piątek, 14 lutego 2014

Rozdział : 11

Następnego Dnia :


Dzień jak dzień nic ciekawego się nie działo nawet w szkole . Od rana kiedy wstałam nie mogłam się doczekać spotkania z Horan'em . Nie było go tylko dwa dni . A czuje jakby dwa lata . Chodząc po szkolnym korytarzu nie widziałam Mike . Czyżby go dziś nie było? Po co się nim przejmować . Nie dość mam problemów? Znowu dziś widziałam Miley jak filtruje z innym chłopakiem z drużyny piłkarskiej . Nie rozumiem jej ? Jak tak można za plecami Louisa filtrować z innym , którego jeszcze nie ma w szkole? Czy ona w ogóle go kocha? Czy tylko zależy jej na tym , że zabierze ją do kina czy drogiej restauracji?! No gdzie tu logika? Gdzie? Po skończonych lekcjach wybrałam się z przyjaciółką na kawę . 
                                                                                
                                                                              ~~~~~~~~

- Chłopaki dziś wracają .. - powiedziała dziewczyna upijając łyk kawy .
- Yhm . - odpowiedziałam krótko .
- Nie cieszysz się ? - zapytała ze zdziwieniem ..
- No i to Bardzoo! Wiesz dobrze , że się stęskniłam za Niall'em .. - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Widzę , widzę .. Ohh. Ty Zakochańcu .! - powiedziała przyjaciółka . 
Spojrzałam przez szybę i zwróciłam uwagę na córkę z ojcem . Wyglądali na szczęśliwych . Dziewczynka może miała z 11 lat , albo mniej . Nagle przypomniałam sobie wszystkie spędzone chwile z tatą .. Te dobre i te złe . Kiedy płakałam .. Kiedy się kłóciliśmy czy Kiedy dowiedziałam się o ich rozstaniu . Westchnęłam i wróciłam do rozmowy z Kate .. Czy mi tak brakuje ojca? Serio?! Nie no nie wierze .. Co mi dziś przyszło , żeby przypomnieć sobie o Tacie ? Nawet nie mam z nim kontaktu od 2 lat ? A czy tego żałuje , że mnie mama wychowuje ? Wcale . Nie chce go znać . No ale tam w środku - w sercu czyje .. taki ucisk .. - BÓL . Czemu on to zrobił? Nie kochał mamy? Nie była atrakcyjna? Nie rozumiem .. Miałam wtedy 16 lat . Wszyscy myśleli , że jak jestem już " duża" to łatwiej będzie mi to zrozumieć . Jednak się mylili .. Było kilka , kilkanaście nocy , których nie spałam , bo płakałam . Mama nawet o tym nie wie do dzisiaj . Nic . Kompletnie . 
- Rose ? Rose? Słuchasz mnie? 
Spojrzałam na przyjaciółkę .. I tylko kiwnęłam głową , że Tak . 
- O czym myślałaś ?
- Eh.. Wspomnienia tylko ..
- Dobre czy złe?
- Tata ...
- Aha . 
Dziewczyna dobrze wiedziała jak to mi było ciężko . Chciało mi się już płakać , ale jakoś się powstrzymałam. Za dużo wspomnień . Trzeba myśleć o dzisiejszym dniu , bo właśnie DZIŚ wraca Niall . Nie mogę się doczekać , aż ujrzę znowu te błękitne oczy , blond włosy , ten uśmiech .. Po prostu się zakochałam . I nic nie poradzę . Wszyscy dookoła mieli rację co do blondyna , że powinnam być z nim .. 
Spojrzałam na wyświetlacz telefonu , który pokazywał 15:03 .. Siedzimy prawie godzinę . Wypadało by wracać do domu .. Mama będzie za godzinę . Wypiłam końcówkę kawy , która była podana w białej filiżance i wstałam z krzesła . Pożegnałam się z Kate i zabrałam skórzaną kurtkę , która znajdowała się na oparciu siedzenia oraz wzięłam torbę . Popchnęłam duże szklane drzwi i po chwili znalazłam się na świeżym powietrzu . Parę minut później byłam już w parku , przez który szłam do domu . Rozglądałam się po nim , ale nic ciekawego nie było widać , oprócz bawiących się dzieci czy osób , które chodzą z psami na spacer . Następnie byłam już przed domem . Wbiegłam po schodkach i włożyłam klucz do otworu . Próbowałam przekręcić , ale nie szło . Nacisnęłam klamkę . Okazało się , że drzwi są otwarte . Moje serce przyśpieszyło tępo .. Czyżby to znowu Mike? Stałam przed drzwiami , które były lekko uchylone . Kurwa czy ja się boje wejść do własnego domu? Tak boję się ?! Od tamtego piątku i to bardzoo ! Popchnęłam drzwi , które się bardziej otworzyły i weszłam do domu . Nagle z kuchni wyłoniła się szczupła , wysoka postać . 
- Kochanie co ty tak się skradasz do własnego domu?
- Mama? Co ty o tej godzinie robisz w domu? Nie powinnaś być w pracy? 
- Skończyłam dziś szybciej . Chodź zaraz obiad .
Od razu mi się zrobiło lepiej , że ujrzałam mamę .. a nie inną osobę , którą mógł być np. Owen . Ściągnęłam buty i weszłam do wnętrza kuchni siadając przy stole . Zainteresowała mnie koperta , która leżała obok mnie. Bardziej pismo , które było bardzo charakterystyczne i jakbym je skądś pamiętała . Przysunęłam ją do siebie i ujrzałam pismo nie byle kogo . Tylko mojego Taty . 
- Zobacz co jest w środku - powiedziała mama podając obiad .
Mam się bać ? Co tam może być ? .. Otworzyłam kopertę , która była już otwierana przez rodzicielkę . Wyciągnęłam złożoną grubą kartkę .. Było to jakieś zaproszenie . Zaczęłam czytać . 

ZAPROSZENIE !
Serdecznie zapraszamy :
Rose i Emme Lopez z osobami towarzyszącymi 
na ślub , który odbędzie się 20.10.14r. o godzinie 16 .00
W restauracji ( ......)
James i Trisha 

Nie nie mogę w to uwierzyć ?! Rzuciłam zaproszenie i zaczęłam myśleć o sowim kochanym ojcu .. No tak nie jest z moją mamą i nie będzie . Muszę się z tym pogodzić . Ale na ślub? Nie no coraz lepiej .. To już prawie za miesiąc? I z kim ja na to pieprzone wesele pójdę ?! No z kim? 
- Twój tatuś się żeni po raz drugi .. A chciałam ci powiedzieć , że wieczorem idę na randkę . 
- Spoko .. Wiesz co muszę odrobić lekcję . 
- Rose a obiad?
- Zjem później .
Ta ja i lekcje . Wbiegłam po schodach wchodząc do pokoju . Usiadłam na rogu łóżka patrząc na półkę , na której były zdjęcia .. Z rodzicami , Kate , dziadkami i wiele innych . Łza leciała po łzie . Hitem dnia jest ślub mojego taty , z którym nie utrzymuje kontaktu . Żadnego ! Nawet przez te dwa głupie lata .. nie ośmielił zadzwonić , napisać .. Nic !? Mieszkamy w tym samym Mieście .. Podobno byłam jego córeczką tatusia i co? Co mi obiecywał przy ostatnim spotkaniu ? Że się będziemy widywać . Będziemy .. A co? Nie widziałam go od dwóch lat?! Nie ciekawi go jak wyglądam , że wydoroślałam , jak w szkole ? Nic? I ja tak teraz mam sobie iść na wesele Tatusia .. Yhmm. biegnę .. 

