środa, 5 marca 2014

Rozdział :18

Wylądowaliśmy jakieś 2 godziny temu . W Paryżu świeci słońce , ale nie jest do końca aż tak ciepło . Właśnie ciągnę walizkę do domu , w którym będziemy mieszkać . To duży dom z cegły z przodu domu jest sześć okien i duże dwa balkony . W drzwiach stoi starsze małżeństwo z uśmiechem na twarzy . Podeszłam i przywitałam się z kobietą jak i z mężczyzną . Z tego co zrozumiałam pani ma na imię Eve , a facet Rafael . Wyglądają na miłych ludzi . Okaże się później . Minęłam próg domu . Na w prost są duże kręcone drewniane schody . Na prawo salon a na lewo kuchnia . Bardzo przytulnie muszę dodać . No i ładnie . Wszyscy staliśmy w korytarzu i czekaliśmy , aż pani powie kto tu mieszka .
- No to tak . Rose i Kate , Harry , Alice , Niall i Mike w tym domu . - dodała kobieta .
Początek to co mówiła jest spoko .. Końcówka ... Głównie ostatnia osoba mi nie pasuje . Ale tego wychowawczyni nie powiem . Mrs. Barker podeszła do małżeństwa coś po Francusku powiedziała i wyszła.
Super ?  Eve pokazując na schody i mówić coś po nie naszemu . Pokiwałam głową i ruszyliśmy za nią . Kiedy wdrapaliśmy się na górę ujrzałam 4 drzwi . Otworzyła jedne i drugie na przeciw .
Na lewo my mieszkamy a na przeciw Harry z Niall'em .. Natomiast w trzecich drzwiach państwo zamiennicy - Alice i Mike .
Nasz pokój wyglądał tak -> http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSn-6EkonwioUSZWRhxyXKrLBclH3mFbTWfNx4UKR-4WjGBEdYN . W sam raz jak na nas dwie . Miły przytulny nie za duży . Jest spoko . Gorzej z łazienką .. Jest jedna na nas sześciu + gospodarzy . Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Mike'u . Czy ja tu z nim wytrzymam ?  Nagle do naszego weszła wysoka blondynka .. Wyglądała na młodszą od nas .
- Hej jestem Caroline i jestem wnuczką tego małżeństwa - przemówiła do nas po Angielsku .
Boże spadłaś nam z nieba ! Chociaż ktoś tu mówi po Mojemu ..
- Cześć ale super , że mówisz po Angielsku .. Bałam się , że nikt z nami tu nie pogada . Heheh . A ja jestem Rose a to Kate .. - dodałam ..
Do naszego weszli też chłopacy .
- I jak pokój ? - zapytała ich .
Po jej słowach się zdziwili , że ktoś tu mówi po Angielsku .
- yyy. Ty mówisz po Angielsku ? No spoko fajne są .. Jestem Harry a to Niall . - dodał Loczek z uśmiechem .
- Dzisiaj zrobimy ognisko w ogrodzie . Cieszycie się ? - zapytała Caroline .
- No super ! - dodała Kate .
- Caroline ? Jak daleko z stąd jest do Centrum ? - zapytałam kierując pytanie do dziewczyny .
- Jakieś 10 min .. Dokładnie 2 km .
- Ahh. To fajnie .
Zamieniliśmy parę słów z nią jeszcze i opuściła pokój .
- Super , że ktoś gada po naszemu . - dodał Niall .
- Yhm ..
- Czemu Mike ma pokój z Alice !? - zapytał z złością Harry.
- A co zazdrościsz?
- No ?! Może też bym chciał mieć pokój z Kate .
- Hahaha no tak .

******************

Niosłam sałatkę do ogrodu na taras . Wszyscy siedzieli przy stole . Ja z Kate pomagałam pani Eve , a chłopaki ( Harry i Niall ) rozpalali ognisko .. Lecz coś im to nie szło .. Widać , że Angliki . Hahaha .  Kilka minut później zaczęliśmy wcinać pyszności . Siedziałam koło Niall'a i Harry'ego . Na wprost Mike'a .. Nic lepszego .. Czułam jego wzrok , ale próbowałam nie zwracać na niego uwagi . Ciągle się go boje ? Nie wiem czemu ? Przecież jestem z Niall'em .. Co innego jakby byłam by sama z nim ... Eh.. Ale no jednak chciał mnie Zgwałcić . Chciał ?! Ciekawe czy Alice wie ? Może powinnam jej to powiedzieć ? Hmm? Albo może nie ? No i kolejna myśl czy wie , że on jest Dilerem ? Kurde tak mnie kusi , żeby ją o to zapytać .. Ale jednak coś mi mówi , żeby nie . Pamiętam dobrze jak mi Owen groził .. Przy drzewie .. I nie wiem czy to jednak dobry pomysł .. Hazza podawał mi talerz z mięsem . Gdy nagle na dżinsy wylało się trochę tłuszczu i zrobiła się plama . Wstałam i ruszyłam do kuchni .. Podeszłam do kranu i zamoczyłam ręcznik zimną wodą .. Wycierając spodnie poczułam jak ktoś mnie obejmuje . Byłam w świecie przekonana , że to Horan .. Jednak kiedy odwróciłam się ujrzałam Owen'a .
- Co ty wyrabiasz? Co?! 
- Oh.. Rose ... 
- Zostaw mnie?!
Odsunęłam się od chłopaka . I stanęłam przy stole dalej wycierając spodnie .. Spoglądałam co chwile co on tu robi . Z tego co widziałam Przyszedł po szklankę i nalewał do niej sok . 
- Słuchaj. Nie przeginaj OK ?
- Co? Ja? Kto mnie obejmował !?
- No ja ?!
- A Alice na dworze ?! Geniusz ?!
Zaczęliśmy tak głośno na siebie jechać . Już myślałam , że ktoś tu do nas przyjdzie , ale nikt nie zareagował .
- Pamiętasz? Co ci mówiłem .. Ani słowa ..
- O tym , że Jesteś Dilerem ? Czy , że chciałeś mnie zgw... 
Nie zdążyłam dokończyć , ponieważ przykrył ręką mi usta . Co za chuj .. Przywaliłam mu pięścią w brzuch , a on się tylko odsunął . 
- Słuchaj bo inaczej pogadamy ... Chcesz skończyć jak Cyrus ?
- To ty jej zrobiłeś ?
- Nie?! Pojebało cię ?
- Nie jestem taka pewna .. Ty już jesteś do wszystkiego zdolny ..
- Oj Rose dużo o mnie nie wiesz ..!
- Wiem uświadomiłam to sobie . Dlatego Alice też powinna się dowiedzieć .
Powiedziałam mijając próg kuchni . Gdy nagle ktoś mnie do niej z powrotem wciągnął .
- Słuchaj ! Lopez źle dla siebie się skończy ! 
- Tak ? Nie boje się ciebie .
Nagle podszedł do mnie i chwycił za buzię ...
- Chcesz wylądować w szpitalu ? Albo ktoś inny ? Na przykład twój Niall ?
- Zostaw go ! Daj mu spokój .. 
- No właśnie .. To się trzymaj tajemnicy .. Ktoś się dowie i zginiesz .. Słyszysz szmato !
Podeszłam do niego i go popchnęłam ..
- Jeszcze coś chcesz? Palancie ?
- Lopez nie wkurwiaj ..
- Alice ! 
Krzyknęłam wychodząc z kuchni . Patrzałam na dziewczynę mojego " przyjaciela " , która czekała na wyjaśnienia . Nadeszła mnie myśl : Po co ci to ? Rose? A może to prawda ? Zrobi ci coś ?!
Nagle zmieniłam zdanie i nic jej nie powiem ..
- Co jest Rose ?
- Yy.. Mike cię woła .
Odpowiedziałam . Odwróciłam głowę i ujrzałam na korytarzu niezadowolonego Owen'a . 
Podeszłam do stołu i zajęłam swoje miejsce .
- Zeszło? - zapytał Harry .
- Tak - dodałam .
- Co jest ? - zapytał Niall . 
- Powiem Ci później . - dodałam .
Spojrzałam na przyjaciółkę , a ona nawet już nie umiała przełknąć sałatki .. Wiedziała już o co chodzi .

