czasem coś narysować . Ale nie powiedziałabym , że mam tam jakiś talent .
- Ciężko Ci bez Taty?
- Wiesz .. przez pierwszy rok . Było Strasznie .! Ale już dorosłam .. I jakoś z tym żyje . A tak zmiana tematu : Fajnie razem wyglądają Harry z Kate nie?
- Też byśmy ładnie wyglądali .
Wstał chłopak z ławki podziwiając widoki a zarazem stojący tyłem do mnie .
- Niall.. Mówiłam Ci ..
Powiedziałam wstając z ławki i podchodząc do chłopaka .
- Tak wiem .. Tylko się liczy Louis .
- Niall.Może zaśpiewałbyś coś dla mnie ?
-  Czemu zmieniasz temat ? Nie możemy już porozmawiać o Nas.. Ale przepraszam nie ma Nas?! Innym razem . Jest już późno ..
- No dobrze .
Wracaliśmy tą samą drogą co przedtem . Idąc chodnikiem spoglądałam na chłopaka , który był smutny , zły .. Nie wiem jak określić jego samopoczucie . Wszystko negatywne . Po co zaczynałam ten temat ?! Po co .!? Rose no po co ?! Teraz byśmy w drodze powrotnej rozmawiali a nie szli jakbyśmy się nie znali . Jak zwykle to wszystko moja wina . Doszliśmy do parkingu a następnie weszliśmy do auta i jechaliśmy do domu Przyjaciółki . Nie mogę sobie wybaczyć czemu zepsułam ten wieczór . Niall chciał , żeby było fajnie a ja? Zepsułam tą ostatnią chwile , minute , sekundę czy godzinę razem .. No zepsułam . Przez całą drogę nie zamieniliśmy zdania . Bałam się , że Niall już nie będzie mieć ochoty ze mną więcej porozmawiać albo gdzieś wyjść . On dla mnie zrobił tyle rzeczy a ja dla niego ?! Nic ! Puste " NIC " .. W mgnieniu oka znaleźliśmy się pod domem Kate . Zastanawiałam się jak sprawić , żeby nie był ZŁY ... Tylko jedno mogło się sprawić , że znowu na jego twarzy pojawi się szczery uśmiech.. Pocałunek . No właśnie pocałunek . Chłopak chciał już otwierać drzwi ale mu przerwałam :
- Niall? Jesteś zły ?
Odwrócił głowę i złożył na swojej twarzy sztuczny uśmiech . Czyli jednak . Jest zły .. Zaczęłam działać . Ta cisza , jego smutek na twarzy . No normalnie serce mi się krajało .. Nie chciałam , żeby tak było . Odpięłam pas . Przybliżyłam się do chłopaka i zaczęłam go całować .
- Chociaż tak mogę Ci podziękować za Wszystko .
Blondyn wysiadł z auta a następnie poszedł mi je otworzyć . Nic nie mówił .. Czy ja dobrze zrobiłam z tym pocałunkiem .? Stałam oparta o samochód a Niall wyciągał misia . Po chwili położył go na chodniku i podszedł do mnie . Stał bardzo blisko , nasze usta dzieliły centymetry . Ręce oparł o samochód i wpatrywał się swoimi błękitnymi oczami w moje .
- Co mam zrobić , żebyś zakochała się we mnie !?
- Niall proszę Cię ...
- Nic już nie mów .
Chłopak mocno objął mnie i zaczął namiętnie całować . Zamknęłam oczy .. Jego pocałunek powodował , że czułam się jak w niebie . Kiedy przestaliśmy się całować  Horan tylko uśmiechnął się i podał misia .
- Wiesz , że Cię Kocham .. Będę Walczyć o Ciebie . Dobranoc Księżniczko .
- Dobranoc Niall .
Objęłam Ted'a i wbiegłam po schodach otwierając drzwi od domu . Następnie weszłam do salonu , w którym była sama Kate .
- I jak opowiadaj !