Oczami Niall'a

Już wracaliśmy .. Jakieś dwie godziny i będziemy w Londynie . Tęsknie za moją Księżniczką . No i ona za mną ? WOW ! Siedziałem koło kierowcy - Louis'a i myślałem o jego zachowaniu co do Rose oraz o niej samej . Kto by nie myślał o tak zajebistej osobie jak ona . Uśmiechnięta , ładna , zabawna Rose . Moja Księżniczka . Zastanawiałem się czy zapytać go tą całą sytuację ? Może lepiej nie .. Pierdole zapytam .
- Louis co tym masz za problem do Rose?
- Weś mi o niej nie gadaj OK?
- Ale ona Miley nic nie zrobiła?
- Bo ty Romeo po jej stronie?! 
- Dobra .. rozmowy nie było .
Tak jak myślałem . Muszę coś zrobić , żeby uwierzył jaka naprawdę jest Cyrus ... No ale co? Jak? Kurde.. Oparłem głowę o siedzenie i próbowałem coś wykombinować . Słyszałem jak Harry rozmawia z Kate i usłyszałem jedno interesujące słowo " Diler" ..
- Coo? Jaki Diler ? - powiedział Harry do rozmówcy po drugiej stronie . 
Spojrzałem na Lou on na mnie . O kim mowa? Kto? Dowiem się jak skończy gadać . Słyszałem ciąg dalszy rozmowy " Mamy dla was prezenty " .. No właśnie mam prezent dla Księżniczki , który był schowany w granatowym pudełku . Ciekawe czy się jej spodoba . Minęliśmy właśnie tablice , na której pisało - LONDYN 70 km . Już nie daleko . Styles wychylił głowę między naszymi siedzeniami i zaczął opowiadać . Wyglądał na wkurzonego . 
- Kurwa nie uwierzycie . Mike powiedział Rose , że jest Dilerem .. 
Coo? On powiedział " Rose" nie no nie wierze.. Zabije skurwysyna . 
- A reakcja Rose? - zapytał Louis prowadząc samochód .
- A jaka ma być ? Załamana .. Jej przyjaciel " były " handluje narkotykami . Tommo na pewno skacze z  radości. - odpowiedział Harry ze śmiechem .
No nieźle się wrobił Owen . Hahahahaha . Idiota . Ciekawe co robi Księżniczka ? Wyciągnąłem telefon i wybrałem jej numer ..
- Halo? Niall?
- Hej . jak tam?
- No mam dużo do opowiadania . A tam gdzie jesteście ?
- Jakieś 60 km do Londynu . To opowiesz jak się spotkamy .. Płakałaś? Czy mi się wydaje?
- Nie .. Co Ty .. Muszę kończyć mama woła . To do zobaczenia .
- No Pa .
Ohh. Rose nie umiesz kłamać .. Co się dzieje ? Muszę się wszystkiego dowiedzieć . Ale to dopiero za dobre dwie , trzy godziny .
~~~~~~~~~~~~~~

Oczami Rose  

Siedziałam w pokoju dobre trzy godziny myśląc o tym wszystkim . Tata , Mama , Mike , Niall , Miley , Louis . Czy to nie czasem za dużo? Kurwa? Nie? Nie wiem jak już to ogarnąć . Może po prostu nie potrafię albo nie chce? Nie wiem już .. Nagle do mojego pokoju wparowała mama . Szybko przejechałam rękami po moich mokrych policzkach i uśmiechnęłam się . 
- Jak wyglądam ? ... Co ty płakałaś ?
- Świetnie ! Nie no .. co ty ? Ja? Żartujesz . 
Moja mama na prawdę wyglądała super . Miała na sobie granatową , dopasowaną do kolan sukienkę . Do tego czarne nie za wysokie szpilki . No no zaszalałaś . 
- Ten Tom padnie jak cię zobaczy !
- Nie przesadzaj OK? Będzie tu za jakieś 10-15 min . Przestawię ci go .
- OK . OK . czekam na niego . 
I tak jak rodzicielka mówiła zjawił się po 15 min . Zeszłam po schodach zaraz za mamą . W drzwiach ujrzałam wysokiego , przystojnego mężczyznę . 
- Cześć ty zapewne jesteś Rose /? Mama mi o tobie dużo mówiła .
- Dzień dobry .. A pan to Tom? 
- Tak . miło mi ..
- Mi również . 
Na prawdę wyglądał na " porządnego " faceta jak dla mamy . Ma kobieta gust . Zabrała marynarkę i wyszli z domu . No i wolna chata . Teraz zostało mi czekać na Niall'a . Weszłam do kuchni na zegarze była już 18:25 . Nie długo będzie . Zaś usłyszałam dzwonek . Podeszłam do drzwi i byłam w świecie przekonana , że mama czegoś zapomniała .
- Co zapominałaś? - zapytałam otwierając drzwi . 
- Ja? - powiedział blondyn wybuchając śmiechem ..
- Wchodź .. - odpowiedziałam ..
Ściągnął buty oraz położył na komodzie bluzę . Odwrócił się w moją stronę , a ja rzuciłam się na chłopaka mocno go przytulając .
- No hej .. Zaraz mnie udusisz .. Też cię kocham .. Też się stęskniłem ... Mam coś dla ciebie . - mówił przytulając mnie do swojego ciała .
Po chwili puściłam go i weszliśmy do salonu siadając na kanapie . Włączyłam Tv i zaczęłam rozmowę z niebieskookim . Wyciągnął z kieszeni granatowe nie za wielkie prostokątne pudełeczko . 
- To dla ciebie - wyszeptał do mojego ucha . 
Otworzyłam pudełko i ujrzałam długi , srebrny łańcuszek z wieżą Eiffla -->        http://img.szafa.pl/uploads/clothes/c1/d3/d314/3468209/1285110488.jpg
- Jej ale śliczny .. Niall nie musiałeś .. Na pewno był drogi ..
- Oj tam .. Ważne , że się podoba .. 
- Dziękuje - złożyłam całus na jego policzku .
Siedzieliśmy prawie do 22.00 cały czas rozmawiając co się działo jak go nie było . Głównie o Mike'u i Miley .. Bo to najciekawsze osoby no i dodałam o ślubie taty . Kiedy minęła 22.00 chłopak oznajmił , że jest późno a następnie wstał z kanapy i ruszył na korytarz a ja za nim . Parę sekund później pożegnał się i wyszedł z domu mówiąc " pamiętaj jutro 19 " .
Zamknęłam drzwi i zaczęłam się zastanawiać .. Jaka 19? Co? Poszłam wziąć ciepłą kąpiel .. Tymczasem kiedy się do niej szykowałam przypomniałam sobie , że jutro Horan ma urodziny .. Kurde to o to mu chodziło?! Całkiem zapomniałam .. Matko Prezent ?! ... Pobiegłam do pokoju po telefon i wybrałam numer przyjaciółki ..
- Tak Rose?
- Kate zapomniałam jutro są urodziny Niall'a i nic mu nie kupiłyśmy !?
- Cholera ! Zapomniałam .. Słuchaj to jutro po szkole? Coś mu kupimy?
- No spoko ..
- Dzięki , że przypomniałaś !
Rozłączyłam się i poszłam w końcu wziąć kąpiel .. Weszłam do wanny i zaczęłam się zastanawiać . Co teraz mu kupić ? 
*********************************************************************************
Aloha ! ♥

Witam swoich aniołków -- JAK WIDAĆ ROZDZIAŁ POJAWIŁ SIĘ OCIUPINKĘ ZA SZYBKO? bo podałam , że dopiero zacznę go pisać o tej godz. xd :D no ale xd Jak tam walentynki? :D Ja tam sama wale w Tynki :____; hahaha xd :D No z tą weną to było ciężko -,-" ale jest xd :D W kolejnym będzie się działo Urodzinowa Impreza Horan'a .. Będzie Gruboo xd :D 
No i go dodam w Niedziele :3 W mój ostatni dzień ferii :c -,-" Wieczorem lub rano :> Nie wiem jeszcze . ALE WIEM , ŻE W NIEDZIELE XD :D
Zapraszam do --> GRUPY OBSERWATORÓW :D  

Kocham , pozdrawiam xx     

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

czwartek, 13 lutego 2014

Liebster Award

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po otrzymaniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował" 


Zostałam nominowana przez --> http://alwaytogethe.blogspot.com/ i za to bardzo i to bardzo Dziękuje ;** 

OTO ZESTAW PYTAŃ :
1. Masz drugie imię? Jak tak to jakie? 
2. Jaki chcesz mieć zawód ?
3. Gdzie chcesz wyjechać?
4. Do jakich fandomów należysz?
5. Co lubisz robić w wolnym czasie?
6. Wolisz oglądać filmy czy czytać książki?
7. Co sprawia że jesteś szczęśliwa/y?
8. Czym się interesujesz?
9. Uprawiasz jakiś sport?
10. Dlaczego piszesz bloga?
11. Masz ulubioną rzecz. której nigdy nie wyrzucisz?

ODPOWIEDZI :
1. Magdalena .
2. Nie wiem :>
3. LONDYN *.*
4. Directioner - tylko :>
5. Pisać blog , spotykać się ze znajomymi .
6. To i to :>
7. To zależy :)
8. Rysuję , gram na gitarze , czytam książki :>
9. Tak , siatkówka - ręczna .
10. Kiedyś pomyślałam , że czemu nie napisać bloga o tym co lubię i co kocham i no tak jakoś wyszło :D 
11. TELEFON :d

A OTO MÓJ ZESTAW PYTAŃ :
1. Ulubiony kolor .
2. Od kiedy jesteś Directioner?
3. Hobby? Jakie?
4. Ile masz lat .?
5. Masz rodzeństwo ?
6. Ulubiona potrawa .?
7. Do której klasy chodzisz? 
8. Ulubiona piosenka 1D?
9. Grasz na jakimś instrumencie ? Jak tak to na jakim ?
10. Lubisz zwierzęta ?
11. Czego się boisz ? 

A OTO LISTA KOGO NOMINUJĘ : 


środa, 12 lutego 2014

Rozdział : 10

- Nie nie mamy .. - powiedziałam wstając z ławki .
Kierowałam się do szkoły . Co chwile odwracałam głowę czy Mike idzie za mną . Całe szczęście nie szedł . Nie mam ochoty z nim rozmawiać . Po tym co zrobił ? Kto by chciał z nim gadać ? Kto? On ... chciał mnie po prostu zgwałcić ?! I ja go mam nazywać Przyjacielem ?! Go? Nienawidzę Go ! Nienawidzę ...Miałam już go dosyć .. Jeszcze on ćpał? To jest lepsze ? ON ĆPAŁ ! Znam go dobre parę lat a tak na prawdę nie wiem o nim nic ? Nawet mi nie powiedział , że bierze używki? Owen w moim świecie nie Istnieje . Otworzyłam duże drewniane drzwi i byłam w środku budynku szkolnego . Szłam jasnym korytarzem mijając mnóstwo nastolatków . Parę minut później znalazłam przyjaciółkę , która siedziała na parapecie .
- Co chciał ? - powiedziała wpatrując się w okno .
- Nie wiem .. Po prostu chciał mi coś wytłumaczyć ... A on już nie ma co .. - odpowiedziałam również patrząc się w okno i zarazem pacząc na Mike , który cały czas siedział na tej samej ławce .
- On nie jest już naszym Przyjacielem . - powiedziała dziewczyna wstając i kierując się na lekcje .
Miała racje nie jest . Koniec naszej przyjaźni . Po kolejnej lekcji poszłam do Mike'a , który dotrzymywał towarzystwa Alice . Spojrzałam na niego i on już wiedział dobrze , że chce pogadać . Weszłam do szatni i czekałam , aż chłopak dołączy .
- Co jest?
- Mike ta cała sytuacja .
- Jaka?
- No , że ćpałeś ... próbowałeś mnie zgwałcić ..
- Głośniej kurwa ! Niech mnie jeszcze z szkoły wypierdolą . Ja Cię nie chciałem zgwałcić .. Wybacz ale tak miałem po narkotykach .. Chciałem się najwyraźniej zabawić i tyle .
- Jesteś dupkiem Kurwa ! Powiedziałeś mi to w twarz .. Dzięki . Kurwa . Dzięki ..
Wkurzyłam się i szłam śpiesznym krokiem do przyjaciółki . Nagle wspomniałam sobie o czym chciałam tak w ogóle porozmawiać z chłopakiem . Zatrzymałam się i wróciłam to Mike opartego o ścianę .
- Aa . zapomniałam . Koniec przyjaźni .
Odwróciłam się na pięcie i biegłam do Kate . W oddali usłyszałam słowo " Kurwa" i mocne walnięcie w jedną z szafek .. Ojej czyżby się wkurzył? Mógł o tym wcześniej myśleć . A on tylko to spierdolił w jeden dzień .. Nawet nie ? w godzinę albo dwie .