*****************

Weszłam do pokoju . Było coś po 22.00 . Tak jak na każdej wycieczce jest cisza nocna .. Caroline nam tłumaczy co jej dziadkowie mówią do nas i co my do nich . Och jak słodko nie ? Hahaha . Szczerze jej współczuje . Namęczy się z nami . No ale chociaż my nie musimy się męczyć . Leżałam na jedno osobowym łóżku , które było przy oknie . 
- Ej Rose co jest ? - powiedziała Kate leżąc na drugim łóżku .
Spuściłam wzrok z sufitu i spojrzałam na dziewczynę .
- No kłóciłam się z nim .
- A dokładniej ?
- Bo on wszedł do kuchni za mną i objął mnie w pasie . 
- Serio!? Czy on jest normalny? Przecież Alice ?
- No to samo mu powiedziałam .. 
- A coś jeszcze ?
- Groził mi ...
- Czemu ?
- Bo powiedziałam , że wszystko powiem Alice . 
Nasze drzwi były na oścież otwarte . Spojrzałam na nie i ujrzałam stojącą Alice , która wpatrywała się na mnie .. Odwróciłam głowę i usłyszałam jak weszła do naszego pokoju .
- O czym Rose ?
- Nie ważne .. Może sam Ci powie.
- Rose kurwa mów !
- Nie mogę ?!
- Coś chce ci zrobić ?
- Może ..
- Ale jakby co nie było tej rozmowy . - powiedziała przyjaciółka spoglądając na Alice .
- Ok . - dodała i wyszła ..
Całe szczęście , że mnie nie męczyła , abym jej powiedziała . Całe szczęście . Poszłam do łazienki , która była wolna i wzięłam ciepłą kąpiel . Znowu męczący dzień .. Jeszcze na Wycieczce w Paryżu .. Eh.. Ale co zrobić ? Kurde zapomniałam się spytać Owena czemu ich wybrano ?!.. No ale tak w ogóle to jego wina ?! Kto to wszystko zaczął ?! Boje się powiedzieć to Niebieskookiemu .. Przecież Mike to jakiś SZALENIEC !? On mi grozi .. ?! Kilka minut później znowu byłam u siebie w pokoju .. Na całym korytarzu była cisza jak w jakimś ZAKONIE !? Boże ludzie czy wy wszyscy już śpicie ?! Otwierając drzwi usłyszałam głos Harry'ego 
- Psss ! - wyszeptał Styles .
- Co?!
- Chcesz spać z Niall'em ?
- No pewnie . Ale jak to zrobimy ?
Nagle usłyszałam jak ktoś do nas mówi po Francusku . Odwróciłam głowę i ujrzałam pana Rafaela .. Dobra nic nie było idę do pokoju .. Wrzuciłam ubrania do walizki i usiadłam na łóżku po turecku . Tymczasem dostałam SMS-a od Loczka :
H : Za minute na korytarzu .
R: OK .
Otworzyłam po cichu drzwi , które strasznie skrzypiały .. Pod nosem przeklęłam i spojrzałam na Hazze po drugiej stronie korytarza .
- Chodź ! 
Zaczęłam iść na palcach .. Czuje się jak Agent 001/ Hahaha. Ale to szczegół .. Minęłam Loczka . Każdy stał w innym pokoju . Pokazałam mu znak , że może zamykać drzwi .. I jednocześnie zamknęliśmy . Odwróciłam głowę i ujrzałam Blondyna gadającego przez telefon tyłem do mnie . Miał na sobie tylko same spodenki . Ich pokój wyglądał tak samo jak nasz tylko inny kolor poszewek na łóżku ..Były w kolorach granatowych . Stanęłam obok chłopaka i położyłam podbródek na jego prawym ramieniu .. Odwrócił tylko głowę i złożył całus na czole . Parę minut później skończył gadać i rzucił iPhone na łóżko .
- Jak ty się tu dostałaś ?! A gdzie Harry ?
- No zamieniliśmy się . Hahah .
- Ohh.. Czyli śpisz ze mną ?
- No na to wygląda ..
- To chodź przysuniemy Hazzy łóżko , bo na osobówce w dwóch się nie wyśpimy .
- OK . 
Złączyliśmy łóżka i usiadłam pośrodku , a chłopak obok mnie . 
- O co poszło z Tym Palantem ..
- Ten Palant ..? To Mike ? Ee . Tam posprzeczaliśmy się .
- Tylko ?
- No .. hah . Tylko ?!
- Dobra nie było tematu .. 
- Chodź do mnie ..- powiedział rozkładając ręce . 
Rzuciłam się w jego objęcia ... A on upadł na poduszkę i usiadłam na nim .. 
- No i co teraz zrobisz? - zapytał z uśmiechem .
- Pocałuje ? - powiedziałam po czym połączyły się nasze usta .. 
Następnie położyłam się obok niego i zaczęliśmy gadać o dzieciństwie . Nie wiem czemu ? Ale było śmiesznie posłuchać co jako 10-letni Niall robił .. Haha . A co do Mike . Nie mogłam mu powiedzieć , że mi groził ?! Przecież od razu by do niego poszedł i co wtedy ?! 
Swoją głowę położyłam na jego torsie i zaczęłam wpatrywać się w sufit .
- O czym tak myślisz ?
- Czemu to właśnie Alice i Mike pojechali za Miley i Lou ?!
- Sam te same pytanie sobie zadaję . Chodź spać .!
Objął mnie swoją lewą dłonią i próbowaliśmy zasnąć .. Ten dzień na prawdę był straszny .. Pierwszy dzień w Francji ! Pierwszy !? A co z resztą ? Co z Mike'iem i Mną ? Jak się zaś pokłócimy? I co wtedy ?! 
*************************************************************************************
Hello ! ♥

Jak tam .. Ja do szkoły nie chodzę , bo CHORA ;X eeehh. Jak rozdział ? Komentujecie ;3 
Mi się podoba xd :D nawet ^^ Taki przeciętny ;3 hihihihi
Co do Next --> Piątek ! :D 
Pozdrawiam xx
Kocham
Całuje
Dziękuje za Wszystko ! ♥
a Może ktoś luknie na ten blog --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/  nie jest o One Direction :>

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥







sobota, 1 marca 2014

Kolejny Komunikat ;x

Słuchajcie ! ♥
Jeśli interesujecie się też innymi blogami niż o 1D ? To ja właśnie też taki dziś zaczęłam prowadzić :>
ZAPRASZAM --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/
Może ktoś zostawi komentarza :>
Kocham xx

piątek, 28 lutego 2014

Rozdział : 17

** OCZAMI NIALL'A **
Usiadłem na łóżku i zacząłem szukania telefonu .. - Kurwa gdzie jesteś - mówiłem sam do siebie . Kilka sekund później znalazłem go pod poduszką . Położyłem nogi na zimnej drewnianej podłodze i udałem się do łazienki . Ułożyłem włosy , umyłem zęby i z powrotem byłem w pokoju . Ujrzałem 7:18 . - Ja pierdole tak wcześnie ? - krzyknąłem . Z Rose umówiłem się dopiero na 8:30 .. Co ja będę tak długo robić ? Nie pójdę spać , bo jestem tak podekscytowany wyjazdem . Wyciągnąłem gitarę , która stała w rogu pokoju i zacząłem coś grać .. Nagle przypomniała mi się piosenka dla Księżniczki :
You and I
We don't wanna be like them
We can make it 'till the end
Nothing can come between
You and I
Not even the Gods above
Can seperate the two of us
No, nothing can come between
You and I Oh You and I

Piękna piosenka dla Ślicznej dziewczyny . Ostawiłem instrument na miejsce gdzie była parę minut wcześniej i zacząłem myśleć o Rose . Jaka jest i w ogóle . Że zasługuje na mnie ? Może , a może nie ? Boję się , że wmieszam ją w coś co nie powinienem . Ehh. Życie . Po tym co się ode mnie do wie na pewno zmieni zdanie. Ale nie mogę jej tego teraz powiedzieć ?! Jesteśmy jakieś .. yyy. 4 dni!? I co tak o ! Jej powiem . Yhm.. Ta na pewno !
-Niall? Chodź na śniadanie . 
Odwróciłem głowę i ujrzałem Mamę , która stała w beżowym szlafroku . Kiwnąłem głową oznajmując , że już idę . Spojrzałem przed siebie , czyli w okno i powiedziałem cicho do siebie , żeby rodzicielka nie usłyszała - Na razie Jej nic nie powiem ... Za bardzo Ją Kocham ..- Dodałem lekki uśmiech mijając kobietę w drzwiach i zbiegłem do kuchni zajmując moje miejsce przy stole . 
- O której macie Samolot ? - zapytała Mama wchodząc do kuchni .
- O 9:15 - dodałem wcinając kanapki naszykowane przez " Panią Domu " .
Rodzicielka nic nie odpowiedziała tylko dosiadła się do stołu jedząc śniadanie .. Przez kolejne parę minut nic nie mówiliśmy . Lubię takie śniadania - W CISZY . O nic się nie pyta , nie kłócimy się . No normalnie jak w Niebie . Tymczasem mama przerwała milczenie :
- A kiedy poznamy z Ojcem Rose? Hmm? - zapytała i oczekiwała na odpowiedź .
- Hmm. no jak wrócimy z Francji ? - dodałem i wstałem z miejsca .
Wychodząc z jadalni ujrzałem szeroki , szczery uśmiech na jej twarzy po czym on też się znalazł na mojej i wróciłem do pokoju po walizkę . 

****

Targam ją już 10 minut . Za jakieś pięć minut będę u Rose w domu .. Spojrzałem na wyświetlacz telefonu - 7:56 . No ! W sam raz ... Za pewne jeszcze śpi . Ale myślę , że ktoś otworzy mi drzwi .. Kilka minut później wszedłem na posesje dziewczyny .. Wbiegłem po schodkach i chciałem już nacisnąć na przycisk - dzwonek .. Gdyż nagle otworzyła je Mama Księżniczki .
- Niall? Przecież dopiero za ... 30 minut się umówiłeś z Rose? 
- Wiem ... Przepraszam , że tak wcześnie ..Mogę wejść ?
- Jasne .. Młoda śpi do góry . Ja właśnie śpieszę się do pracy .. Tak w ogóle to już jestem spóźniona .. To Pa i miłego lotu .. - powiedziała kobieta otwierając drzwi od samochodu ..
- Aa . Powiedz Rose , że ma zadzwonić jak wylądujecie OK ? - dodała .
- Dobrze ! Przekażę ! - powiedziałem i zamknąłem drzwi . 
Torbę na kołkach umieściłem przy drzwiach wejściowych i wszedłem do kuchni biorąc szklankę ( nalewając sok ) i kanapkę , która była za pewne przygotowana przez mamę Brunetki . Zabrałem te dwie rzeczy i poszedłem na górę .. Kierując się do pokoju " Młodej " - jak to jej mama ją nazwała ( hahahaha ) ujrzałem otwarte drzwi przez które można było zobaczyć " Śpiącą Królewnę " ... Wszedłem do pomieszczenia i walnąłem drzwiami , żeby się obudziła .. Stałem za nimi .. I nic? Rose dalej śpi .. Położyłem na stoliku nocnym Śniadanie .. Koło jej głowy leżał iPhone .. Na wyświetlaczu widniał napis - BUDZIK 8:15 
Spojrzałem wyżej ... Jest 8:06 no jeszcze 10 minut ... Peszek Kochanie muszę Cię obudzić . Zanim to uczyniłem przestawiłem jej budzik na 8:34 niech spanikuje . Hahaha .. Usiadłem obok dziewczyny i pocałowałem ją w usta ... 