- Byliśmy w Wesołym Miasteczku . W parku , Niall wygrał dla mnie Misia , a nazywa się Ted . No i ... to wszystko .
- A o całowaniu to nie wspomniałaś nie ? Bo po co?
- Skąd wiesz?!
- Widziałam przez okno . Rose powinnaś z nim być .. Pasujecie do siebie !
- Nie ładnie tak podglądać .. Kate .. muszę ci coś powiedzieć ...
- No no mów !
- Ja .. go nie.. kocham ... Zakochałam się w Louis'ie .
- To czemu się z Niall'em całowałaś ?!
- Bo myślałam , że do tego nie dojdzie ...
- Oh. Rose . Ale i tak moim zdaniem powinnaś z nim być .
Może przyjaciółka ma racje ? Niall mi wspominał , że Lou nie lubi chodzić z dziewczynami tylko się z nimi zabawiać w łóżku.. Może to przeznaczenie ? Ja i Niall? .. Może powinnam z nim być ? Kurde?! No nie wiem...
********************************************************************************
Aloha ! ♥

Witajcie moje Skarby :3 I jak się wam podoba? Jak myślicie powinna z nim być ? :) Czy jednak coś z tym Lou? Komentujcie :3 / No znowu chce wam bardzo podziękować za komentarze ^^ , które tak bardzo dużo dla mnie znaczą :3 Nie wiem dokładnie kiedy będzie Next czy jutro rano czy wieczorem albo może dopiero w Sobotę : > Kocham was bardzo i zapraszam też na 2 bloga ---> http://only-dreams-one-direction.blogspot.com/
Pozdrawiam xx

PAMIĘTAJCIE O KOMENTOWANIU ! ♥♥♥








środa, 5 lutego 2014

Rozdział : 5

Ten oto rozdział Dedykuje Wszystkim Komentatorom :3 A najbardziej : Horanowej ;3 Kocham <33
********************************************************************************
Weszliśmy do kuchni . Niall usiadł na krześle a ja szybko pobiegłam na górę po wodę utlenioną i gazę . Następnie podbiegłam do chłopaka podkładając gazę z wodą utlenioną na rozwaloną wargę cały czas płacząc .
- Ej księżniczko wszystko już w porządku  . - powiedział chłopak wycierając moje łzy .
Kiedy skończyłam usiadłam chłopakowi na kolanach i go bardzo mocno przytuliłam szepcząc mu do ucha : Dziękuje Niall . Bardzo Ci Dziękuje .. Chłopak tylko uśmiechnął się i złożył pocałunek na moim czole .
Spojrzałam na zegar , który wisiał w pomieszczeniu wskazując 3:55 . Matko już prawie czwarta rano a ja nie śpię .
- Słuchaj może zostanę do rana? Bo kto wie czy ten Idiota nie przyjdzie .
- Nie no jasne .
- Kanapa i koc mi wystarczy .
- Okey .
Poszliśmy do salonu . Przyniosłam chłopakowi poduszkę i granatowy koc , który położyłam na kanapie . Cały czas chodziła mi myśl : Jak tu się dostał Mike ? Nosz kurwa jak ?! Spojrzałam na uchylone drzwi tarasowe . Co za cwaniak ! Już wszystko wiedziałam .. Mój " przyjaciel " o ile teraz jeszcze go mogę tak nazywać wszedł tarasem .. Podeszłam do kanapy ,na której siedział Niall lekko uśmiechając się .
- Dobranoc - powiedziałam wychodząc z salonu kierując się do mojej sypialni .
- Dobranoc Księżniczko - usłyszałam odpowiedź chłopaka kiedy byłam już na górze .
Rozebrałam się z sukienki zakładając piżamkę jaką była o wiele rozmiarów większa czarna koszulka . Wskoczyłam do łóżka . Ostatni raz spojrzałam na telefon pokazujący 4:16 .. Coraz mniej czasu do rana . Próbowałam spać na lewym boku później na brzuchu i na prawym . - Kurwa ! - powiedziałam cicho .