~~~~~~~~~~

- Do zobaczenia - powiedziałam przytulając dziewczynę na pożegnanie . 
- Pa kochanie - odpowiedziała dziewczyna . 
Minęła godzina 14.00 . Nareszcie można wrócić do domu . Tęsknie trochę za błękitnymi oczami .. Za jego słowem " Księżniczka " .. Po prostu za całym Nim .. Co ja się tu oszukuje tęsknie cholernie Bardzoo . Szłam ulicami Londynu idąc do domu . Po drodze wpadłam do kawiarni kupić kawę na wynos , której pragnęłam od początku dnia . Moje kroki są dosyć szybkie i w ten sposób wylałam ciepłą kawę na rękę .. - Cholera - powiedziałam pod nosem . Musiałam się zatrzymać i zaczęłam szukać chusteczek , żeby wytrzeć wylaną ciecz . Następnie podeszłam do kosza i wyrzuciłam brudną chusteczkę i ujrzałam w jednej z ulicznych zakamarków Mike z jakimś nie znajomym chłopakiem . Obok tej ulicy był butki i udawałam , że niby podziwiam wystawę a między czasie podsłuchuje ich rozmowę .
- Słuchaj masz tu ....
- Jakie ?
- Kokaina? A co myślałeś?! ..
- Nie no okey .. To strzałka Stary .
Usłyszałam , że się żegna , więc ruszyłam dalej , żeby się nie skapnął , że wszystko widziałam i słyszałam .
Przeszłam na światłach i weszłam w duży zielony, liściasty Park , przez który chodzę do domu - na skróty . 
Nagle poczułam jak ktoś ciągnie mnie za rękę po czym ja puszczam z ręki kubek kawy a ta osoba przyciąga mnie do drzewa . 
- Co ty sobie myślisz , że cię nie widziałem ? 
- Kurwa Mike .. Zostaw mnie w spokoju . O co ci chodzi?
- Udajesz idiotkę czy nią jesteś ? No a kto stał koło butiku jak Ja załatwiałem interesy? Hmm?
- Jesteś jebanym Dilerem . 
- Ciii.. 
- Co cicho?! Co cicho!? Mój własny przyjaciel jest - Dilerem !? Nie mogłeś mi tego powiedzieć ? Bym sobie z tobą dawno dała spokój ! 
- No właśnie dlatego !? Tylko nikt nie ma o tym wiedzieć Nawet Kate !.. Bo możesz źle skończyć Mała ..
- Ta jasne ..Tylko ,że ja przed swoimi przyjaciółmi nie mam tajemnic i ona o wszystkim wie . 
- Kurwa .. A co do Horan'a trzymaj się od niego z daleka . Jasne?
- Co ty mój ojciec? A jak ci teraz powiem , że z nim jestem ? to co?!
- Nie rób tego .. Jesteś nienormalna ?!
- Mogę robić co chce?! i z kim chce !
Podniosłam kawę i pobiegłam do domu .. Parę minut biegania robi swoje .. Miałam lekką zadymkę, ale małą . Weszłam do środka domu , w którym nikogo nie było . Cisza . Udałam się na górę do swojego pokoju. Od razu rzuciłam się na łóżko myśląc o tym wszystkim. Coraz więcej i coraz gorzej się dzieje w moim życiu .. Kolejna szczęśliwa wiadomość , że Mike mój były przyjaciel jest DILEREM . Nadal nie mogłam w to uwierzyć . Spojrzałam na iPhone i ujrzałam 2 wiadomości od Niall'a :
1..- Hej księżniczko ;* Jak tam? Jutro się wieczorem widzimy .. Pasuje ci około 18-19 ?
2. Księżniczko? Coś się stało ? Odp.? Hallo!?
Nie chciałam zamartwiać biedaka , więc odpowiedziałam mu : Hej ;* no spoko nawet ... Pasuje, pasuje . Będę czekać PS. Tęsknie :c
Parę sekund później dostała odpowiedź : Uf.. żyjesz ! Ja też i to cholernie :c Kocham Cię , popiszemy później :3
Nie wiem czemu ... Ale .. Coś na prawdę czuje do niego .. Jak zaczynam tęsknić za obcym chłopakiem .. To naprawdę się zakochałam .. Może powinnam dać mu szansę ? Najpierw wykonam telefon do mojego osobistego psychologa . Wystukałam numer przyjaciółki .
- Hej kochanie coś się stało?
- Musimy pogadać wbijesz?
- A o czym o kim?
- Niall .. Mike?
- Za 20 min jestem . 
Nie zdążyłam powiedzieć " OK " , ponieważ przyjaciółka się pierwsza rozłączyła . Ogarnęłam trochę pokoju , później poszłam zrobić już kawę . Parę minut później do mojego domu weszła Kate . 
- No jestem ..! 
- Chodź do kuchni .
I tak uczyniła weszła do kuchni i usiadła przy stole .. Podeszłam do niej i również usiadłam na krześle oraz postawiłam przed nią kubek ciepłej kawy . Sto myśli : Powiedzieć ? Nie? Tak ? Mike mi groził ? Niall ? Tęsknię za nim ? Kocham go ? Zwariowałam? Owen Dilerem ? Interesy ? Matko nie mogłam tego wszystkiego już ogarnąć .. Zaczęłam od byłego przyjaciela .
- Idę do domu . Nie? No i kupiłam sobie kawę i ją wylałam na lewą rękę i musiałam wytrzeć rękę .. Spojrzałam na jakiś zakamarek , w którym ujrzałam Mike i chłopaka - nie znałam go . 
- No i.... mów dalej !
- Rozumiesz to , że on Jest DILEREM !? Rozumiesz?
- Cooo?! 
- Słuchaj dalej ... Idę przez park i on mnie ciągnie za rękę . Kawa ląduje na ścieżce a mnie opiera o drzewo i mi to wszystko mówi ... 
- Ja pierdole .. Dobrze , że my z nim skończyłyśmy przyjaźnić .. A teraz Niall ? Coś się stało?!
- Nie no nic .. Tylko ja za .. nim .. Tęsknię ..
- Nie wierze ... A Jednak .. Zakochałaś się ! 
- Powinnam dać mu szansę ?
- Jeszcze się pytasz? Boże , ale się ciesze .. Przecież wy tak bardzo do siebie pasujecie ..
Zakochałam się ? Tak zmieniam sobie osoby .. Najpierw Louis teraz On? Boże Rose .. Ty jesteś na prawdę dziwna.. Ale co do Lou - to nie będę z nim , bo ma już kogoś na moim miejscu ..A do Niall'a? - To nie wiem ... Kocham go , ale ... 
*********************************************************************************
Witojcie ;**

Szanowne moje KOCIAKI ;** MAMY 10 ROZDZIAŁ ! : D
Cieszycie się nie? XD Mi się wydaje spoko rozdział : > A wam ? :) W kolejnym rozdziale już wróci Romeo - czyli Niall . Jak myślicie ? Rose zmieni zdanie co do związku z Horan'em ? 
Kocham --> dziękuje za komentarze ^^ 
Aaaaa . bym zapomniała .. Next ! Będzie w Piątek wieczorem .. Zacznę pisać około 20-21 . No i chce od razu powiedzieć , że ... Kończą mi się ferie -,-" I mam na dobry początek dużoooo spr. w szkole .. i nie wiem kiedy nexty ?! Może ustalimy jakiś dzień ? :3 
Zastanówcie się nad tym a ja was posłucham :D moje KOCIAKI ♥
A i dodałam GADŻET OBSERWATORZY no i zapraszam :> do grona moich Kociaków :D
Mam już 1 :3 A chętnie przygarnę więcej :D