** OCZAMI ROSE **

Poczułam jak ktoś mnie całuje .. Czy mi się śni? Czy mam się bać .. ?! Otworzyłam jedno oko i widziałam uśmiechniętego Blondyna .. Po chwili otworzyłam drugie i ujrzałam zaś Niall'a ! 
- Jestem w niebie? 
- Zmądrzej Rose .. Jesteś w swoim łóżku i obok swojego najlepszego , najukochańszego , najładniejszego , umięśnionego Irlandczyka - Chłopaka .. 
- Hahahahaha. Nie za dużo tych Cech ? A która tak właściwie godzina ?
- No jest 8:38 .! Może byś wstała ?
- Co?!
Wstałam z łóżka jakby mnie coś kopnęło lub poraziło .. Zerknęłam na zegar w telefonie .. No tak 8:40 . Cholera zaspałam ! Nagle ujrzałam jak chłopak leży na łóżku i nie wytrzymuje z śmiechu ..
- Co?
- Nic? Po prostu zrobiłem tobie malutki żart ! 
- Jaki?
- No tak właściwie to jest 8:16 . Hahahhahahhahaha ..
- Osz Ty ! 
Usiadłam na chłopaku i zaczęłam go bić poduszką .. A on dalej się śmiał .. 
- Mam dla ciebie śniadanie .. 
- Gdzie?
- Tu! - pokazał na stolik nocny ..
No tak sok pomarańczowy i kanapka .. Mmm.. Zgłodniałam od wczoraj ..
- Ohh. Jak miło .. Ale tą kanapkę na bank mama robiła nie ? - powiedziałam biorąc kęsa chleba . 
- Skąd wiedziałaś ?! 
- Ma się sposoby . 


**10 MINUT PÓŹNIEJ**


Zostawiłam Niebieskookiego w pokoju i poszłam się ubrać i pomalować . Wciągnęłam taki o to zestaw -->
http://m.ocdn.eu/_m/fadb1089f922536a1199103b6c244a04,62,37.jpg do tego makijaż .. Włosy zostawiłam w postaci rozpuszczonej i wróciłam do chłopaka . Wchodząc ujrzałam pościelone łóżko i chłód jaki leciał od otwartych drzwi balonowych .. Stał do mnie tyłem trzymając ręce w kieszeni i rozglądając się po okolicy .  Miał na sobie czarne rurki i białą bluzę z firmy " Vans " do tego białe Nike i czarne przeciwsłoneczne okulary . 
- Wróciłaś ? - odwrócił się i złożył na swojej twarzy uśmiech po czym podszedł do mnie obejmując mnie w pasie i składając pocałunek na ustach . 
- Tak . - dodałam .
Po jego spojrzeniu widziałam .. Jakiś lekki smutek , który po paru sekundach zniknął i pokazała się RADOŚĆ . Która nie wiem z jakiego wpływu tak szybko się pojawiła ? Nie lubię jak chłopak jest  taki TAJEMNICZY .. Nie wiem o czym myśli , bo nie chce powiedzieć .. Zmienia mu się nastrój ...Jakby był dziewczyną to bym się go zapytała czy jest w ciąży ! Hahahahahahahhaha . Ale tego nie uczynię .
W pewnym momencie poczułam wibrację telefonu i odebrałam ..:
- Halo? Rose?
- No co jest Kate ?
- Za 5 min jesteśmy pod twoim domem .. Zbieraj się Pa.
- P...a 
Nie zdążyłam odpowiedzieć , ponieważ się rozłączyła .. Cała moja przyjaciółka .. Jak się jej gdzieś się śpieszy to cały świat w pośpiechu .. Eh.. Z kim się zadaje ? Całe 10 lat zadaje sobie te pytanie .. 
- Kate? 
- Yhm... Mamy się zbierać ..
- OK .
Pociągnął mnie za rękę i wyszliśmy z pokoju schodząc na korytarz .. Moją walizkę , która ważyła SPORO niósł Niall .. Ohh. Jaki on kochany .. Nałożyłam na siebie czarną skórzaną kurtkę i okulary przeciwsłoneczne . Wytargaliśmy Torby przed dom . Wiał lekki wiatr oraz dosyć mocno jak na 9.50 świeciło słońce . Usiadłam na swojej Walizce i podniosłam głowę wprost do Słońca .. Z widoku Niall'a wyglądało na pewno , że się opalam .
- Bo zbrązowiejesz ! 
- Hahahah bardzo śmieszne . 
Nagle usłyszałam głośną muzykę . Odwróciłam głowę i ujrzałam samochód Harry'ego , który ostro zahamował . Z pojazdu wyskoczył Lokowaty chłopak z dołeczkami . 
- Witajcie Gołąbeczki .. Pakować się ! - powiedział podając mi rękę , żeby mógł wziąć Walizkę . 
- Hej Harry - dodałam . 
Następnie otworzyłam drzwi od czterokołowca i zajęłam miejsce na tyłach koło Kate . 
- Hej Kochanie - powiedziała dziewczyna przytulając .
- No cześć - odpowiedziałam 

********

- Nazwiska ? - powiedziała nasza wychowawczyni . 
- Lopez , Walker , Styles i Horan - dodałam pokazując na liście nasze dane . 
Staliśmy w grupie na Lotnisku .. Około 30 osób . Nagle naszła mnie myśl : Przecież Miley nie jedzie i Louis też nie , bo się wypisał z powodu Cyrus .. To kto jedzie za nich ? Szturchnęłam łokciem Kate i zaczęłam szeptać jej na ucho :
- Ej kto jedzie zamiast Lou i Miley ?
- No właśnie ? Nie wiem ?! 
Super ?! Ciekawe kto jedzie .. Podeszłam do wychowawczyni i zaczęłam ją o to wypytywać : 
- Proszę Pani? A kto jedzie za Louis i Mil......... - zaczęłam ale nie dokończyłam ..
- No nareszcie jesteście ! - krzyknęła pani do dwóch młodych osób .
Spojrzałam na nich i mnie zamurowało ... Poczułam dotyk dłoni Niall'a i jego ucieszenie ..
- Zamiast Louisa i Miley jedzie Mike Owen i Alice Brown .. 
Nadal nie mogłam uwierzyć co pani do Nas mówi .. CO?! - Hallo! Ja chcę z powrotem do domu ! Nie wytrzymam tu ! - Chodziły mi tylko takie myśli .. Znowu się strasznie czułam w jego towarzystwie . Myślałam , że na tej wycieczce będzie zajebiście , a co ? ON to zepsuł .. Chciałam wszystko sobie na niej poukładać .. Porozmawiać o tym wszystkim z moją " ekipą " .. No ale coś mi to jednak nie wypali .. Tak szczerze? To do Alice nic nie mam .. Bardziej do Jej chłopaka , który chciał mi wyrządzić krzywdę . Nie wiem co mam myśleć ? Bać się ? Czy czuć się bezpiecznie przy Horan'ie ? Cała nasza czwórka patrzała się na nich i nic nie komentowała . 
- No kochani ! To czas na nas! Paryż czeka ! - powiedziała i ruszyła w stronę tunelu , przez który się przemieszcza do samolotu ..
Niosłam nasze bilety .. Siedzieliśmy koło siebie . Całe Szczęście . Spojrzałam na przyjaciółkę , która miała zmieszaną minę . 
- Wytrzymamy te pięć dni nie ?!
- Yhmm. aż pięć dni .. 
Zajęliśmy wyznaczone miejsca . Ja przy oknie , a obok mnie Niall . Na przeciw Kate i obok niej Harry .. Chłopacy od razu zaczęli o czymś gadać . Spoglądali na mnie i mówili dalej .. Czy chodzi o coś z Mike'm ? Jak zwykle wszystko w tajemnicy nie?!  Zastanawia mnie jedno ? Do chuja w naszej szkole jest 400 osób i właśnie ich wybrali ? Serio?! Nie no SUPER !. Bo właśnie JEGO musieli ? Już bardziej bym wolała siedzieć w jednym pokoju z Cyrus niż On ! Dobra .. Przesadziłam . Cieszę się z jednej strony , że jej nie ma .. Ale z drugiej ? Cała ta sytuacja co się wydarzyła dwa dni temu .. Cały czas chodzi mi po głowie . Kto jej to zrobił ? Czemu .? 
No i jeszcze z Tommo się pogodziłam .. To chyba jeden plus ..
- Ciekawe jaki będzie hotel co chłopaki ? - powiedziała z " zacieszem " moja wariatka .
- No na pewno 5 gwiazdkowy .. - zaczęli się śmiać chłopcy . 
Nagle podeszła do nas wychowawczyni podając mi Plan wycieczki do Francji . 
- Czytaj ! No ! Rose - krzyknęła brunetka . 
- No tam .. Co zwiedzamy i którego dnia ... Aaa.. Kate mam złą dla ciebie wiadomość . 
- Co?! - powiedziała z przerażeniem .
- Mieszkamy u jakiś 8 rodzin . Hahhaha . Obcych ! - dodałam .
Dziewczyna wyrwała mi kartkę i czytała dalej .. Razem z chłopakami wybuchłam śmiechem , a moja wariatka spoważniała ..
- Tak Rose tylko wiesz .. Z tego co tu pisze : To oni nie rozmawiają po Angielsku . - powiedziała i od razu skończyliśmy się śmiać ..
- Co!? Kurwa?! Co? Jak to ? To jak będziemy z nimi gadać ?
- No po Francusku Geniuszu !
- Tak tylko , że żaden z naszej czwórki nie mówi w tym Języku Kate !
- Spokojnie kupi się jakiś słownik Angielsko-Francuski . 
Dopiero się załamałam .. Serio!? Chce do domu .. Nie no ? Jak to ? Może robią sobie z nas żarty ?! I umieją coś po Angielsku? Przecież ja nic ani jednego słowa po francusku .. Weszłam w " Menu " w telefonie i szybko ściągnęłam jakiś słownik Ang-France . Może to coś mi pomoże ? Z tego co widziałam przez okno byliśmy już nad chmurami .. Uwielbiam latać samolotem . Może leciałam tylko z trzy - cztery razy , ale uważam , że to jest zajebiste .
- Coś widzę , że wycieczka do Francji zaczyna się Zajebiście - dodałam .