No nie umiem zasnąć ! Ta cała sytuacja , która się dziś wydarzyła .. Nie dawała mi spokoju . Zaczęłam leżeć na plecach wpatrując się w sufit . Kilkanaście minut później postanowiłam zejść na dół do Niall'a . Wyszłam z pokoju schodząc po schodach na palcach . Kilka sekund później byłam już na dole . Weszłam po cichu do salonu i uklękłam przed Horan'a głową .
- Niall , Niall! Śpisz? - powiedziałam do chłopaka , który po chwili otworzył oczy .
- Coś się stało ?- odpowiedział siadając na kanapie wpatrując się na mnie .
- No i to coś strasznego .... Nie umiem zasnąć ... - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy .
- Hahaha . Och. Rose .. Już myślałem , że coś się stało ..! - powiedział chłopak odwzajemniając uśmiech .
- Ale Niall to straszne . - powiedziałam do chłopaka .
- Chodź do mnie .. Przy mnie na pewno zaśniesz . - odpowiedział .
Wstałam z podłogi patrząc na kanapę . Przecież my tu się we dwóch nie wyśpimy ?! Jak on to sobie wyobraża?
- Wiesz co Niall może pójdziemy do mojego pokoju .. Mam o wiele większe łóżko .
- OK.
Pobiegliśmy na górę . Zastanawiałam się co ja zaś wyrabiam z Nim ?! Sama w domu z chłopakiem , którego znam zaledwie parę dni ? Może tydzień ? I co już idę z nim ..?! Spać . Niech on sobie nie myśli o innych rzeczach , bo go od razu wywalę z pokoju albo nawet z domu . Parę minut później byliśmy w pokoju a następnie już leżeliśmy w łóżku . Minęło kilka minut a chłopak już spał a ja oczywiście Nie?! Odwróciłam głowę i spojrzałam się na blondyna , który tak słodko spał . Czas leciał jak oszalały a ja nadal nie śpię . Nagle poczułam jak Horan przybliża się do mnie i obejmuje ręką a ja znowu odwróciłam głowę , którą położyłam na jego torsie no i wreszcie zasnęłam nawet nie wiem już kiedy .

~~~~~~~~~~

Rano obudził mnie telefon , na którym wyświetlił się napis : Mama . Zignorowałam go i poszłam dalej spać . Minęła godzina i wygramoliłam się z łóżka udając się do toalety . Między czasie przypominałam sobie co się wczoraj wydarzyło : Impreza , Naćpany Mike , Bójka , Niall , z którym poszłam spać . Kurde no właśnie gdzie on??! .. Szybko ubrałam się ---> http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/bloxlite/f640x640/40/21/8666cd139d.jpg i zrobiłam lekki makijaż oraz spięłam włosy . Kilka minut później zeszłam na dół w poszukiwaniu Blondyna . Najpierw weszłam do salonu , ale go tam nie było . Później do kuchni  i go tam znalazłam . Siedział na krześle oczekując chyba na mnie . 
- Cześć Księżniczko - powiedział chłopak podając talerz z kanapką i ciepłą kawą .
- Jaki ty jesteś kochany , ale wiesz nie trzeba było .. Sama bym sobie zrobiła śniadanie . - powiedziałam przytulając chłopaka . Między czasie dostałam 2 wiadomości . Jedna była od przyjaciółki z zapytaniem kiedy przyjdę , a druga od Mike , że bardzo przeprasza za wczoraj . Niall również dostał wiadomość , ale z tego co mi powiedział to od mamy , że gdzie jest i czeka na niego w domu . Poszłam na górę po torbę , do której wrzuciłam piżamkę , kosmetyki i inne potrzebne rzeczy . Dzisiaj nocuję u Kate i z tego powodu bardzo , ale to bardzo się cieszę , bo nie będę musiała się martwić czy bać , że Mike  w każdej chwili może przyjść do mojego domu . Wpadłam na pomysł , że odprowadzę chłopaka do domu , ponieważ i tak idę w tamtym kierunku do przyjaciółki . Zabrałam klucze z komody i zamknęłam dom ruszając do domu Horan'a . Szliśmy z 10 min , aż znaleźliśmy się pod domem Niall'a .