Pozdrawiam xx

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥


wtorek, 11 lutego 2014

Rozdział : 9

Dla Martynki , która tak bardzoo pragnęła Nexta :3
******************************************************
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę . - powiedziałam nalewając pomarańczowy sok do szklanki .
Chłopak siedział i wpatrywał się we mnie czekając , aż mu to wszytko opwwiem . Parę sekund później siedziałam koło Niall'a i piłam sok .
- No mów ! - powiedział chwytając mnie za rękę .
Nie wiedziałam jak mam zacząć . Powiedzieć mu wszystko? Tyle myśli chodziło mi po głowie .. Co mu powiedzieć .. To , że Louis tak po mnie pojechał ... Że mnie nienawidzi? Nie chciałam , żeby ta cisza dłużej trwała i zaczęłam mówić .
- No więc tak .. Dyrektor mi powiedział , że o ten cały upadek osądza mnie Miley .. a to nic .To jest lepsze.. Louis wychodząc ze szkoły zaczął na mnie jechać i powiedział tylko , że mnie nienawidzi . Spojrzałam zapłakanymi oczami na Blondyna , który swoimi niebieskimi paczadłami patrzał się na mnie z niedowierzaniem co mówię .
- Nie nie wierze Louis? Proszę cię .. Jaja sobie robisz?
- Niall to prawda .
- Ale Lou by tego na pewno Tobie nie powiedział ..
- Noo ale to on powiedział !
- Już widzę , że Miley go ustawiła .
- Eh... no raczej .. Ale wierzysz mi .. Na prawdę nie popchnęłam jej ..
- Spokojnie .. Tego to ja jestem na 100 % pewny , że to nie Ty .
- Dziękuje .
Wstałam z krzesła i przytuliłam chłopaka . Miałam wszystkiego dosyć . Chociaż on mnie wysłuchał .. Boje się , że Louis nie zmieni opinij na mój temat .. A jeśli poprosi Niall'a , żeby przestał się ze mną spotykać ?. Wszystkie te złe myśli chodziły mi po głowie . Zaczęliśmy normalną rozmowę .. Po prostu nie chcieliśmy ciągnąć wciąż tego tematu o Tommo i Mojego wroga . Gadaliśmy dobrą godzinę , gdy nagle zadzwonił telefon Horan'a . Chłopak zerwał się z krzesła i udał się do drzwi .
- Muszę iść . Przyjdę może jeszcze wieczorem , ale nie obiecuje .
- Okey . Będę czekać .
- Ej ej . to ja czekam na Ciebie .. Pamiętasz?
- Pamiętam .. i tak ma być .
Kilka sekund chłopak wyszedł . Zamknęłam drzwi . Westchnęłam i poszłam na górę . Otworzyłam drzwi od mojego pokoju , które po chwili zamknęłam . Położyłam się na łóżku i parę minut później odpłynęłam .

~~~~~~~~~~~~

- Rose obiad ! - krzyknęła mama .
Spojrzałam na telefon . Minęły 2 godziny , przez które cały czas spałam . Nie dziwię się nawet samej Sobie . Ta cała sytuacja mnie przerasta . Weszłam jeszcze do łazienki , żeby poprawić makijaż , aby nie było widać , że płakałam ,a następnie zeszłam na dół na obiad . 
- Kochanie muszę ci coś powiedzieć .! - powiedziała kobieta podając talerz pełen pyszności jakie przyszykowała na obiad .
- Yhm. mów . - odpowiedziałam nabijając jedzenie widelcem .
- Pamiętasz jak Ci wspominałam o takim pewnym mężczyźnie nazywał się Tom. - powiedziała dosiadając się do stołu .
- No pamiętam .. A co? - odpowiedziałam wpatrując się na rodzicielkę , aż coś mi powie .
- Umówiłam się z nim .. - powiedziała uśmiechając się .
- Coo? Od dwóch lat nie byłaś z nikim? Serio!? Nie wierze .. - odpowiedziałam wstając z krzesła i wychodząc z kuchni ..
- Rosee .. Czekaj .. - powiedziała mama idą za mną .
- Rose Lopez zatrzymaj się ! - krzyknęła mama . Po jej słowach nie miałam wyjścia i się zatrzymałam oraz odwróciłam w jej stronę .
- Co?! - dodałam . 
- Twój ojciec na pewno jest szczęśliwy .. A ja nie mogę? Myślałam , że dorosłaś i zrozumiałaś .. - powiedziała kobieta stojąc przed mną na schodach .
- Nie nie zrozumiałam . - powiedziałam i weszłam do pokoju trzaskając drzwiami . 
- Rose .. Ale .. chce być szczęśliwa .. Z twoim ojcem tak nie było .. - mówiła kobieta stoją pod drzwiami . 
Nie miałam ochoty jej  już słuchać . Ubrałam bluzę i wyszłam na balkon . Stałam przy barierce , na której miałam położone ręce . Rozglądałam się po okolicy , była piękna .. Na prawdę .. Robiło się coraz ciemniej , ale nie do końca . W oddali było widać Big Ben'a . No i kolejny można powiedzieć " problem" doszedł do kolekcji . Czyli tak : Miley , Louis , Mama .. No zajebiście .. Coś jeszcze ? Bo mi się wydaje , że to za mało .. Czułam jak łzy lecą po policzku . Czy ja płacze z powodu mamy? To , że jest szczęśliwa? Nie po prostu to , że mój ojciec nie dał jej tego szczęścia co ten Tom .. No ale to nie moja wina.. Tylko jego . 
- Rose .. zejdziesz? - usłyszałam męski głos z dołu . Wychyliłam się i ujrzałam Blondyna . 
- Co ty robisz w moim ogródku ? - zapytałam patrząc się na chłopaka, który stał pod balkonem .
- Twoja mama mi powiedziała , że jesteś w pokoju a nie chcesz nikogo wpuścić . To chciałem sam wejść balkonem . No ale jak już jesteś na nim to nie będę sie fatygował . - powiedział śmiejąc się.
- Ohh. Niall . Zaraz będę . - odpowiedziałam .
Wyszłam z balkonu oraz z pokoju . Zbiegłam na dół i ujrzałam mamę siedzącą w salonie .
- Gdzie idziesz?
- Niall czekana mnie na dworze .
- Okey .
Wciągnęłam Vans'y i wyszłam z domu . Przed domem go nie było . Czyli cały czas jest w ogrodzie ? . Otworzyłam furtkę i weszłam do ogrodu . 
- Niall ..! Gdzie jesteś ? - powiedziałam rozglądając się . 
- Tu jestem ! - odpowiedział obejmując mnie w pasie .
- Boże Horan ! Wystraszyłeś mnie .. - powiedziałam odwracając się do chłopaka .
- Hahahahahahah . Wybacz Księżniczko - powiedział składając pocałunek na moim policzku .
- Wybaczam .. - odpowiedziałam.
Chłopak pociągnął mnie za rękę i wyszliśmy z ogrodu kierując się w stronę szkoły . Parę minut później jednak weszliśmy do parku siadając na jednych z ławek znajdujących się w parku . 
- Słuchaj Rose muszę wyjechać razem z chłopakami na 2 dni . 
- Czemu?
- Ehh.. nie obraź się.. nie mogę ci powiedzieć ..
- Okey ..
- Nie jesteś zła?
- Nie .
- A no i druga wiadomość . Za 4 dni mam urodziny , które wyprawiam nad Jeziorem za miastem . Wpadniesz?
- Hmm. no nie wiem .
- Ej nie rób mi tego .. Ty jesteś honorowym gościem .
- No dobra..
- To po ciebie wpadnę przed 19 OK?
- Jasne . 
Siedzieliśmy może z 15 min , ale zaczęło się ściemniać i robić chłodno , więc ruszyliśmy w kierunku mojego domu , do którego doszliśmy parę minut później . 
- Dobranoc Księżniczko .. - powiedział chłopak żegnając się ze mną .
- Dobranoc - odpowiedziałam wchodząc do domu .

~~~~~~~~~~~~~

Obudziłam się przed siódmą . Nie chciało mi się dalej leżeć i w końcu zdecydowałam się na wyście z łóżka .Podeszłam do szafy i wybrałam taki zestaw -->http://wd4.photoblog.pl/np2/201203/D2/116802813.jpg.
Później poszłam do łazienki zrobić coś z włosami .. Doszłam do wniosku , że zrobię dziś koka . Do tego makijaż i mogłam iść do szkoły .. Którą uwielbiam . Wróciłam się do pokoju po torbę i iPhone , który wyświetlił godzinę 7:15 .. Boże tak wcześnie ? Zeszłam na dół i zrobiłam sobie kawę oraz kanapkę . Parę minut później już się mama plątała w kuchni ..
- Przepraszam cię za wczoraj ..Myślałam , że będziesz zadowolona?
- Tak będę skakać ze szczęścia .. Sama dobrze wiesz , że było mi trudno z pogodzeniem się odejścia Taty ..
- Rose kochanie ale to było 2 lata temu !
- No i co ... Jak dla mnie jak wczoraj ..
- Ale ja jakoś nie mam nic do twojego związku z Niall'em ..?!
- Nie jestem z nim! ILE  RAZY MAM CI TO MÓWIĆ .
- Spokojnie .. nie wiedziałam .. 
- Zawieźć cię do szkoły? 
- Nie musisz. 
- A jak chce?
- No dobraa.
Doszła godzina 7:40 i poszłyśmy do auta mamy . Usiadłam obok kierowcy i czekałam ,aż ruszymy do szkoły . Między czasie mama z 2 razy pobiegła do domu , bo to zapomniała jakiegoś pen-drive albo faktury . W końcu kiedy oznajmiła , że MA WSZYSTKO .. I Tak za pewne nie ma wszystkiego .. Mogłyśmy ruszyć do miejsca , które było nazywane przez młodzież "Budą ".. W mgnieniu oka znalazłyśmy się pod szkołą .
- Miłego dnia w szkole .
- Dzięki również miłego .
Otworzyłam drzwi po czym je zamknęłam . Weszłam do szkoły idą korytarzem do szafki , przy której czekała Kate .
- Hej kochanie jak po tej rozmowie?
- Rozmowa to tam pikuś . Louis powiedział , że mnie nienawidzi .
- Co? On? .. Przecież ..
- Kate . Miley go na pewno ustawiła .
- A no tak . 
- Przykro mi .
- Trudno ... Później może zrozumie ..
Zastanawiałam się czy przyjaciółka wie , że nie będzie dziś chłopaków ani jutro w szkole . Znając Harry'ego to na pewno jej powiedział , więc nawet nie zaczynałam tematu tylko udałyśmy się na Matematykę .
Siedziałyśmy dziś w ostatniej ławce , bo nie było chłopaków , więc mogłyśmy siedzieć na tyłach . Tylko do szczęścia została Miley , która już dziś przyszła w Vans'ach , bo ma skręconą kostkę niby przez mnie . Ugh.. My chyba już zawsze takie będziemy .. W sensie , że będziemy rywalizować .. Po 45 minutach poszłyśmy na przerwę na dwór . Usiadłam na ławce z Kate i rozglądałyśmy się po uczniach .. Zwróciłam uwagę , że jak nie ma Tomlinson'a to Cyrus już filtruje z innym . Boże co za dziewczyna .. Nie ma już chłopaka w szkole to do innego trzeba iść . Również wbił mi się w oczy wysoki brunet idący w moim kierunku . Był to Mike .
- Kurwa .. Znowu on ! - krzyknęła Kate .
Parę minut stał koło nas .
- Kate możesz nas zostawić ? - zapytał grzecznie chłopak .
- Nie ? Po co chcesz z nią rozmawiać !? - powiedziała dziewczyna .
- Kate proszę Cię - odpowiedział Owen po czym przyjaciółka odeszła od ławki .
- No to kochasia dziś nie ma i jutro też nie to możemy porozmawiać - powiedział Mike z uśmiechem na twarzy . 
- Nie mamy o czym . - odpowiedziałam nie patrząc nawet na niego .
-  Mamy Rose .. Chyba sama dobrze wiesz o czym chcę pogadać ?.. - powiedział chłopak .
*********************************************************************************
Alohaa ! ♥