*******************************************************************************************
Dobry ! ♥

Mi się rozdział podoba xd Nie wiem jak wam :> Cieszę się , że KOMENTUJECIE I za to składam wam DZIĘKI ! ♥ CO DO NEXT - NO W ŚRODĘ !!! <33 
Kocham was i sorry , że tylko w te dni -,-" WYBACZCIE ! <33 
* ps. Powiem tylko , że w Francji Rose z Mike prawie co się pozabijają ( czyli pokłócą ) Na Maxa ! :> 
ALE TO W NEXT <33
TO DO ŚRODY ! <33
DZIĘKI ZA WSZYSTKO
KOCHAM 
CAŁUJE 
POZDRAWIAM 
MIŁEGO WEEKENDU ! :3
xx
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!

środa, 26 lutego 2014

UWAGA , UWAGA NO I JESZCZE RAZ UWAGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ♥

Moje słodkie , kochane , cudowne na świcie KOCIAKI ! <3
OD DNIA DZISIEJSZEGO NA TYM BLOGU BĘDĄ ROZDZIAŁY W DNIACH :


  • ŚRODA
  • PIĄTEK
  • A NO I W GODZINACH 17-21 :3
Pasuje ?
Dla mnie OK = Jeśli chcecie w same - PIĄTKI ?
To od was zależy ? 
PISZCIE W KOMENTARZACH <333
SORRY ZA SPAM ;3 ♥
KOCHAM <333
********************************************
Słuchajcie ! ;p Wiem .. nic nie zrobię ... Że tylko w ŚRODY I PIĄTKI .. ALE W ŚRODY MAM LEKCJE DO 14 I spokojnie mogę napisać :> A w piątek ? no weekend i dopiero mogę napisać ..
WIĘC WYBACZCIE ŻE TYLKO W TE DNI -,-" WYBACZYCIE ;X
aaa Może macie takie cos jak Twitter ? to mój -->

@LooVe_1D


Rozdział : 16

Tata siedział jeszcze może z dwie godziny . Wypił kawę , pogadaliśmy , powspominaliśmy i poszedł . Siedziałam na balkonie myśląc o tym wszystkim .. Po zasranych dwóch latach mój najukochańszy tata wrócił. Cieszyć się ? Czy jak? Dla mnie trudne pytanie .. Może źle zrobiłam , że z nim gadałam ? W końcu nie rozmawiałam z nim bardzo dawno . Ale jest jakieś ale .. Kurde on jest MOIM TATĄ .. I nic czy , nikt tego nie zmieni ? Nie? No właśnie .. Po wizycie taty myślałam , że będzie gorzej ( płacz , furia itp. ) ... Dałam radę .. Trzymam się . Kiedy go ujrzałam . Takiego samego co 2 lata temu .. Moje serce jakby do mnie przemówiło ~Tata wrócił ! No ale czułam taki też smutek , żal .. Czemu tak późno wróciłeś ? Zobaczyć mnie tylko z powodu , żebym poznałam twoją " Nową " rodzinę ? To był powód ? Tak .? To jesteś zajebisty .

*OCZAMI HORAN'A*

Wyszedłem z domu idąc do mojej Księżniczki .. Ciekawe co robi? Jutro jedziemy na wycieczkę do Paryża z jakiegoś Projektu Edukacyjnego . Wbiegłem po schodkach i zadzwoniłem naciskając na mały czarny guziki . 
- Cześć Niall .! Wchodź ! - powiedziała do mnie wysoka blondynka otwierając drzwi .
- Dzień Dobry jest Rose ? - zapytałem .
- Tak do góry .. Siedzi na balkonie .. Był jej Ojciec - dodała kobieta pokazując ręką w stronę schodów . 
Ściągnąłem buty i pobiegłem po schodach , a następnie zatrzymałem się przed pokojem dziewczyny i lekko zapukałem . 
- Proszę ... No wchodź mamo .! - krzyknęła dziewczyna ..
Nacisnąłem klamkę i ujrzałem Księżniczkę siedzącą na balkonie tyłem do mnie . Cały pokój przeszedłem cichymi krokami . Uklęknąłem za dziewczyną i zasłoniłam oczy swoimi rękami ..
- Mamo nudzi Ci się ?! - odpowiedziała  ze złością brunetka . 
- Chwila .. To nie mama ..Niall ? - zapytała odwracając głowę . 
- We własnej osobie Kochanie . - dodałem z uśmiechem .. 
Dosiadłem się do niej i ją mocno przytuliłem .. Po jej twarzy można było zauważyć Złość ? Smutek? Z tego co jej mama mi powiedziała to odwiedził ją Ojciec .. No czyli chyba nie za ciekawie ? Hmm. Może mi się wyżali ? Na pewno nie zacznę tematu o jej Tacie , bo może się jeszcze pogorszy .. W końcu jutro jedziemy do Paryża - miasta Zakochanych z samego rana . ! 
- Co jest ? - zacząłem .. 
Przecież widzę .. Nie będę udawać , że nic nie widać po jej smutnej twarzy . 
Nagle Dziewczyna przysunęła nogi to klatki piersiowej i schowała w nich głowę .. 
- Ej Rose ? Co się stało ? - zapytałem z przerażeniem . 
Czyżby wizyta mężczyzny była straszna ?
- Tata był .. Rozumiesz? - powiedziała podnosząc głowę .. Na jej policzkach było można zauważyć rozmazany tusz do rzęs . Płakała ... Nie na widzę jak dziewczyny w taki sposób wyrażają swoje uczucia . Płacz .. Najgorsza z rzeczy jaka może być .. Sam zaraz zacznę . Na widok pięknej dziewczyn i w dodatku płaczącej .. 
- Było aż tak źle ? No w końcu Cie odwiedził Nie? - dodałem obejmując Rose . 
- Źle? nie no było Zajebiście ? .. Wiesz co mnie najbardziej boli ? To , że on tu nie przyjechał zobaczyć czy urosłam , jak wydoroślałam , jak w szkole .. Po prostu jaki mi się żyje .. A przyjechał  po to tylko , czy bym nie przyjechała poznać jego rodziny i czy będę na jego Ślubie .. To co mam się cieszyć ? Tak Niall ? Cieszyć ?
Czy raczej Płakać ? Bo mój jedyny ojciec , który ma jedną córkę ma Cię jeszcze w Dupie .. Nie no zajebiście .. Wybieram drugą wersje .. Wolę popłakać .. - odpowiedziała dziewczyna płacząc .. 
Nie wiedziałem co jej powiedzieć ? - Rose będzie dobrze? czy Nie miał dla ciebie czasu ? .. Pojebane myśli . Przecież jej tego nie powiem .. Po prostu nie miał dla niej czasu i tyle .. ? Nie wiem też jak to jest .. Mam obu rodziców , którzy są jeszcze razem .. A w jej przypadku .. To już nie wiem co dodać . 
- Rose .. Żeby nie było , że nie pocieszę . No ale nie wiem co ci powiedzieć ... Wybacz .. Rozumiem Cię .. Ale nie przeżyłem czegoś takiego .. Spokojnie .. Ułoży się ? Nie ? Słyszysz ?! Ułoży się ! Będzie dobrze . Mamy siebie .. - dopowiedziałem do tego tematu . 
Dziewczyna podniosła głowę i musnęła moje usta również oddałem jej pocałunek ..
- Mamy Siebie . - dodała dziewczyna . 
Wstałem z zimnych płytek i podałem Mojej Księżniczce rękę , a następnie weszliśmy do środka .. 
- Ja pierdole .. Jeszcze jutro Poniedziałek .. - powiedziała dziewczyna wycierając mokre policzka siadając na łóżku . 
Zdziwiło mnie ? Czy ona zapomniała , że jutro nie idziemy do szkoły? Przecież jutro Ten Poniedziałek ... Paris ?! Rose Paris ?! 
- Ty zapomniałaś , że my ...? - zapytałem z zdziwieniem zamykając drzwi balkonowe . 
- Co ? My ..? - zapytała . 
- Rose jutro Poniedziałek ? Paris? Lecimy ? Do Paryża do Piątku ? Zapomniałaś ?! - krzyknąłem siadając koło dziewczyny , która chwyciła się za głowę ..
- Kurwa! No tak .... Zapomniałam .. Pomożesz mi się spakować ? 
- No jasne? Haha.
- Ostrzegam zajmie nam to około 2 godziny . 
- Spokojnie do jutra Daleko ! 
Podeszła do szafy , którą otworzyła na oścież i zaczęła wyciągać bluzki , spodnie i bluzy .