- Niall dziękuje za wszystko . No i do zobaczenia - powiedziałam przytulając go . 
- Nie ma sprawy Księżniczko Do zobaczenia - odpowiedział wchodząc do domu . 
Szłam ulicami pochmurnego Londynu . W drodze do domu dziewczyny weszłam do jakiegoś Marketu robiąc małe zakupy . Kupiłam dużo słodyczy i napój oraz popcorn . 20 minut później znalazłam sie na posesji Państwa Walker'ów , czyli u przyjaciółki . Jej domu również był duży i śliczny . 
Zadzwoniłam do drzwi , które otworzyła Kate . Od razu rzuciłam się jej na szyję . 
- Zaraz mnie udusisz ! 
- Hahaha . Okey .
Zaniosłyśmy do kuchni "małe" zakupy a następnie udałyśmy się do pokoju dziewczyny , aby trochę poplotkować . Pierwsze co chciałam powiedzieć to co się wczoraj dokładnie stało . Usiadłyśmy na łóżku i zaczęłam opowiadać . Przyjaciółka uważnie słuchała , aż do momentu " Mike był pod wpływem narkotyków ".. Wstała z łóżka i zaczęła chodzić po pokoju . 
- Robisz sobie jaja? Nie? On Cię chciał .. Nie wierze .. Ale on jeszcze ćpał? Rose .. on?! - mówiła dziewczyna chodząc po pokoju . 
- Kate spokojnie ... Tak to prawda .. Sama nie rozumiem czemu to On? Ale całe szczęście znalazł się po chwili Niall . - powiedziałam do dziewczyny spoglądając na okno .
- No całe szczęście .. Boże Rose on mógł Cię skrzywdzić ! - powiedziała dziewczyna siadając koło mnie . 
- Mógł .. - odpowiedziałam wycierając łzę , która spłynęła po policzku . 
Minęła godzina i usłyszałyśmy głos mamy Kate , która wołała nas na obiad . Wyszłyśmy z pokoju schodząc do kuchni . 
- Dzień Dobry - powiedziałam wchodząc do pomieszczenia . 
- Cześć Rose , siadajcie . - opowiedziała Mama przyjaciółki . 
Okazało się , że o 18.00  mamy wolną chatę , ponieważ jej rodzice wychodzą do znajomych i wrócą późną nocą . Już planowałam wieczór : Filmy , słodycze i wiele innych rzeczy . Pomogłyśmy posprzątać po obiedzie i z powrotem ruszyłyśmy do jej pokoju . 
- Nadal nie mogę uwierzyć w to co mi powiedziałaś . - powiedziała dziewczyna zamykając pokój .
Rozmawiałyśmy i siedziałyśmy na Facebook'u , aż gdy nadeszła osiemnasta godzina , czyli same w domu . 
Usłyszałyśmy , krótkie słowo " Wychodzimy " i trzask drzwiami . Zbiegłyśmy na dół wyciągając jedzenie oraz robiąc popcorn . Weszłam do salonu szukając jakiegoś filmu w Tv , a Kate przyrządzała smakołyki . Podczas gdy przygotowywałyśmy imprezę 2 osobową , usłyszałyśmy dźwięk dzwonka do drzwi . Spojrzałam na dziewczyna a ona na mnie . 
- Spodziewałaś się kogoś ? - zapytałam dziewczynę zmierzając do drzwi .
Otworzyłam je i ujrzałam Harry'ego . 
- Cześć Rose , jest Kate ? - zapytał wchodząc do środka .
- Yhm . w kuchni . - odpowiedziałam idąc za nim . 
- Harry ! Co ty tu robisz? - powiedziała przyjaciółka przytulając Loczka . 
- No jak widać przyszedłem - odpowiedział uśmiechając się ..