Co tam u was? U mnie ? nie najlepiej ;/ ale to szczegół XD No co do rozdziału nudny mi się wydaje .. ale jest już późno i chciałam jak najszybciej napisać , bo tylko to sprawia ( pisanie ) , że poprawi mi się Humor :> A wy co sądzicie? -- Oczywiście piszcie to w KOMENTARZACH .
Kocham was bardzoo :3 Nawet nie wiecie jak xd ;D ale muszę wam powiedzieć , że nie wiem kiedy next xd
Dokładnie : x Bo może jutro rano wstanę i może napisze , albo wieczorem albo pojutrze . No na prawdę nie wiem .. xd Ale obiecuję , że do CZWARTKU się na PEWNO pojawi :**
Pozdrawiam , kocham , całuje , dobranoc :* -- 00:13 u mnie xd :D
xoxo

CZYTASZ KOCHANIE = KOMENTUJESZ KOCHANIE ;*


poniedziałek, 10 lutego 2014

Rozdział : 8

Rozdział Dedykuje - Horanowej ;*

Usłyszałam głos mojej mamy z dołu . Otworzyłam oczy i spojrzałam na telefon pokazujący 7:20 . Zaspałam .. Ale czemu? No tak .. zapomniałam nastawić wczoraj budzika . Mądra Ja . Wstałam z łóżka i pierwsze co zrobiłam podbiegłam do szafy szukając jakiegoś normalnego stroju , aby nadawał się do szkoły . Po dziesięciu minutowych szperania w szafie wybrałam to --> http://img.stylistki.pl/sets/moj-zestaw-na-dzis-s153057.jpg. Następnie wleciałam do łazienki ogarniając włosy i nakładając makijaż . Minęło może 15 min .. Wróciłam do pokoju biorąc torbę , zbiegając po schodach na dół wchodząc do kuchni biorąc naszykowaną kanapkę . Wychodząc z domu zauważyłam 2 osoby . Była to moja przyjaciółka i Niall .
- Ile można czekać? - zapytała Kate . 
- Oj tam . Zaś zaspałam - powiedziałam witając się z przyjaciółmi . Jeśli oczywiście Horan'a można go tak nazwać .. Bo ja naprawdę już nie wiem .. Czy on kolega , przyjaciel czy ktoś więcej .. ?! Szliśmy może z parę minut i byliśmy już w okolicach szkoły .. Te strony miasta znam już na pamieć . Pod głównymi drzwiami  zwróciłam uwagę na wysokiego bruneta z dziewczyną , którą uwielbiam .. Tak jak myślałam była to Miley i Louis .. Wyglądali na takich zakochanych .. Ugh... Miałam już ochotę  powiedzieć Louis'owi jaka jest i w ogóle .. Ale i tak by mnie Lou nie posłuchał .. Przecież teraz tylko ona się liczy .. Kiedy wchodziliśmy po schodach ujrzałam ubiór mojej przeciwniczki . Miała na sobie krótki sweter , który ledwo zakrywał brzuch , dżinsy oraz wysokie szpilki .. Zajebisty strój do szkoły . Spojrzałam na Niall'a , który patrzył się na zakochanych .
-  Widzisz jej strój ? - zapytał chłopak stojąc parę metrów przed nią .
- Tak .. Na pewno Lou się podoba . - powiedziałam wybuchając śmiechem . Parę sekund później minęliśmy ich i już otwieraliśmy drzwi , gdy nagle Lou podszedł do nas .
- Siema stary - powiedział Tomlinson przybijając "żółwika" Blondynowi .
- Cześć Rose - powiedział patrząc na mnie .
- Cześć .- odpowiedziałam .
Staliśmy może z jakieś parę sekund rozmawiając z Tommo , ale po chwili  przybiegła w tych bardzo wysokich butach jego NOWA DZIEWCZYNA . Zobaczyłam , że się do nas zbliża i odeszłam nie mówiąc nikomu ani słowa . Byłam na szkolnym korytarzu , po którym plątało się tysiące osób .. Podeszłam do swojej szafki . 
- Mike cię szuka . - powiedziała przyjaciółka grzebiąc coś w swojej szafce ..
- Wiesz , że nie chce z nim rozmawiać .. - odpowiedziałam ..
Szłam korytarzem idą pod klasę , w której mieliśmy Matematykę . Między czasie odpisywałam na SMS-a , którego dostałam od Niall'a , gdyż poczułam , że na kogoś wpadłam .. 
- Przepraszam .. jaa.. nie widziałam.. - zaczęłam mówić do chłopaka w okularach przeciwsłonecznych .
Najpierw myślałam , że to Blondyn , ale był to brunet , który przypominał mi byłego " przyjaciela " .. Nie myliłam się .. Ale czemu on miał okulary? .. Chyba już wiem .. Piątek . Dobrze Ci tak kurwa. 
- Rose szukam Cię , musimy porozmawiać . - powiedział patrząc na mnie w tych okularach .
- Jesteś Wampirem , że nosisz okulary ? - odpowiedziałam patrząc z uśmiechem na twarzy .
- Tak mnie załatwił twój kochaś . - powiedział ściągając okulary . 
Miał dużego siniaka pod lewym okiem .. W tych czasach jest puder? I co on będzie w nich siedzieć na lekcji .? Już to widzę .
- Nie jestem jej kochasiem - powiedział Niall stojąc obok mnie .
Skąd on tu się wziął ?! Rozejrzałam się po korytarzu .. No tak byliśmy już pod salą , w której była Matematyka . 
- Horan .. Trzymaj się z dala od mojej przyjaciółki - powiedział przybliżając się do chłopaka .
- Po tym co mi zrobiłeś to już nim nie jesteś - odpowiedziałam stając pomiędzy chłopakami .. Bo znając Mike by się już na niego rzucił .
- Owen .. Spierdalaj z stąd - powiedział Niall .
- Już widzę , że każdy stoi po stronie Rose .. - odpowiedział odchodząc .
O co w tym chodzi?! Każdy po mojej stronie!? Nie chciałam już tak wypytywać Niall'a o to ...Znając go powiedział by mi : Nie mogę ci powiedzieć .. Przecież innej odpowiedzi nie ma .. Wszystko musi być w tajemnicy . Parę minut później usłyszałam dzwonek oznajmujący koniec przerwy .. 


~~~~~~~~~~~

Została ostatnia lekcja jaką była Biologia . Schodziłam ze schodów , odwróciłam głowę obok i ujrzałam Miley szybko schodzącą ze schodów .. Niech się kurwa wypierdoli w tych butach ... No i może minęło parę sekund a dziewczyna upadła.. Nie wiedziałam czy się śmiać ? Nie miałam wyjścia i podeszłam do Cyrus'ki .
Mój największy wróg i jeszcze będę jej pomagać się zbierać z zimnych schodów . 
- Daj rękę pomogę Ci . - powiedziałam trzymając rękę przed dziewczyną .
- Nie chce ... sama dam radę Lopez .. - odpowiedziała wstając ..
W mgnieniu oka pozbierała się i poszła dalej .. Cała szkoła patrzała i się śmiała ... Nie dziwiłabym się jakby poleciała do łazienki . Następnie wybuchła by płaczem , bo cała szkoła się z niej śmieje .. Hahaha . Ohh. Biedaczka . Mogła się połamać . Udałam się na lekcję .. Zajęłam miejsce koło przyjaciółki .. Wszyscy byli oprócz Miley i Louis'a . 
- Gdzie ich wcięło ? - zapytałam odwracając się do ostatniej ławki , w której siedział Niall z Harry'm .
- Podobno spadła ze schodów Miley i Louis poszedł z nią do Higienistki . - odpowiedział Loczek . Śmiejąc się pod nosem . Kilka minut później się zjawili . Dziewczyna miała opatrunek na kostce . Ojej może skręciła.
- Mogła sobie wyższe kupić - powiedziała Kate .
- Zaraz przyjdzie dyrektor ogłosić komunikat - powiedziała wychowawczyni stojąc koło tablicy . 
Kilka minut później tak jak Pani wspominała przyszedł Dyrektor. Stał na środku klasy i zaczął przemawiać :
- Razem z radą pedagogiczną doszliśmy do wniosku , że wasza klasa w ramach projektu Europejskiego pojedzie na wycieczkę 5-dniową do Paryża w przyszłym tygodniu od Poniedziałku do Piątku . Pierwszy raz zaczęłam słuchać dyrektora , ponieważ mówił interesujace rzeczy . Wszyscy zaczęliśmy bić brawa .. Cieszyłam się bardzo . Uwielbiam Paryż .. 
- A i chciałbym porozmawiać z Rose Lopez .. Jest? - zapytał zatrzymując się przy drzwiach . 
Zamurowało mnie .. Że mnie?! Co ja zrobiłam? Przed chwilą się cieszyłam a teraz? Nie wiem jak to opisać .. Taki mały spadek emocji .. Moje serce zaczęło walić coraz szybciej .. Już myślałam , że zaraz wyskoczy  . Zabrałam torbę i ruszyłam za mężczyzną ... Wychodząc spojrzałam na Ostatnie ławki . Cała ekipa była zamurowana .. Czy on się z kimś nie pomylił ?! Udaliśmy się na samą górę . Zatrzymując się przed drzwiami , na których pisało " Dyrektor " .. Szczerze to może tu byłam ze dwa albo trzy razy ... Minęliśmy pomieszczenie , w którym siedziała Sekretarka i weszliśmy do innego pokoju .. Stało w nim burko i dwa fotele . 
- Siadaj Rose . - powiedział siadając na swoim czarnym , skórzanym fotelu .