*OCZAMI ROSE *

Zaczęłam wyrzucać kilka , kilkanaście ubrań z szafy  ,a chłopak patrzał na mnie ze zdziwieniem gdzie ja to wszystko mieszczę ..  Każda ciuch jaki wyciągnęłam zastanawiałam się czy go zabierać czy nie .. No i tak wyszły dwie kupki ciuchów . Odwróciłam się w stronę Horan'a , który już nie wytrzymywał ze śmiechu .
- Z czego się śmiejesz? Co ? - zapytałam rzucając jedną z bluz prosto w chłopaka .
- Hahhaah . Nie no z niczego . Mam małe pytanie ? Zabierasz to wszystko , co leży obok mnie ? - zapytał z przerażeniem ..
- Może? Hahah . A co za mało ?
- Nie no .. Chyba Już koniec co ? Hhaha ? 
- Zadam po raz kolejny pytanie : Z czego się tak śmiejesz? Teraz pomożesz mi z tych ciuchów odrzucić połowę .. - dodałam siadając na kolanach chłopaka . 
- Żartujesz? 
- Nie? Kiedy ja Żartuje co ? 
- Super . Hhahah .Hmm.. To nie , to też nie .. O ta ładna i te też weś i może to .. - mówił chłopak wybierając  ubrania .
- Ej ej . Ale ja te spodnie lubię nosić .! - Krzyknęłam biorąc do ręki spodnie I umieściłam na innych ubraniach , które lecą razem ze mną do Francji . 
- OK . Przypomnę Ci tylko , że my jedziemy tylko na 5 dni ..! Tylko na P-I-Ę-Ć dni ! Rozumiesz? 
- Tak Kochanie zrozumiałam .. 
Następnie wyciągnęłam z szafy dużą granatową walizkę i zaczęliśmy wrzucać ciuchy . 

*30 MINUT PÓŹNIEJ *

- Masz wszystko ? - zapytał zamykając walizkę , na której siedziałam .
- No mi się wydaje , że tak . - dodałam . 
- Nie strasz mnie .. Ja już tego drugi raz nie zamknę .. Jeszcze jak taki grubas jak ty mi pomaga to jest ciężko .. - odpowiedział ze śmiechem .
- Wiem .. Hahaha. Ale ja lubię być taka chuda .. - dodałam śmiejąc się z nim .
- Jesteś za chuda Kochanie .. Jakbyś była grubsza to bym bez problemu zamknął tą walizkę .. - powiedział .
- Zamykaj , a nie gadasz ! - krzyknęłam na chłopaka , który kończył zamykać torbę na kółkach .
- Już ! Możesz wstać .. - dodał wyciągając przed mną rękę .
Wstając rzuciłam się w jego objęcia .. Mocno przytulił mnie , że aż można było poczuć jego zapach perfum .. Przy nim moje życie w ciągu 12 godzin może się zmienić na dobre ... I tak jest .. Przyszedł godzinę , dwie temu i co ? Polepszył mi się od razu Humor .. No w końcu od tego się ma tego Chłopaka nie ? 
- Co teraz Robimy?
- A ty jesteś spakowany ?
- Yhmm .. 
- Może się przejdziemy ? Mały spacerek ?
- Nie zaszkodzi . Haha . 
Podeszłam do szafy , w której ubyło kilkanaście ciuchów i zabrałam bluzę na zamek i wyszliśmy z pokoju . 
Zeszłam z Niall'em za rękę z schodów .. Nagle nie wiem z skąd się wzięła na korytarzu mama . 
- Ale ładnie razem wyglądacie .. - powiedziała mam z " zacieszem " ..
Na co my wybuchliśmy śmiechem .. 
- No wiem .. - dodałam . 
Zakładając buty dyskutowałam z mamą , że jutro wylatuje na wycieczkę do Paryża ... Na którą ona sama o niej zapominała .. Cała moja matka .. Eh .. Włożyłam klucze do kieszeni od spodni  , które leżały na komodzie . 
- Kiedy wrócisz? - zadała  pytanie rodzicielka  ... Kiedy już prawie zamykałam drzwi ..
- Będzie za jakąś godzinę , dwie ? - odpowiedział chłopak spoglądając na mnie i na mamę . 
- OK . - powiedziała i zamknęła za nami drzwi . 
Czekałam , aż niebieskooki wymyśli miejsce , do którego się wybierzemy .. Trzymałam chłopaka za rękę i czekałam wpatrując się na domy , które stały po drugiej stronie ..
- Gdzie idziemy ? - zapytał spoglądając na mnie z kącikiem ust . 
- Hmm .. Yyyy.. Nie wiem . - dodałam .. 
Tymczasem do Blondyna ktoś dzwonił i nie miał wyjścia , więc odebrał . 
Minęła minuta , druga , trzecia  ,a ja nadal stoję pod swoim domem i chodzę w kółko , żeby nie zmarznąć . Po chwili ujrzałam , że Horan wkłada telefon do kieszeni i ma nie zadowoloną minę ..
- Co jest ? - zapytałam ...
- Harry dzwonił .. Nici z naszego Spaceru .. Zaraz tu będzie .. Musze mu w czymś pomóc ... Przepraszam .. Zabije chuja .. Randkę mi psuje ... A i pyta czy nie podwieźć Cię do Kate ? Bo siedzi sama w domu i też się pakuje ? To co jedziesz? - zapytał obejmując moją postać .
- No jasne .. Nic się nie stało .. - dodałam ..
- Wiem , że jesteś zła .. Przepraszam .. Zabiję tymi rękami Styles'a .. - powiedział i nagle przed nami stanął czarny Land Rover .. Od strony kierowcy po woli otwierała się szyba . 
- Pakujecie się czy co ? Moje Gołąbeczki ? - zapytał Harry , który miał założone czarne okulary przeciwsłoneczne ..
- Jasne idziemy - dodał Niall chwytając moją dłoń i idą w kierunku samochodu . 
Podczas drogi jaką przebyliśmy czyli , jakieś 50 m kłóciliśmy się kto gdzie siedzi ..  W końcu wygrałam i usiadłam koło kierowcy ..
- Hej słońce .. - powiedział Harry całując mnie w policzek ..
- Cześć Harry ! - powiedziałam odwzajemniając całus .
- Tylko nie żadne słońce Styles ? OK ? - powiedział przez zęby Niall .
- Hhahha . OK . Horan .. Spokojnie .. - dodał po czym ruszył z piskiem opon . 
Jechaliśmy mijając naszą Dzielnicę oraz parę innych ulic .. Minęło może 15 minut i byłam pod domem Przyjaciółki. Pożegnałam się z chłopakami i wyszłam z samochodu zamykając za sobą drzwi .
Całą przebytą drogę myślałam o co z nimi chodzi ?! .. Czasem wydaje mi się , że Niall jest jakiś Tajemniczy .. Nie wiem czemu .. Również mi się wydaję , że coś Przed mną Ukrywa ... I finał .. Wszystko jest związane z Louis'em i Harry'm .. Czy on wszystko mi mówi ? Może powie połowę , a resztę zostawia na kolejne spotkanie ? Albo wcale nie mówi ? Przecież Horan wie o mnie wszystko .. Wszystko !? A ja ? To , że jest jedynakiem , Irlandczykiem , ma 19 lat i mieszka na tej samej Dzielnicy co ja .. No i to tyle ? Szłam ścieżką z białej kostki , która prowadziła do domu Kate .. Weszłam po 3 stopniach i zapukałam do drzwi , które mi otworzyła dziewczyna .
- Hej ! Myślałam , że dziś nie wbijesz ! - powiedziała wpuszczając mnie do domu . 
- No Hej .. Wybacz , ale nie miałam w planie dziś do ciebie wbijać .. No , ale tak jakoś wyszło .
- Jejku jutro do Paryża ! Yeah ! - krzyknęła dziewczyna niosąc pomarańczowy sok i dwie szklanki na górę .
- Hahah . A wiesz co lepsze? 
- Dawaj !
- Zapomniałam o tej Wycieczce .. Niall mi dopiero przypomniał ! .. 
- Ohh.. Rose o czym tak myślisz ..?! Co ?
- Tata mnie dziś w południe odwiedził ... - dodałam zmieniając ton głosu ..
- Żartujesz? Opowiadaj ... - powiedziała przyjaciółka zamykając drzwi od swojego pokoju .
Usiadłam na fotelu , który znajdował się przy biurku i włączonym Laptopie . Zaczęłam się obracać dookoła i  opowiadać dziewczynie o wizycie Ojca . Ciężko było mi mówić ... CO tu mówić ? Tata ma mnie i  miał po prostu w DUPIE !? Co jeszcze dodać /? Hmm.. Nie interesuje go jak żyje tylko , czy odwiedzę go ? Czy to , aż takie kurwa ważne ?
- Rose mów no ! - powiedziała dziewczyna zatrzymując mnie przed sobą i jednocześnie patrząc mi w oczy .
- Sorry zamyślałam się .. No przyszedł do mnie ... I w ogóle nie interesuje go jak mi się żyje , czy mam kogoś i tak dalej .. Tylko przyszedł po to , czy przyjdę na jego Ślub i czy odwiedzie jego " nową" rodzinę . - powiedziałam i poczułam łzy , które spływały mi po woli po policzku .. Również zauważyłam zdziwienie przyjaciółki , która uklęknęła przed mną i położyła głowę na moich kolanach ..
- Serio ? Tylko po to przyszedł  ? 
- Tak Kate ... Przez 2 lata miał mnie w dupie ! Jestem jego jedyną córką i tak , aż trudno zadzwonić , przyjść ? Naprawdę Trudno ? Powiedz mi ? Serio ? 
- Nie wiem co Ci powiedzieć .. Na prawdę .. Po prostu źle zachował się twój Tata i tyle .. Powiedz mi co tak na prawdę się wczoraj stało ? Wieczorem ? 
- Pamiętasz jak wczoraj gadałyśmy ? I Mi kubek upadł ? 
- No tak ? I co Dalej ?
- Proszę Cię nie mów tego nawet Harry'emu .. Wie tylko Niall ... Ktoś mnie obserwuje .. Tego wieczoru widziałam na końcu ogrodu jakąś postać , która przypominała mężczyznę .. Później wydukałam z siebie tylko słowa - Kto tam ? i usłyszałam cichy śmiech .. Najpierw myślałam , że to Niall , ale jednak pomyliłam się , bo parę minut po tym zadzwonił dzwonek i był to Horan ... Ale ta osoba w Ogrodzie to nie ON .. 
- Ja pierdole .. Rose ! Ty na siebie uważaj ! Boje się o ciebie ?! Może zostań u mnie co ?
- Nie Kate muszę wrócić na noc do Domu ..
- Eh.. No to jak moi rodzice za jakąś godz , dwie wrócą to Cię odwiozą . OK ?
- OK .
- Nie chce , żebyś się sama błąkała .. 
Szczerze ? Znowu wróciły głupie myśli .. Ktoś mnie śledzi ?! Kate ma racje . Całe szczęście , że jadę do Tego Paryża .. Może to dla mnie lepiej ? Może ten ktoś dziś też do mnie przyjdzie ? Kurwa..! Aż boję się zasnąć .. A o powrocie do domu ? To dopiero bardziej się boje .. Najbardziej mnie ciekawi kto to i co chce od mnie ? Może go bardzo dobrze znam ? A może to całkiem obca osoba . Kolejną myślą jest mój Własny Chłopak . Co on kombinuje za moimi plecami ? I kiedy o tym mi coś powie ? Jeśli myśli , że nie zauważyłam , że coś robi to się Grubo Myli ..
- To co pomożesz mi wpakować te ciuchy do walizki ? - powiedziała dziewczyna klękając przed walizką .
Sama dziewczyna nie miała małego stosu ubrań .. Może trochę mniejszy od mojego .. Ale nie powiem , że mało ciuchów zabiera .. W końcu my jesteśmy dziewczyny i musimy dbać o swój wygląd i tym bardziej w Paryżu - w stolicy Mody . 
- Jasne . - odpowiedziałam siadając koło przyjaciółki . 
**********************************************************************************
Hello!!!!
Jak tam moje Skarby ? U mnie nawet ;3 Chociaż w szkole do -dupy- ugh.. ale to tam SZKOŁA XD
No i jak ? Podoba się ? W kolejnym Paris ♥ Huhuhhuhhuh ^^ Będzie Ciekawie .. A noo Next będzie w PIĄTEK !!!!!!!!!!!!! Ustaliłam , że rozdziały będą co Piątek i Środa ? PASUJE? CZY WOLICIE SAME PIĄTKI ? :> wiem , że wolicie 2 razy w tyg :3 hahaha moje Kociaki ;3 
Pozdrawiam , kocham całuje ;3 --> Dziękuje za komentarze i wgl .. ZA WSZYSTKO !