Kurde no Harry . Dziś ?! Serio!? Chce spędzić mile wieczór . Ale Romeo przyjechał .. Niech to szlag ! Jeszcze niech doda , że ją gdzieś zabiera . To po prostu Jebne . Nagle poczułam wibracje w kieszeni . Był to mój telefon . Mama dzwoniła . Wyszłam z kuchni wbiegając na górę i wciskając zieloną słuchawkę . 
- Rose ! Matko Boska .. Odbieraj telefon !
- Cześć mamo ! Przepraszam Cię przedtem jak dzwoniłaś spałam .
- No dobrze .. A jak ci tam mija wolny czas bez Matki?
- No super . Aktualnie jestem u Kate ..
- Aaa no tak ! To wam nie przeszkadzam . Będę jutro o 18 w domu . Kocham Cię . Pa .
- No pa pa .

Tymczasem na dole :

- Mówiła Ci już Rose co się wczoraj stało ? - zapytał Harry .
- Tak ... Nie mogę uwierzyć , że Mike .. Nasz najlepszy przyjaciel ćpał ?! - odpowiedziała Kate . 
- Może pójdziemy dziś na jakąś kolacje? Co? Kochanie? - zapytał chłopak obejmując przyjaciółkę . 
- No ale ... Harry .. A co z Rose? - odpowiedziała dziewczyna . 
- Poczekaj - powiedział chłopak gdzieś dzwoniąc . 
Zeszłam na dół . Harry z kimś rozmawiał w salonie . Weszłam do kuchni , w której kontynuowała robienie jedzenia Kate . Kiedy skończyła poszłyśmy do Harry'ego i zaczęłam wypytywać ich od kiedy są razem i jak się poznali . Styles zaczął opowiadać jak to się wszystko zaczęło , gdy znowu usłyszałam dzwonek do drzwi.
Postanowiłam iść otworzyć .. W drzwiach ujrzałam wysokiego Blondyna .
- Niall ! - powiedziałam rzucając się mu na szyję .

********************************************************************************
Bardzo dziękuje za kom. ;3 Next pojawi się jutro albo pojutrze WIECZOREM ;3 Kocham was i bardzo i to cholernie bardzo przepraszam , za opóźnienie ;3 
Pozdrawiam xx ♥





wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział : 4

Wbiegłam do szkoły . Leciałam korytarzem do sali nr. 123 , w której miałam Historię . - Cholera znowu się spóźniłam . - powiedziałam na głos , ale i tak przecież nikogo nie było na korytarzu . Minęłam 120 , 121 , 122 i zatrzymałam się przy klasie 123 . Wzięłam głęboki wdech i weszłam do środka . Wszystkie oczy patrzyły się na mnie oprócz nauczyciela , do którego podeszłam .
- Panno Lopez spóźniła się .
-Wiem bardzo przepraszam , bo zaspałam .
- Tak , tak siadaj już .
Przeszłam na sam koniec klasy udając się do ławki . Dziś znowu nie było Kate i będę siedzieć kolejny dzień sama . Spojrzałam na dwie ławki ostatnią i przed ostatnią . Na końcu siedział Niall z Harry'm a przed nimi Lou . Rozejrzałam się po klasie czy są gdzieś wolne miejsca . Niestety nie ma . Podeszłam do Lou , który pilnie słuchał Pana Levis'a . Rzuciłam torbę koło ławki i dosiadłam się do Tomlinson'a .
- Cześć Rose - powiedział chłopak nadal słuchając nauczyciela .
- Hej Louis - odpowiedziałam .
Całą lekcję wpatrywałam się w kolegę z ławki . Był taki przystojny . W pewnym momencie zobaczył , że go tak obserwuje i wybuchł śmiechem .
- Cooo? - powiedział brunet patrząc się na mnie cicho śmiejąc się .
- Nic? - odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem .
Odwróciłam się w drugą stronę i patrzałam na klasę . Nagle obok mnie znalazł się liścik . Rozłożyłam go i ujrzałam napis : Hej Księżniczko ! :) Co tam ? Od razu było widać , że to pisze Horan . Pisałam mu odpowiedz , gdyż zadzwonił dzwonek . Zabrałam karteczkę i wsadziłam do kieszeni od spodni . Szłam korytarzem kierując się do szafki . Wyłożyłam parę książek i zeszytów a następnie zamknęłam szafkę . Kolejną lekcją był Angielski . Parę minut później znalazłam się już pod salą siadając na podłodze i wyciągając telefon . Na wyświetlaczu widniały 3 nieodebrane połączenia . Dwa od mamy i jedno od Mike'a.
Do mamy zadzwonię później , bo teraz mam lekcje a z przyjacielem nie mam ochoty rozmawiać . W mgnieniu oka siedział już koło mnie .
- Rose chce cię przeprosić .
Wstałam z zimnej podłogi i szłam korytarzem prowadzącym na zewnątrz szkoły . Słyszałam w oddali jak biegnie i woła wciąż moje imię ale próbowałam go ignorować . Stałam na schodach szukając blondyna z kolegami . Każdą ławkę przeleciałam oczami ale go nigdzie nie było . W końcu go znalazłam stał koło ławki w czarnych okularach przeciwsłonecznych wpatrując się do mnie . Ruszyłam do niego zbiegając ze schodów , gdy nagle poczułam mocny ucisk lewego nadgarstka . Odwróciłam głowę i ujrzałam Owen'a .
- Puszczaj ! - krzyknęłam na chłopaka .
- Rose wysłuchaj mnie. Proszę cię . - powiedział chłopak nadal trzymając mój nadgarstek .
Nie chciałam go wysłuchiwać jak będzie mi mówić , żebym sobie opuściła kontakty z Niall'em i resztą .
Po chwili mnie puścił a ja szłam do ławki , na której siedziała trójka nowych znajomych . Słyszałam za sobą jak idzie za mną cały czas Mike . No nie da mi dziś spokoju?!
- Kurwa Rose ! Zatrzymaj się ! Chce tylko porozmawiać .
Zatrzymałam się stałam może 2-3 m przed ławką chłopacy obserwowali mojego przyjaciela jakby chcieli się na niego rzucić . Odwróciłam się a on podszedł do mnie .
- No słucham cię co ty chcesz?!
- Słuchaj przepraszam cię , ale nie rób tego ... Rose !
- Nie będziesz mówić jej co ma robić - powiedział Harry podchodząc do mnie.
- Styles co ty teraz po jej stronie?
- Zawsze byłem i będę .
- Rose albo Ja albo oni - powiedział pokazując palcem na Niall'a i Lou .
- Jesteś nie normalny!? Nie będę wybierać między przyjacielem a kolegami.- krzyknęłam na chłopaka stając bardzo blisko niego . Byłam tak nabuzowana , że chciałam się już na niego rzucić , ale powstrzymał mnie Harry .
- Wybieraj ! Kurwa ! - krzyknął na mnie niby przyjaciel .
- Nie na widzę cię . - odpowiedziałam . Czułam jak mi łzy lecą po policzku , które szybko wytarłam . Parę minut później odszedł a ja z Loczkiem podeszłam do ławki .
- Nie przejmuj się nim . - powiedział Lou z uśmiechem na twarzy .
- Czemu on mi kazał wybierać ?! - powiedziałam .
Cała sytuacja była bardzo dziwna . Zaczęłam myśleć o Mike słowach : "Styles co ty teraz po jej stronie "
Nie rozumiałam o co mu chodziło? Oni się znają? No w końcu Harry był chłopakiem jego siostry . Ale mi się wydaję , że mu chodzi o coś więcej . Usłyszeliśmy dzwonek i zaczęliśmy się zbierać . Niall mocno mnie przytulił i pocałował w policzek mówiąc : Nie przejmuj się tym idiotą . Po tych słowach uśmiechnęłam się i ruszyliśmy do środka szkolnego budynku .