Zrobiłam tak jak kazał , czyli zajęłam wyznaczone miejsce . Zaczął mówić .. Najpierw nie wiedziałam o co mu tak naprawdę chodzi .. Już chciałam mu powiedzieć : Do rzeczy .. Ale chyba nie wypada tak do Dyrektora? 
- Była parę minut temu u mnie Miley ... I powiedziała , że popchnęłaś ją i spadła ze schodów ? Czy to prawda?
Znowu mnie zamurowało .. CO? że Ja?! Ona jest nie normalna ? Ja jeszcze nie dość , że jej chciałam pomóc to ona mnie oskarża .. Nie no nie wierze ?! ... Przecież ja jej nawet nie tknęłam ?! Jak to możliwe ... Muszę sobie z nią poważnie porozmawiać .. 
- To prawda? 
- Nie ?! ona szybko schodziła w tych szpilkach no sama potknęła się i upadła . Na prawdę ! Jeszcze jej chciałam pomóc to ona , że Nie chce  . 
- Rose spokojnie .. Tylko się pytam ..  Porozmawiam z nią jeszcze .. Na razie Ci dziękuje . 
Wstałam z miejsca i wyszłam na korytarz równo z dzwonkiem .. Myślałam , że ją zabije .. Czy ona myśli? Ja jej nic nie zrobiłam ..?! Co za idiotka ..! Przeszłam długi odcinek korytarza , aż znalazłam się na dworze . Zbiegając ze schodów zauważyłam Tomlinson'a opartego o płot . Był trochę wkurzony .. Kierował się w moim kierunku .. Yhmm. Kłopoty .. Robiło się co raz ciekawiej . 
- Rose czekaj . Musimy pogadać . 
Wyszłam za bramę szkolnego budynku i stałam na chodniku czekając na chłopaka . Lewą ręką przejechał swoje brązowe włosy i spojrzał wrogim spojrzeniem na mnie . Myślałam , że mnie nim zabije ... Na prawdę tak ono wyglądało.
- Louis o co chodzi ..?
- Jesteś nie normalna! Myliłem się co do ciebie .. Chciałem się z tobą zaprzyjaźnić .. Może  coś więcej .. Ale się myliłem co do ciebie .. Na prawdę .. Miley miała racje jaka jesteś ..
Chciało mi się płakać kiedy słuchałam tych słów od bruneta , z którym parę dni temu chciałam być . Zabolało mnie .. To co powiedział .. Gorzej się teraz czułam niż wczoraj po tym ich związku na Fb .. 
- Jaka jestem .. No kurwa jaka? 
Chłopak popatrzał na mnie i nic nie powiedział . Po prostu jakby się zaciął . 
- Co nie masz odwagi mi tego powiedzieć ?
- Rose .. nienawidzę Cię ..
Powiedział i odszedł , bo jego księżniczka już na niego czekała w samochodzie . Stałam i wpatrywałam się na niego wchodzącego do auta. Miałam tego dosyć .. Najpierw ona .. Teraz On?! Odwróciłam się i poszłam .. Można powiedzieć , że biegłam do domu .. Minęło kilkanaście minut i weszłam do środka mieszkania . Zamknęłam drzwi z hukiem .. Oparłam się o ścianę i wybuchłam płaczem. Zakochałam się w " niewłaściwym" chłopaku? .. Louis .. To on .. Jestem w tobie szaleńczo zakochana .. A we mnie Niall .. I przez te sytuacje go ranię .. Usłyszałam nagle dzwonek . Wstałam wytarła tusz do rzęs , który się na 100 % rozmazał i otworzyłam drzwi . 
- Ksież...czko .. Co się stało? 
- Wejdziesz .
Chłopak wszedł do środka i pierwsze co zrobiłam rzuciłam się chłopakowi na szyje a on mocno przytulił mnie do siebie .
- Ej co się stało? To przez tą rozmowę ? 
- Zaraz ci wszystko wytłumaczę .
************************************************************************
Hej skarby ;** Mam właśnie yyyy 00:05 ---> wybaczcie ale miałam małe komplikacje w moim życiu :) No tak już bywa .. i po prostu stało się coś masakrycznego ( płacz ...i bla bla xd) Myślałam że się nie pozbieram dopóki dostałam wiadomość i mi się polepszyło . No i napisałam ... Wybaczcie .. NO i nie wiem kiedy NEXT ale do ŚRODY mam nadzieje , że się pojawi .. : > Rozdział Lichy , bo sama się do dupy czuję -,-" nie będę się wam tu publicznie zwierzać .. więc przepraszam za dupny next -,-" Obiecuję poprawie się ♥
Kocham was <333
 PAMIĘTAJ ! 

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Pozdrawiam , przepraszam + Kocham <333 ( dziękuje za komentarze ^^ ) xx

piątek, 7 lutego 2014

Rozdział : 7

Wstałyśmy o 11 , ponieważ do prawie trzeciej rano oglądałyśmy Filmy . Zabrałam torbę , w której miałam ubrania i poszłam do łazienki się przebrać . Następnie wróciłam do pokoju , aby poczekać na przyjaciółkę , która po mnie udała się przebrać . Parę minut później zeszłyśmy do kuchni żeby zjeść śniadanie . 
- Zostaniesz u nas na obiedzie? 
- Nie no co ty ..
- Nie przesadzaj ! Po obiedzie wpakujemy do auta Ted'a i odwieziemy Cię do domu . 
- Eh.. no dobra . 
Z jednej strony ma racje, bo nie wyobrażam sobie iść z tym misiem przez Centrum . Po śniadaniu posprzątałyśmy w salonie resztki co zostały po wczorajszym i poszłyśmy na górę do Kate pokoju . 
Rzuciłam się na łóżko pisząc SMS-a do Niall'a , czy byśmy się dziś spotkali a dziewczyna włączyła Laptopa i weszła na Facebook'a . Po chwili dostałam odpowiedź - Okey Księżniczko ;*
- I co spotkacie się ?
- Yhm ..
- Rose ! Chodź coś Ci pokażę . 
Wstałam z łóżka i podeszłam do biurka , przy którym siedziała Kate. Na ekranie ujrzałam napis : Miley Cyrus w związku .
- Ona? Kto chciałby z nią być ?
Dziewczyna zjechała dalej i zobaczyłam resztę napisu : z Louis Tomlinson .
Czułam jakby ktoś mnie zranił .. Moje serce .. To ja chciałam z nim być ?! Wybrał ją ?! Co ona ma w sobie to czego ja nie mam ?! No co ?! Czemu ona?! Kurwa !? Czemu ? Poleciała mi jedna łza po policzku , którą szybko wytarłam , żeby Kate nie zauważyła . Nadal nie mogłam sobie uświadomić , że L-O-U-I-S jest z M-I-L-E-Y .?! Czy on jej nie widział ?! Jej zachowania ?! Przecież to jest PLASTIK ?! Chyba jedno co mają wspólne to , że ich rodzice mają dużo kasy .. Nie wyobrażam sobie jak zobaczę jutro go z nią .?! A jeszcze jak będą się całować . 
- Rose ... musiałam Ci to pokazać .
- Dobrze zrobiłaś .. 
Nie!? Źle zrobiła .. Mój największy wróg jest z chłopakiem , który miał być moim chłopakiem . Nie wierze w to .. Czy to jest sen?! Nie .. To moje zajebiste życie . Usiadłam na łóżku a ręce położyłam na głowie . Jedna łza lecia za drugą . Nie potrafiłam je zatrzymać . A niech sobie lecą ... 
- Ej ej ... Kochanie .. nie płacz . - powiedziała Kate siadając koło mnie . 
- Wyobraź sobie ... zakochałaś się w kimś a twój wróg jest z nim . - odpowiedziałam płacząc .
- Eh.... no ale zapomniałaś dodać , że ktoś jest w tobie zakochany . 
- No przepraszam .. tym kimś jest Niall?
- No raczej? Czy jest ktoś jeszcze?
- Nie ..
- Rose może to znaczy , że nie powinnaś z nim być ?
- Może .. A To z kim powinnam być ?
- No z Niall'em ! Głupku .
Znowu zaczęłam myśleć nad tym Czy powinnam z nim być ? .. Już wczoraj się z tym trudziłam , ale już myślałam , że ta myśl nie wróci .. A jednak .. 
- Został mi tylko Ted . - powiedziałam wycierając łzy i przytulając Wielgachnego Pluszaka . 
- Nie załamuj się tak . Masz jeszcze mnie ? Harry'ego i oczywiście Niall'a ...
- Kate jak mam ci powiedzieć , że NIE CHCE Z NIM BYĆ ?! On jest dla mnie jak brat.. A nie widzę go jako chłopaka .!? 
- Spokojnie .. Ale co mu brakuje ?! Jest ładny , wysportowany , utalentowany . Co ty masz za wymagania?!
- Żadne . 
Nadeszła cisza . Dziewczyna wpatrywała się w okno a ja miałam zamknięte oczy przytulając Misia . Gdy nagle do pokoju wparowała Mama przyjaciółki .
- Dziewczyny Obiad! 
Kate podeszła do mnie podając rękę , abym mogła wstać . Zeszłyśmy na dół do kuchni . Po pysznym obiedzie jaki zrobiła Pani Walker wróciłyśmy na górę do pokoju . Podeszłam do biurka i zaczęłam czytać ile osób dało komentarzy do Miley Wydarzenia . Czytałam każdy komentarz po kolei , aż dziewczyna podeszła do biurka i zamknęła laptopa . 
- Daj sobie spokój .. 
Miała racje . Życie nie kręci się wokół Mojego Wroga czy Lou ... Powinnam dać sobie Naprawdę z tym spokój i uświadomić , że nie będę z Tomlinson'em .. 