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥

niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział : 15

- Jednak to on . - powiedziałam .
- Załatwię gnoja .. - odpowiedział chłopak wstając z łóżka .
- Louis ! Czekaj ...
- Na co?
- Skąd wiesz , że to on?
- No po tym wszystkim co mi powiedziałaś to wiem , że to na pewno on .
- Ale ja nie jestem pewna do końca .. Może powinniśmy poczekać trochę ?
- Na co? Żeby coś ci zrobił albo jeszcze komuś innemu? Serio? Chcesz tego ?!
- Źle mnie zrozumiałeś .. Chodzi mi , żeby go poobserwować jak się zachowuje albo co robi po szkole .
- Eh.. No masz racje . Ale jeśli to on? To jest bardzo niebezpieczny? Uświadamiasz to sobie? On jest do wszystkiego zdolny uwierz ..
- Dobrze go znasz?
- Można tak powiedzieć .. Opowiem Ci kiedyś indziej .. Muszę się zbierać .
Wstał i wyszedł z pokoju  , a ja za nim .. Wszedł do salonu pożegnać się z moją matką i odprowadziłam go do samochodu .
- Trzymaj się .. I uważaj na siebie .
- Ohh.. Lou mam Niall'a .
- Hahahah no tak .. Ale to na serio!
- Pa .
Zamknęłam drzwi od strony pasażera i wróciłam z powrotem do mieszkania .
- Może mi opowiesz o chłopaku ? - powiedziała mama zatrzymując mnie na schodach .
- Yhmm . OK .- dodałam schodząc i udając się do kuchni .
- To kto jest tym wybrankiem ? Niall , Mike yyy. kto tam jeszcze jest ? - odpowiedziała .
Zaczęłam się po cichu śmiać z mamy jak wymieniała chłopaków .. Kiedy doszła do Owena zrobiło mi się gorąco i zrobiłam się poważna .
- Stop.! Moim chłopakiem jest Niall .. Wystarczy ? - powiedziałam do kobiety , żeby przestała dalej wymieniać .
- Ooo .. No  no no . Porządnego sobie wybrałaś .. - dodała .
- Hahahhaha . Oj mamuś .- powiedziałam z śmiechem .
- A powiedz mi co się stało , że Mike do nas nie przychodzi od .... Kurde ostatnio widziałam go w pierwszy dzień szkoły u nas w domu .. A zawsze go wywalałam z mieszkania , bo było już późno .. Co jest ? - zapytała z przerażeniem .
Co jej powiedzieć .. Mamo Mike jest Diler'em .. Albo chciał mnie zgwałcić ? No co jej tak powiem ?! Taka głupia jeszcze nie jestem .. Muszę wymyślić jakąś wersje .. Może ... oo , że się z nim pokłóciłam .. I tyle ..
- Rose?
- No pokłóciłam się z nim  i tyle .
- A o co ?
Kurwa .! Moja mama wszystko musi mieć w szczegółach .. Nie wierze ..Co jej powiedzieć ? Myśl ! Myśl ! Rose !
- No ... o Niall'a był zazdrosny .
Pierwszy pomysł jaki mi wpadł do głowy . Ale to było akurat prawdą . Był zazdrosny . Może , że mi tego nie powiedział prosto w oczy .. Ale sam chciał , żebym się z nim nie zadawała .
- Serio? O niego ? - powiedziała podając mi kubek z ciepłą czekoladą .
- No widzisz . Własny przyjaciel .. Ehh . Idę do góry na laptopa .. - dodałam wychodząc z kuchni , lecz zatrzymała mnie mamy odpowiedź .
- To Dobranoc . - powiedziała z uśmieszkiem .
- No Pa . Do jutra ! - krzyknęłam będąc już na górze otwierając drzwi od pokoju .
Boże jaka ja jestem głupia .. No ale co miałam jej powiedzieć ? Całą prawdę ? Podeszłam do biurka , na którym leżał Laptop z Telefonem . Po chwili nacisnęłam guzik włączający sprzęt i wzięłam do ręki telefon .
Wyświetlił się napis : 1 nieodebrane połączenie . Luknęłam od kogo . Była to moja przyjaciółka Kate od razu przejechałam po ekranie na napis : DZWOŃ .
- Hej .. Do ciebie wieczorem się ciężko dobić wiesz?
- Oj Tam . Był u mnie Louis ..
- I co?
- Dogadaliśmy się .. Przeprosił mnie za tamto po szkole .
- Super . A coś jeszcze ?
- Nie ..
Nie chciałam mówić jej o tej bandamce . Nie wiem czemu , ale by już na pewno przeżywała i w ogóle .
- Tak ? Nie umiesz kłamać .. Harry mi mówił , że Lou znalazł Twoją bandamkę , którą zostawił napastnik .
- Kurwa ... Co za łajza ... No tak .. Moja .. Ale Tommo uwierzył , że to nie Ja ..
- [...]
- Kate ?
- Nie słyszę Cię . Mamy słaby zasięg .
- Czekaj wyjdę na balkon .
Otworzyłam drzwi i stanęłam przy barierce . Poczułam chłodny wiatr .. Moje włosy latały we wszystkie strony .. Jednak dalej toczyłam rozmowę .
- Lepiej ?
- Yhmm .. Czemu mi nie powiedziałaś ? Tylko Ja musiałam od Ciebie wyciągnąć ...
- Eh .. bo byś się jeszcze przejmowała ..
Zaczęłam patrzeć na okolice . Na 19.00 godzinę było trochę ciemno ... Nagle ujrzałam na końcu ogrodu jakąś postać . Było ciemno i nie widziałam twarzy ... Przestraszyłam się i upuściłam kubek na płytki .
- Rose co się tam dzieje ?
- Nic nic .. Kubek mi tylko upadł .. Wiesz co źle się czuje .. Pójdę się położyć .. Odezwę się jutro . OK ?
- Jasne .. Kocham Cię ... Pa.
Spojrzałam znowu w to same miejsce i tej osoby już tam nie było .. Widziałam jak się przemieszcza .
- Kto tam jest? - krzyknęłam .
- Hahhah... hahha . - usłyszałam cichy śmiech ..
Czułam się jak w jakimś Horrorze . Boże ktoś chodzi po moim ogródku .. Weszłam do środka , żeby wziąć kosz i powrzucać kawałki szkła po kubku .. Wstając rozejrzałam się znowu .. Cisza .. Jakby ten ktoś w ciągu Minuty wyparował .. Ktoś specjalnie wszedł na mój teren ? Nagle podskoczyłam ze strachu ... Usłyszałam dzwonek do drzwi .. Zbiegłam po schodach zatrzymując się dopiero przy drewnianych wejściowych drzwiach . Przez wizjer ujrzałam Blondyna ..
- Niall . - krzyknęłam otwierając drzwi .
- Ale ci wali serce ..! To z mojego powodu ? Hahaha . - powiedział składając pocałunek na policzku ..
- Nie do końca .. - dodałam .
- Rose co to za hałasy były parę minut temu ? O Niall .. - podeszła mama witając się z chłopakiem .
- Kubek rozbiłam ..
- Dobry Wieczór ..
- Hej Niall .
- Chodź na górę .. - kiwnęłam głową na schody .
Kilka sekund później znaleźliśmy się w mojej sypialni .
- Co Ty robiłaś , że go rozbiłaś ?
Przesunęłam drzwi balkonowe i zaczęliśmy razem zbierać kawałki szkła .
- Gadałam z Kate .. I miałyśmy słaby zasięg .. To wyszłam na balkon .. I wtedy ...
- Co wtedy ? Rose?
- Ujrzałam o Tam .. jakąś osobę .. Moim zdaniem mógłby to być jakiś mężczyzna . Ten człowiek był wysoki , na głowie miał kaptur ..
- Może zejdę sprawdzić , czy tam kogoś nie ma ? Boję się o ciebie ..
- Nie nie rób tego .. Nie potrzeba .. Najpierw myślałam , że to Ty . Bo wróciłam się na chwile do pokoju i tej osoby już nie było i następnie twój dzwonek do drzwi ..
- Oszalałaś .? Po co miałbym łazić po twoim ogródku .. Jeszcze wieczorem i bez mojej Księżniczki .
- Tylko tak powiedziałam .


~~~~~~~~~~~~~


Usiadłam na łóżku rozciągając się . Przejechałam dłonią po włosach i wyszłam z łóżka .. Spojrzałam na telefon 11.24 . Matko już ta godzina? No tak z Horan'em siedziałam do 22.00 i jeszcze na Laptopie do 2-3 rano .. Nie umiałam zasnąć . Za dużo się wczoraj działo .. Za dużo tych wszystkich emocji . Najbardziej czułam zagrożenie .. Ktoś mnie obserwuje ? Ktoś chce mi coś zrobić ? W ogóle kto to? Kim ten ktoś jest ? Znam go ? To jakiś mój wróg ? A może to Mike ? .. 
- No nareszcie wstałaś . - powiedziała cicho mama uchylając lekko drzwi .
- Yhm ... - dodałam .
- Pamiętaj dziś Niedziela ! Nie baluj mi czasem .. - powiedziała zamykając drzwi .
Kurde .. Niedziela . Nie na widzę jej , bo na drugi dzień jest Poniedziałek . Hahaha . Nie no nie lubię jej . To najgorszy dzień w tygodniu .. Stanęłam przed szafą , którą otworzyłam i zaczęłam szperać jakiś ciuchów . Wciągnęłam luźny sweter w czarno-białe paski i do tego czarne obcisłe rurki . Kolejnym miejscem jakim zwiedziłam była łazienka . Spojrzałam na siebie i się , aż przeraziłam .. Każdy włos w inną stronę .. Oczy jakieś przymulone .. Rose zrób coś ze sobą ! Tylko to mi chodziło po głowie . Zrób coś . Zaczęłam od umycia zębów , fryzura ( uczesałam się w koka ) , makijaż . No chyba to na tyle .. Zeszłam na dół do kuchni idąc za zapachem obiadu . Usiadłam na krześle i wypiłam resztkę zimnej kawy mamy . 
- Wyspałaś się ?
- Można tak powiedzieć .
- Plany na dziś ?
- Dom , dom , zadania domowe .
- Hohoho . A gdzie w tym wszystkim jest Niall ?
- Yyyy. no nic mi nie mówił , że dziś przyjdzie . A gdzieś się wybierasz?
- Raczej Kochanie ktoś do nas przychodzi .
- Kto? Tom?
- Nie ... Niespodzianka .. Za parę minut będzie . 
- Może powiesz coś więcej co ? Proszę !
- Nie ! 
- Foch .!
Wyszłam z kuchni z założonymi rękami udając się do salonu .. Usiadłam na kanapie i wpatrywałam się w ogród przypominając sobie co albo kto tam wczoraj chodził .. Naszła mnie myśl : Może coś ( jakąś poszlakę ) znajdę ... ? Zaczęłam się czuć jak 6 bohater bajki z dzieciństwa " Scooby Doo " .. Ale okey . Spojrzałam na dzwi Tarasowe . Iść czy nie ? Ruszyłam tyłek i podeszłam do szklanych drzwi , które po chwili otworzyłam . Do wnętrza mieszkania wleciał chłód . Włosy latały jak oszalałe . Wiał mocny wiatr , któremu towarzyszyło słońce . Zeszłam po 5 schodkach i byłam w ogrodzie . Po lewej stronie stało drzewo , na którym był stary Domek na drzewie . Po drugiej stornie same kwiaty ( głównie czerwone róże ) .. Jeszcze były trzy młode drzewka , które jeszcze jak dobrze pamiętam zasadziłam z Tatą ... Ehh .. Szłam na sam koniec ogrodu .. Zajęło mi może to jakieś 30 sekund . Zatrzymałam się i zamknęłam oczy . Obracając się w wokół .. Przed oczami miałam wczorajszy wieczór . Ta "mroczna" postać , wieczór , ten śmiech , który nie potrafiłam rozpoznać ? Jakby był obcy ... Nie pasował mi ani do Mike czy Niall'a .. Otworzyłam oczy i stałam prosto przed moim balkonem .. Uświadomiłam sobie , że ten ktoś mnie obserwuje ? Ale kim ten ktoś jest? Coraz bardziej się boje przebywać w własny domu .. Odwróciłam się o 180 stp. i przed moim oczami stał 2 metrowy płot . Jak ten ktoś uciekł ? Musiał być wysportowany ? Tak jak Niall albo Mike , który gra w szkolnej drużynie piłkarskiej . Za płotem mam sąsiadów .. Ten ktoś dobrze wiedział jak się tu dostać .. Wiedział wszystko dokładnie .. 
- Rose ! Mamy gościa .. - wyrwała mnie rodzicielka z tak ważnych myśli . 