         
                                                                           ~~~~~~

Do domu odprowadził mnie Niall , który przyjdzie również po mnie na imprezę . Zrobiłam obiad , który kilkanaście minut później zjadłam . Zadzwoniłam do Przyjaciółki , która w końcu odebrała ode mnie telefon .
Opowiedziałam jej co się działo przez te dni , w których jej nie było . Bardzo się zdziwiła na zachowanie Mike . - Rose to do niego nie podobne? Serio?! - powiedziała przyjaciółka po drugiej stronie połączenia .
- No mówię Ci , cieszę się , że dziś Piątek - odpowiedziałam . Rozmawiałam z Kate dobrą godzinę a następną z mamą . Spojrzałam na zegar , który wskazywał 17 : 55 . Cholera za godzinę będzie po mnie Niall. Wstałam z krzesła i pobiegłam na samą górę do swojego pokoju . Zabrałam z łóżka naszykowaną sukienkę i poszłam do łazienki ją ubrać . Następnie zrobiłam makijaż , fryzurę , założyłam łańcuszek , kolczyki i byłam gotowa . Zabrałam buty i wyszłam z pokoju . Teraz pozostało mi czekać na Blondyna , który pojawił kilka minut później . Otworzyłam mu drzwi i wszedł do środka .
- Gotowa? Wow! - powiedział chłopak wpatrując się w moją postać .
- Dziękuje - posłałam mu buziaka w policzek .
Założyłam czarne szpili i zabrałam jeansową kurtkę i byłam gotowa do wyjścia . Chłopak był ubrany w dżinsy oraz białą koszulkę . Doszliśmy pod duży brązowy dom . Już na podjeździe było słychać głośną muzykę . Zapukaliśmy do środka a drzwi otworzył nam Louis .
- Ooo! Jesteście . Rose świetnie wyglądasz. - powiedział chłopak zapraszając do środka .
Miał wielki dom a w środku nowocześnie . Następny co ma bogatych rodziców . Obstawiam , że Harry też ma wielką chate i w środku bosko . No właśnie ujrzałam Harry'ego siedzącego na kanapie z Kate! Podeszłam bliżej a chłopak wstał i mnie przytulił .
- Hej Harry - powiedziałam do chłopaka .
Po chwili wstała przyjaciółka ubrana w beżową krótką sukienkę .
- Rose? Co ty tu robisz?
- A Ty?
- Eh.. no dobra muszę ci coś powiedzieć . Jestem z Harry'm.
- Na prawdę ..! Ale super .
Przytuliłam ich i poczułam jak ktoś mnie ciągnie za rękę . Był to Lou ciągnący mnie do grupy , w której wszyscy tańczyli .
-Musisz zatańczyć z Gospodarzem ! - powiedział chłopak , kiedy znaleźliśmy się na miejscu .
- Hahaha no dobra Gospodarzu - powiedziałam do chłopaka , który zaczął się śmiać .
Zaczęliśmy tańczyć . Lou bardzo dobrze tańczy . Później zaczęliśmy się wygłupiać . Ujrzałam Niall idącego w naszym kierunku . Złapał mnie za rękę i obrócił o 180 stopni .
- Odbijany Lou . - powiedział Niall tańcząc tym razem ze mną .
- Hahaha wybaczam ci - powiedział śmiejąc się .
Teraz tańczyłam z Blondynem . On również świetnie tańczy . W oddali widziałam Przyjaciółkę bawiącą się z Harry'm . Wyginaliśmy się na parkiecie w rytmie muzyki . Spojrzałam na Gospodarza , który latał po domu jak oszalały . Nagle zwróciłam uwagę na dziewczynę , która się do niego przytula .Była to Miley . No co za dziwka ! Spojrzałam na Niall'a a on tylko się uśmiechnął .
- Niall powiedz mi czy Lou chodzi z Miley ?
Chłopak wybuchł śmiechem .
- Nie coś ty to tylko zabawka na jedną noc .
- Aha..
- Ej coś się dzieje?
- Wyjdziemy na zewnątrz .?
- Jasne .