~~~~~~~~~~~~~

Byliśmy już w samochodzie Taty Kate koło , którego posadziliśmy Ted'a , a my usiadłyśmy na tylnych siedzeniach . Wpatrywałam się przez okno . Nic ciekawego nie widziałam oprócz ludzi albo budynków . Jednakże kiedy staliśmy na światłach zwróciłam uwagę na jedną z ciemniejszych ulic , w której zauważyłam Blondyna , który wyglądał na Niall'a oraz Mike .. Szturchnęłam łokciem przyjaciółkę , która wpatrywała się w druga stronę . 
- Ej czy to nie Mike i Niall? - powiedziała szepcząc .
- No właśnie .?- odpowiedziałam wpatrując się na chłopaków.
Horan wspominał , że go zna , ale nie chciał mi powiedzieć skąd ?! ... Może jakieś Interesy ? Widziałam jak Niall daje mu kopertę z pieniędzmi a on mu małą paczuszkę . Co w niej jest!? Nagle widziałam jak Blondyn wyciąga z kieszeni telefon i gdzieś dzwoni . Poczułam wibrację w kieszeni . Dzwonił do mnie . Spojrzałam na ekran , którym pisało Niall , a następnie nacisnęłam zieloną słuchawkę .
- Cześć Niall .
- Hej Księżniczko . Kiedy się widzimy ?
- Hmm. za jakieś 10-20 min?
- Okey , to przyjdź do mnie . OK?
- Jasne . 
Rozłączyłam się i wsadziłam z powrotem iPhone do kieszeni . Kolejne pytanie chodziło mi po głowie : Co on mu dawał ? .. Może zapytać się Niall'a kiedy się zobaczymy ? Ale z jednej strony .. Nie wiem czy to dobry pomysł ? .. Kilkanaście minut później znaleźliśmy się pod moim domem . Pożegnałam się z dziewczyną oraz zabrałam Ted'a i ruszyłam w stronę drzwi , w które włożyłam klucz i przekręciłam , aby otworzyć . 
Wtargałam misia na samą górę do mojego pokoju i położyłam go koło łóżka . Luknęłam na telefon .. Minęło już 20 min .. Dawno powinnam być u Blondyna . Zabrał kluczę z komody i wyszłam z domu kierując się na sam koniec Dzielnicy . W mgnieniu oka znalazłam się przed domem chłopaka . Wbiegłam po schodkach i zapukałam w drzwi , które otworzył niebieskooki .
- Hej Księżniczko . - powiedział Niall przytulając mnie na przywitanie .
- Cześć Niall . - odpowiedziałam . 
Weszłam do środka mieszkania ściągając buty i idąc dalej za Kumplem . Rozglądałam się po każdym pomieszczeniu jakie przeszliśmy . 
- Idź na górę i wejdź do pierwszego pokoju po prawej . OK ?
- OK. 
Poszłam w kierunku dużych kręconych drewnianych schodach i weszłam do wyznaczonego pokoju przez Niall'a . Pomieszczenie było w kolorze niebieskim a na jednej z ścian była Fototapeta jakiegoś Miasta Nocą . Usiadłam na dużym białym łóżku koło , którego stała czarna gitara . Zobaczyłam , że obok mnie leży kartka z tekstem .. Wzięłam ją do ręki i zobaczyłam napis : You & I .. Dla Księżniczki . Czy on napisał dla mnie piosenkę ? Bo chyba tylko tak mówi do mnie ? Nagle do pokoju wkroczył chłopak . 
- Widzę , że już znalazłaś tekst .
- No tak .. 
- Zaśpiewać Ci ją ? 
- No pewnie . 
Chłopak zabrał gitarę , która była oparta o łóżko i usiadł koło mnie a tekst położył na swoim kolanie . Po chwili zaczął śpiewać i grać :
I figured it out
I figured it out from black and white
Seconds and hours
Maybe they hide to take some time

I know how it goes
I know how it goes to wrong and right
Silence and sound
Did they ever hold each other tight like us?
Did they ever fight like us?

You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between

You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I
Oh you and I

Wpatrywałam się w chłopaka , który ma świetny głos oraz super gra na gitarze . Kiedy skończył uśmiechnął się i odłożył gitarę . 
- Podobało się ? 
- Niall to było .. Świetne ! 
Przytuliłam chłopaka jak najmocniej potrafiłam . On to dla mnie napisał , zaśpiewał , zagrał . Nikt nigdy dla mnie nie zrobił tych rzeczy co On . Sama bym nie potrafiła tak zagrać czy zaśpiewać . 
- Fajnie , że Ci się podobało . 
- Nigdy nikt dla mnie nie napisał tekstu . 
- Oj tam . Teraz ja chociaż napisałem . 
- No tak . 
- Widziałem na Facebook'u , że Miley jest z Loui...
Przerwałam chłopakowi i sama dokończyłam .
- Louisem . Wiem sama widziałam . 
- Widzę , że się bardzo cieszysz . 
- Tak i to cholernie .. Bardzo ! 
Chłopak cmoknął mnie w policzek .
- No nie smutaj .. Przepraszam .. Mogłem nie zaczynać .
- Eh. tam .. I tak to już nic nie zmieni . 
- Rose , ale ty też możesz być szczęśliwa ! 
- Tak tak wiem .. Bo z Tobą .
- No właśnie .. Ze mną . No ale ty nie chcesz ... 
- Niall bo to nie tak jak myślisz .
- To jak kurwa ! No jak!
Widziałam jak chłopak nie dość , że podniósł głos to jeszcze się wkurzył . Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć . Jeśli mu powiem : Bo nie chce z tobą być . ? czy Nie kocham Cię . Jesteś tylko przyjacielem .To raczej nie będzie zachwycony , więc dlatego nic nie powiedziałam . Czekałam , aż on zacznie mówić. 
- Przepraszam .
- Nic się nie stało .. Po prostu ..Niall nie chce być z tobą na razie . Rozumiesz?
- Będę czekać .
- I tak ma być .
Przytuliłam chłopaka a on pocałował mnie w policzek . Uf.. Myślałam , że będzie gorzej . Zrozumiał .. Teraz zostało mi pytanie : Co on ma wspólnego z Mike'm ? . Nie chciałam czekać ani chwili dłużej i zapytałam go o to .
- Niall widziałam Cię dziś z Mike'm .
- Rozmawiałem z nim o Piątku .
- Tylko? A ta paczuszka czy ta kasa? To co ?
- Ohh.. Rose .. Nie ważne . Przepraszam Cię , ale nie mogę Ci powiedzieć .
- Tak jasne .. Yhmm. Cześć .
Wstałam z łóżka i zaczęłam szybko schodzić ze schodów kierując się do wyjścia . Kiedy zakładałam buty chłopak stał już koło mnie . 
- Rose ! Czekaj . 
Objął mnie i patrzał się na mnie swoimi Błękitnymi oczami , której tak bardzo kochałam . Wyglądały jak ocean . Mogłam by w nie patrzeć i patrzeć .
- Nie mogę Ci powiedzieć . Przepraszam Cię .. 
- No dobrze . 
Przytuliłam chłopaka i pocałowałam w policzek . 
- Mogę odprowadzić Cię do domu ?
- Jasne . 
Horan wziął bluzę , klucze i ruszyliśmy w drogę . Parę minut później byliśmy już prawnie na miejscu , gdyż ujrzałam jak staje Taxi obok Domu . Ujrzałam wychodzącą blondynkę z walizką w ręku . Była to moja mama . Podbiegłam do kobiety , którą mocno przytuliłam .
- Rose kochanie .. 
- Cześć Mamo . 
- A to kto? Chłopak?
Powiedziała wskazując na Blondyna stojącego koło mnie .
- Dzień Dobry jestem Niall Horan i chodzę z pani córką do klasy . Tylko się przyjaźnimy .
- No właśnie to jest Niall mój kolega z klasy . 
- Cześć Niall . Wejdziesz do środka . ?
- Dziękuje za zaproszenie , ale się śpieszę . 
Chłopak podszedł do mnie i przytulił mnie oraz pocałował w policzek i poszedł dalej . 
- Kolega z klasy .. Yhmm..
- Mamo ! 
- No co ? 
- Nic .
Zamknęłam drzwi od domu i poszłam do kuchni zrobić coś pić a następnie zaczęłam rozmawiać z rodzicielką o Horan'ie . Następna co mówi , że pasujemy do siebie ... 
********************************************************************************
Hejoo ;**

No i 7 rozdział :3 Lichy trochę XD ale kolejny będzie ciekawszy , bo będzie mieć mała kłótnia pomiędzy Louis'em i Rose oraz trochę namiesza Miley :> ALE TO W NEXT ♥ Który nie wiem kiedy się pojawi . Albo jutro lub w Niedziele . <3 Kocham was i to bardzoooooo ! Dziękuje za komentarze. :3 
A i mam pytanko : Dodać gadżet " Obserwatorzy " ? 
Pozdrawiam xxx + KC :3