Spojrzałam na trawę czy ten ktoś czegoś nie zostawił .. Ale nic nie ujrzałam . Wbiegłam po schodkach i zasunęłam drzwi tarasowe . 
- Rose ale ty wydoroślałaś . - powiedział ..
Usłyszałam znajomy głos .. Ta osoba przez 10 lat budziła mnie do szkoły czy przedszkola . Robiła pyszne kanapki śniadaniowe . Co czwartek robiliśmy rodzinne oglądanie filmów . Zabierał mnie na różne mecze , basen i jeszcze indziej .. Mogłam się mu zawsze poradzić . Zapytać czy poprosić o pieniądze . Teraz ta iskierka wygasła .. Nie istnieje w moim świecie od 2 lat .. Dwóch pieprzonych lat . Tą osobą był mój Ojciec.
- Tata? Co ty tu robisz?! - krzyknęłam ze złości .. Poczułam łzy na policzku .
- Kochanie .. Spokojnie .. Porozmawiajmy . - pokazał na kanapę po czym na nią usiadł . 
Tak jak chciał usiadłam naprzeciw niego , a moja matka koło ojca . 
- O czym chcesz rozmawiać .? - zapytałam patrząc się na mężczyznę .
Wpatrywałam się w każdy punkt mojego ojca . Nic się w ogóle nie zmienił .. Wygląd ? Nie .. Zachowanie ? Nie .. Tak ja zawsze spokojny .. Jednak tylko postarzał się o 2 lata . 
- Przyjechałem Cię zobaczyć .. - powiedział składając uśmiech na twarzy .. 
Jednak miałam coś po nim .. Nie potrafił Kłamać .. Nic kompletnie . 
- Nie kłam .. Przecież znam Cię ..
- Ehh . rozgryzłaś mnie .. Chciałem się upewnić czy będziecie na weselu ?
- Tak - powiedziała mama odpowiadając za mnie .
- Emmo masz kogoś ? - zapytał 
- Tak .. - dodała .
- A mnie to już o to nie zapyta nikt?! 
- Dobrze Rose .. Przyjdziesz na mój ślub?
- Nie ..
- Co? Rose ! Nie rób tego ojcu .
- Mam to w dupie . 
Wybiegłam z salonu do swojego pokoju .. Trzaskając drzwiami i rzucając się na łóżko . Łza za łzą .. Po 2 latach ujrzałam ojca . Nawet nie zapytał co u mnie? Jak w szkole? Coś potrzebujesz? Masz chłopaka ? Nic puste NIC ! I co ja mam tak od razu : Tak Tatusiu przyjdę ! I nachleje się ... 
Tak ? Mam tak zrobić ? Dla niego liczy się tylko papierek /? Albo druga żona i też uzna , że jest z nią szczęśliwy ? To samo mi powiedział parę lat temu !? A 2 lata temu , że się rozchodzą . Mam 18 lat i nadal nie potrafię pojąć czemu on to mamie zrobił ?! Nie potrafię .. Nie chce nawet poznawać tej jego przyszłej żony . Nie mam takiej ochoty .. Pozbierałam myśli i usiadłam na łóżku .. Spojrzałam na drzwi i ujrzałam opartego o nie Tate . Był bardzo smutny .. Nawet można było widzieć u niego mokre policzki .. Płakał? Z powodu , że powiedziałam , że nie przyjdę ? Tak? Widać co się dla niego tak na prawdę teraz liczy ..
- Rose .. Mi zależy żebyś była na nim .. Proszę Cię ..
- Tato .. Jeśli tak mogę jeszcze do ciebie mówić .. Ja nie potrafię sobie tego w głowie ułożyć .. Obiecywałeś , że będziemy się widywać .. Zabierzesz mnie jeszcze na jakiś mecz , zakupy czy do kina . OBIECYWAŁEŚ ?! Powiedziałeś to jak wchodziliśmy na sale Sądową ! Powiedziałeś ( wytarłam ręką mokry policzek ) .. 
- Wiem .. Nie miałem czasu po prostu .. 
Podszedł i usiadł na łóżku obok mnie . 
- Tak , aż 2 lata ? Super ... Jestem twoją jedyną córką !?
- Wybacz .. Kochanie ..
- Nie chce cię znać . 
- Proszę Cię . Przyjdź na ten ślub !
- Przyjdę .. Ale nie sama ..
- Masz kogoś ?
- Tak aż od 2 dni .. Świetnego chłopaka , który zastąpi mi Ciebie . 
Tata nic mi nie odpowiedział . Wiem , że mu przykro się zrobiło . Ale teraz wie jak mi na nim Zależało i zależy .. Tylko on to wszystko inaczej widzi . WSZYSTKO .
- Przepraszam Tato .. 
- Ehh.. nic się Kochanie nie stało . To jak przyjdziesz?
- Tak . 
- A i mam prośbę .. Może byś przyszła w któryś dzień na obiad? Byś poznała swojego Ojca  rodzinę ? 
Teraz mi się źle zrobiło .. Czemu on tak o niej mówi? Czy ja w jego życiu już jestem nikim ? Nikim?! Byłam jego córką ?! No i kuźwa jestem !?
- Zobaczę .. 
Tata przysunął się do mnie i objął .. Poczułam się znowu jak parę lat wcześniej . Tylko on mnie dobrze rozumiał .. On wiedział co ma teraz i w tym momencie zrobić .. czy powiedzieć . To on . Nikt inny .. A Od Tych dwóch lat Cały Świat się zmienił ... Znowu dziś powróciły miłe spędzone chwile z Tatą ..
- Moja Córeczka . - powiedział składając całus na czole .
************************************************************************************
Cześć ! ♥
Jak tam ? U mnie Wspaniale ! Mam jutro sprawdzian i nic nie umiem . Szykuje się nocka -,-" Bardzo mi się podoba rozdział .. Opisuje trochę moje życie :3 A co do rozdziału : BOSKI ! Sama siebie oceniam Hahhaha. Ale serio!? Nie wiem jak wy. ale mi się podoba ;3 Za dużo czytam chyba bestsellerów xd No ale cóż ! xd Kocham was .! Dziękuje za KOMENTARZE ;3 
ROZDZIAŁ --> POJAWI SIĘ W ŚRODĘ (26.02) W GODZINACH WIECZORNYCH 
DAWAJCIE SWOJE BLOGI --. CHĘTNIE POCZYTAM ♥

POZDRAWIAM xx

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥

piątek, 21 lutego 2014

Rozdział : 14


- Ktoś napadł na Miley Cyrus pani koleżankę z klasy .. Właśnie dziś rozmawialiśmy z nią i przypuszcza , że to pani .. 
- Co proszę ?
Wprowadziłam mężczyzn do salonu i oparłam się o komodę . Cały czas nie wierząc o czym oni do mnie mówią .. Że ? Ja? 
- Rose ? możemy ci zadać kilka pytań ?
- Tak proszę  . 
Usiadłam na przeciw policjantów i zaczęłam ich słuchać . 
- Co pani robiła o 3.00 rano?
- No byłam na imprezie . 
- U kogo ?
- U Niall'a .
- A nazwisko?
- Horan .
Spojrzałam na faceta , który coś notował w notatniku . Prawdopodobnie nazwisko mojego chłopaka .
- A możemy jakiś kontakt do niego?
- Hmm.. Numeru nie mam .. Mieszka na końcu dzielnicy .. 
- No dobrze .. A może kogoś podejrzewasz?
- Nie raczej . nie .
Nie chciałam mówić , że może był to by Mike , przecież sama do końca nie wiem . Czy to on .. Ale wszystko się składało .. Ale nie na 100 % . Nagle z góry usłyszałam kroki Kate , która stanęła nieruchomo w salonie . 
- Po..policja ? 
- A pani to ..?
- Przyjaciółka Rose . Kate Walker ..
- To może teraz tobie zadam pytanie ..
Mężczyzna spojrzał na dziewczynę , która usiadła koło mnie . 
- Była pani na tej samej imprezie co Pani Lopez?
- Tak .. Wychodziłam z chłopakiem ostatnia . 
- A która była to godzina ?
- Yyy. coś około 6.00 rano .
Uśmiechnęłyśmy się , a policjant patrzył z niedowierzaniem . 
- No to długo balowałyście . 
- Troszkę .. 
- No dobrze .. Dziękuje na razie Panią .. Do widzenia . 
Powiedzieli i wyszli z domu .. 
Moje serce biło dwa razy mocniej niż 15 minut temu . Policja w moim domu . Jestem podejrzana o pobicie i zaatakowanie ostrym narzędziem . Kolejną myślą był to , że czemu mnie osądziła . Sama dobrze wiedziała , że byłam u Niall'a i zostałam do rana u niego . A może osądziła mnie tylko o to , że jesteśmy wrogami ? Powinnam ją odwiedzić ? Tak ? Nie? Te pytania chodziły mi po głowie . Po chwili poczułam po prawej stronie osobę , którą była mama .
- Dziewczyny oczekuje wyjaśnień . 
Od czego tu zacząć ? Odwróciłam głowę w kierunku Kate , żeby zaczęła . Teraz w tym Momencie nie możemy się bawić w aktorów . Trzeba pogadać z moją mamą na poważnie . 
- Byłyśmy na imprezie Urodzinowej Niall'a ... - zaczęła przyjaciółka .
- Bawiłyśmy się do rana .. Ostatnią osobą jaką wyszła była Kate z Harry'm .. - mówiłam dalej patrząc na dziewczynę i stwierdzając fakty .
- Dalej ? - powiedziała mama .
- No zostałam sama z Niall'em . Pomagałam mu sprzątać ( to akurat było malutkie kłamstwo ) i później Kate zadzwoniła do mnie o tym napadzie na Cyrus i później byłam już w domu .. - dodałam . 
Rodzicielka wpatrywała się przed siebie i chyba myślała o tym wszystkim . 
- Czyli ty tego Rose nie zrobiłaś .. ani ty Kate ani Niall czy Harry ? Tak .. Mówić mi tu ? 
- Mamo . dzięki , że mnie osądzałaś ale okey .. No raczej !? .. 
- To kto mógłby to być ? .
Wstała z miejsca i podeszła od okna czekając , aż któraś z nas odpowie jej na to pytanie . 
- Może był to Mik..... - zakryłam usta dziewczyny ręką .
- Kto ? - odpowiedziała mama wracając na swoje miejsce , na którym siedziała kilka minut wcześniej . 
- Pomyliło mi się ... Zastanawiałam się .. Tylko kto to mógłby być . - dodała przyjaciółka z uśmieszkiem . 
- Ah .. zapomniałam .. Kate miałam ci pokazać coś w internecie .. Pamiętasz ? - powiedziałam wstając z sofy i czekając , aż dziewczyna wstanie .. 
- Co? aaa. No tak .. Zapomniałam . Chodź mi pokażesz . ! - odpowiedziała idąc za mną . 
Kilka sekund później siedziałyśmy na łóżku w moim pokoju . 
- Uratowałam ci dupe .. - dodałam z lekką złością .. 
Przecież jakby powiedziała , że To Mike .. Moja mama by od razu 1000 pytań zadała . Czemu ? Co ? Owen? Jak ? .. itp. 
- Wiem . Wybacz .Wiesz co robi się późno , a mamie powiedziałam , że będę za godzinę .. - powiedziała wstając z łóżka , koło którego później stanęła . 
- No nie no jasne . To Pa . - dodałam . 
- Zadzwonię później . - odpowiedziała i wyszła z pokoju . 
Położyłam głowę na poduszkę i zaczęłam wpatrywać się w sufit . Jednocześnie myśląc o wizycie policji w moim domu , napadzie na Miley oraz o Mike'u .. Kolejne " problemy" dochodzą do kolekcji . 
W pewnym momencie usłyszałam dźwięk SMS-a . - Ciekaw od kogo - pomyślałam odczytując wiadomość . Po przeczytaniu treści wstałam z łóżka jakby kopnął mnie prąd . Podeszłam do dużej szafy szukając odpowiednich ciuchów na spacer .. Wybrałam sportowy zestaw - na luzie -->http://m.ocdn.eu/_m/d95f2fbab7aa492e1789bc8174868329,62,37.jpg poszłam do łazienki i zrobiłam jakiś makijaż , żeby nie było widać takiego , aż " KACU " . Schodząc weszłam do kuchni "kradnąc" mamie łyka kolejnej kawy dodając , że się umówiłam na spacer z Horan'em i wyszłam z domu . Zamykając  drzwi ujrzałam niebieskookiego czekającego w okularach przeciwsłonecznych    .
- Hej Księżniczko . - powiedział obejmując i składając całus na moim ustach .
- Hej Romeo . - odwzajemniłam pocałunek .
- Idziemy ? - powiedział ruszając w stronę Parku .