Chłopak złapał mnie za rękę i ruszyliśmy do drzwi tarasowych . Weszliśmy na ogród , który nawet wieczorem wygląda świetnie . Był też duży basen , huśtawka i różnego rodzaju kwiaty . Podeszłam do huśtawki i na nią usiadłam .
- Słuchaj Niall mam pytanie .
- No dawaj Księżniczko .
- Czujesz coś do mnie .
Chłopak przejechał lewą ręką włosy i spojrzał w dół . Tak jak myślałam . Czuje coś . Nie chce z nim być .. Tylko jak to mu powiedzieć , żeby go nie urazić .
- Niall bo ja... zakochałam się w Louis'ie .
Chłopak spojrzał na mnie i ukucnął przed mną .
- Jasne rozumiem Księżniczko , ale muszę ci powiedzieć , że będę czekać na ciebie . Będę walczyć .
Podeszłam do chłopaka i go mocno przytuliłam . Chyba nie jest zły? Przynajmniej nie wygląda .
Wróciliśmy do środka . Całą noc tylko drinki i tańce . Weszłam do kuchni , w której dyskutował Lou z Niall'em .
- Zapłaciłeś mu?
- Tak ale mam tylko 3 paczki .
- Kurwa!
Weszłam do środka . Chłopaki nie zauważyli , że słyszałam ich rozmowę .O czym oni gadali? Prochy? Kiedy stałam koło nich od razu zmienili temat .
- I jak się bawisz ? - zapytał Lou z uśmiechem na twarzy .
- Świetna impreza - odpowiedziałam .
- Co Rose zwijamy się ? - powiedział Niall.
- No chyba - odpowiedziałam .
Pożegnaliśmy się i wyszliśmy z domu Tomlinson'a . Chwyciłam chłopaka za rękę i szliśmy w kierunku naszej Dzielnicy . Parę minut znaleźliśmy się pod moim domem . Stanęliśmy przed domem i zaczęłam się żegnać z Horan'em .
- Miłej nocki Księżniczko.
- Nawzajem .
Weszłam do środka domu . Chciało mi się pić , więc weszłam do kuchni zrobić coś do picia . Zapaliłam światło i ujrzałam Mike'a .
- Co ty tu robisz?!
- Kochanie chciałem cię przeprosić ..
Zaczął się zbliżać . Parę sekund  później stał już koło mnie i głaskał moje policzek . Odepchnęłam  i spojrzałam na niego . Miał powiększone źrenice . Ćpał?! On?!
- Co ty brałeś ?!
- Kokaina .
Zaczął wyciągać z kieszeni woreczek z białym proszkiem .I znowu podszedł do mnie .
- Chcesz trochę ? Weź .. Zabawimy się trochę .
Podszedł do mnie i zaczął podnosić mi sukienkę .
- Zostaw mnie , nie dotykaj mnie !
Pobiegłam na górę a on za mną i zamknęłam się w pokoju . Wyciągnęłam z torebki telefon i wybrałam numer Niall'a .
- Halo? Rose?
- Mike ... jest w moim domu .. naćpany .. chce mniee.. Proszę cię ...
Za drzwiami słyszałam dobijającego Owen'a  : Rosee ! Otwórz drzwi !
- Zaraz będę .
Siedziałam na łóżku .. Wycierałam łzy spływające po policzku . Parę minut później Mike wyważył drzwi a ja zaczęłam krzyczeć : Pomocy ! .Wbiegł do środka i rzucił się na mnie . Zaczął mnie całować a ja próbowałam go odepchnąć ale mi to nie wychodziło . Później usłyszałam jak toś wbiega na górę był to Niall . Zaczęli się szarpać  . Zbiegłam na dół .. Przyjechał Harry i pomógł Niall'owi . Mike pozbierał się z podłogi i wybiegł z domu . Wpatrywałam na chłopaków wycierając łzy . Harry wyszedł z domu a następnie pojechał . Podeszłam do Niall'a i zabrał go do kuchni .
*********************************************************************************