czwartek, 6 lutego 2014

Rozdział : 6

- Niall ! - rzuciłam się chłopakowi na szyję .
- Cześć Księżniczko ! - odpowiedział całując w policzek .
Weszliśmy do środka domu przyjaciółki a następnie do salonu , w którym siedziała Kate z Harry'm .
- Cześć Niall - powiedziała przyjaciółka przytulając chłopaka .
- Siema stary . - powiedział Harry .
Usiedliśmy na kanapie wcinając jeszcze ciepły popcorn .
- Słuchajcie mogę porwać Rose? - zapytał Niall .
- No jasne tylko ma wrócić cała i zdrowa - odpowiedziała przyjaciółka z uśmiechem na twarzy .
- OK. będziemy za 2-3 godziny . - powiedział chłopak wstając z kanapy .
Wyszliśmy z salonu , zabrałam telefon z komody oraz dżinsową kurtkę . Ciekawiło mnie gdzie jedziemy , ale chłopak nic nie chciał powiedzieć . Parę minut później znaleźliśmy się w samochodzie Horan'a . Chłopak wręczył mi czerwoną chustkę , abym zasłoniła ją oczy .
- Niall jest to konieczne ?
- Tak !
Nie chciałam się kłócić tylko zawiązałam tak jak kazał mi Niall . Jechaliśmy może z 15 min . Dziwnie się czułam z zasłoniętymi oczami , bo nie wiedziałam dokąd jedziemy . Tak w ogóle to skąd się wziął Blondyn u przyjaciółki ? .. Może to do niego właśnie dzwonił Harry? No mniejsza o to ..ważne , że mnie wyrwał od tych Zakochańców . Nagle poczułam jak hamuje chłopak autem i wysiada z niego . Usłyszałam , że moje drzwi ktoś otworzył . Zapewne on . Złapał mnie za rękę i pomógł mi wyjść .
- No możesz ściągnąć .
Rozejrzałam się po okolicy . Było dużo karuzeli , czuć było popcorn i watę cukrową .
- Czy my jesteśmy w Wesołym Miasteczku?
- No tak . Cieszysz się ?
- No pewnie . !
Uwielbiałam tu przyjeżdżać jako mała dziewczynka . Z tego co pamiętam to ostatni raz tu byłam z Tatą mając 13 lat . Czyli sporo lat temu aż pięć . Chodziliśmy między różnymi butkami , karuzelami  czy kolejkami.W pewnym momencie zwróciłam uwagę na dużego brązowego misia .
- Chodź wygram dla ciebie tego Wielgachnego misia .
- Okey .
Czy on mi czyta w myślach ? Ten pluszak był na prawdę świetny . Podeszliśmy do stoiska . Chłopak wskazał na misia , że chce go wygrać . Mężczyzna podał mu 3 piłeczki i musiał trafić w wszystkie szklane butelki . Rzucił jedną , drugą i strącił większość.
- Zostały trzy i ma Pan misia .
Blondyn rzucił i wszystkie butelki się przewróciły . Odwrócił się do mnie i rozłożył ręce , żebym mogła go przytulić . A ja wariatka zaczęłam skakać ze szczęścia .
- Jestem Mistrzem !
Mężczyzna podał mi misia . Objęłam go całego . Był bardzo duży i milutki w dotyku . Jednym słowem Zajebisty .
- Dziękuje Niall .
- Nie ma za co .
- Nazwę go Ted . Podoba Ci się .
- Hahaha . Świetne imię . Wiesz co pomogę Ci .
- Okey .
Podałam mu go . Czułam , że mam gorące policzki od tego wtulania się w misia . Następną atrakcją była Sala śmiechu . Nie wiem co miała wspólnego ta nazwa z lustrami . Podeszliśmy do jednego z luster , w którym byliśmy bardzo chudzi a przy innym grubi . Kolejną rozrywką były Auta . W jednym usiadłam z Ted'em , z którym się ledwo zmieściłam a w drugim Niall .
Bawiliśmy się jak małe dzieci , które patrzyły się na nas obok . Cały czas wjeżdżałam w pojazd Blondyna a on we mnie . Minęło 15 min i musieliśmy zejść . Wyciągnęłam Ted'a i ruszyliśmy do wyjścia głównego .
- Zabiorę Cię w jeszcze jedno miejsce OK?
- Okey .
Podeszliśmy do samochodu chłopaka . Wpakowałam pluszaka na tylne siedzenie i zajęłam miejsce koło kierowcy .
- To gdzie jedziemy ?
- Kolejna Niespodzianka .
- No dobra .
Kolejna myśl : Gdzie tym razem jedziemy ? Zwróciłam uwagę , że chłopak kieruje się w stronę Centrum , bo było widać coraz bliżej Big Ben'a , którego parę minut później minęliśmy . W pewnym momencie zjechaliśmy na parking .
- I to jest ta niespodzianka - Parking?
- Hahahaha . Nie no co ty !
Niall wysiadł  i obszedł dookoła czterokołowca by otworzyć mi drzwi . Chwycił mnie za rękę i ruszyliśmy w Miejsce - Niespodzianka . Przeszliśmy most zwany Tower Bridge a następnie weszliśmy do Parku . Szliśmy kawałek jakąś ścieżką . No i w końcu zatrzymaliśmy się przy ławeczce , z której można było zobaczyć Big Ben'a , całe Centrum czy Most . Usiedliśmy a ja zaczęłam obserwować Londyńską Panoramę .
- Podoba Ci się ?
- Jest Pięknie . Skąd znasz to miejsce . ?
- Przychodziłem tu jak byłem mały .
Wszystko było takie ..Magiczne . Tak na prawdę to Nocą Londyn jest śliczny . Wszystko oświetlone . Pierwszy raz tu jestem i myślę , że nie ostatni . Pomyślałam sobie , że tak dużo o sobie nie wiemy , więc może najwyższy czas się bardziej poznać .
- Niall powiedz mi coś o sobie ?
Skierowałam głowę na chłopaka a on się uśmiechnął .
- Hmm. no dobra . Pochodzę z Irlandii . w wieku 5 lat przeprowadziliśmy się tutaj . Jestem jedynakiem . Interesuję się muzyką . Głównie gra na gitarze. No chyba to wszystko . To teraz Ty !
- Okey . Od urodzenia mieszkam w Londynie a na naszej Dzielnicy od 10 lat . Również jestem jedynaczką . Od 2 lat wychowuje mnie mama , bo moi rodzice się rozwiedli . Hmm. Lubię czasem coś narysować . Ale nie powiedziałabym , że mam tam jakiś talent .
- Ciężko Ci bez Taty?
- Wiesz .. przez pierwszy rok . Było Strasznie .! Ale już dorosłam .. I jakoś z tym żyje . A tak zmiana tematu : Fajnie razem wyglądają Harry z Kate nie?
- Też byśmy ładnie wyglądali .
Wstał chłopak z ławki podziwiając widoki a zarazem stojący tyłem do mnie .
- Niall.. Mówiłam Ci ..
Powiedziałam wstając z ławki i podchodząc do chłopaka .
- Tak wiem .. Tylko się liczy Louis .
- Niall.Może zaśpiewałbyś coś dla mnie ?
-  Czemu zmieniasz temat ? Nie możemy już porozmawiać o Nas.. Ale przepraszam nie ma Nas?! Innym razem . Jest już późno ..
- No dobrze .
Wracaliśmy tą samą drogą co przedtem . Idąc chodnikiem spoglądałam na chłopaka , który był smutny , zły .. Nie wiem jak określić jego samopoczucie . Wszystko negatywne . Po co zaczynałam ten temat ?! Po co .!? Rose no po co ?! Teraz byśmy w drodze powrotnej rozmawiali a nie szli jakbyśmy się nie znali . Jak zwykle to wszystko moja wina . Doszliśmy do parkingu a następnie weszliśmy do auta i jechaliśmy do domu Przyjaciółki . Nie mogę sobie wybaczyć czemu zepsułam ten wieczór . Niall chciał , żeby było fajnie a ja? Zepsułam tą ostatnią chwile , minute , sekundę czy godzinę razem .. No zepsułam . Przez całą drogę nie zamieniliśmy zdania . Bałam się , że Niall już nie będzie mieć ochoty ze mną więcej porozmawiać albo gdzieś wyjść . On dla mnie zrobił tyle rzeczy a ja dla niego ?! Nic ! Puste " NIC " .. W mgnieniu oka znaleźliśmy się pod domem Kate . Zastanawiałam się jak sprawić , żeby nie był ZŁY ... Tylko jedno mogło się sprawić , że znowu na jego twarzy pojawi się szczery uśmiech.. Pocałunek . No właśnie pocałunek . Chłopak chciał już otwierać drzwi ale mu przerwałam :
- Niall? Jesteś zły ?
Odwrócił głowę i złożył na swojej twarzy sztuczny uśmiech . Czyli jednak . Jest zły .. Zaczęłam działać . Ta cisza , jego smutek na twarzy . No normalnie serce mi się krajało .. Nie chciałam , żeby tak było . Odpięłam pas . Przybliżyłam się do chłopaka i zaczęłam go całować .
- Chociaż tak mogę Ci podziękować za Wszystko .
Blondyn wysiadł z auta a następnie poszedł mi je otworzyć . Nic nie mówił .. Czy ja dobrze zrobiłam z tym pocałunkiem .? Stałam oparta o samochód a Niall wyciągał misia . Po chwili położył go na chodniku i podszedł do mnie . Stał bardzo blisko , nasze usta dzieliły centymetry . Ręce oparł o samochód i wpatrywał się swoimi błękitnymi oczami w moje .
- Co mam zrobić , żebyś zakochała się we mnie !?
- Niall proszę Cię ...
- Nic już nie mów .
Chłopak mocno objął mnie i zaczął namiętnie całować . Zamknęłam oczy .. Jego pocałunek powodował , że czułam się jak w niebie . Kiedy przestaliśmy się całować  Horan tylko uśmiechnął się i podał misia .
- Wiesz , że Cię Kocham .. Będę Walczyć o Ciebie . Dobranoc Księżniczko .
- Dobranoc Niall .
Objęłam Ted'a i wbiegłam po schodach otwierając drzwi od domu . Następnie weszłam do salonu , w którym była sama Kate .
- I jak opowiadaj !
- Byliśmy w Wesołym Miasteczku . W parku , Niall wygrał dla mnie Misia , a nazywa się Ted . No i ... to wszystko .
- A o całowaniu to nie wspomniałaś nie ? Bo po co?
- Skąd wiesz?!
- Widziałam przez okno . Rose powinnaś z nim być .. Pasujecie do siebie !
- Nie ładnie tak podglądać .. Kate .. muszę ci coś powiedzieć ...
- No no mów !
- Ja .. go nie.. kocham ... Zakochałam się w Louis'ie .
- To czemu się z Niall'em całowałaś ?!
- Bo myślałam , że do tego nie dojdzie ...
- Oh. Rose . Ale i tak moim zdaniem powinnaś z nim być .
Może przyjaciółka ma racje ? Niall mi wspominał , że Lou nie lubi chodzić z dziewczynami tylko się z nimi zabawiać w łóżku.. Może to przeznaczenie ? Ja i Niall? .. Może powinnam z nim być ? Kurde?! No nie wiem...
********************************************************************************
Aloha ! ♥

Witajcie moje Skarby :3 I jak się wam podoba? Jak myślicie powinna z nim być ? :) Czy jednak coś z tym Lou? Komentujcie :3 / No znowu chce wam bardzo podziękować za komentarze ^^ , które tak bardzo dużo dla mnie znaczą :3 Nie wiem dokładnie kiedy będzie Next czy jutro rano czy wieczorem albo może dopiero w Sobotę : > Kocham was bardzo i zapraszam też na 2 bloga ---> http://only-dreams-one-direction.blogspot.com/
Pozdrawiam xx

PAMIĘTAJCIE O KOMENTOWANIU ! ♥♥♥