~~~~~~~~~

Minęło kilka minut i byliśmy w Parku . Po drodze weszliśmy do jakiejś kawiarni po kawy na wynos . Z powodu naszego małego "Kaca" . Usiedliśmy na ławce i upiłam łyk ciepłej kawy.
Od razu poczułam , że wracam do życia . Również jak i Niall.
- Zabalowaliśmy nie ..? Mały " Kac" . Hahahha - powiedział z ubawem pijąc kawę . 
- Mały? Aż się boje kolejnych imprez .. - dodałam ze śmiechem . 
- Wracałem z mamą z zakupów i widziałem na twoim podjeździe radiowóz ? Policja była u ciebie ? - powiedział z przerażeniem . 
- Yhmm. 
- O co chodziło .?
- Już ci mówię .. Miley powiedziała im dziś rano w szpitalu , że to ja ją napdłam . Czaisz? Mnie o to osądza , a dobrze wie , że się bawiłam do rana i byłam z Tobą .. Oczywiście ty to możesz potwierdzić . 
- Ona czasem nie przesadza ??.. Pewnie . Jak zapytają mnie o to od razu potwierdzę . Kochanie . 
- No i to tyle . 
- A ty jak myślisz ? Kto to mógł być ? 
- aaa. Kate wbiegła do mojego domu jeszcze przed policją . I powiedziała , że to mógłby być Mike . 
- Po czym ona tak twierdzi? 
- Ostatnio podobno ma jakieś problemy do Cyrus i na imprezie ją obserwował . A i jak Lou z Miley się zwinęli jego już też nie było . 
- No tak .. Nie było go .. Wyszedł parę minut później po nich . To czemu tego nie powiedziałaś policji ?!
- Niall nie będę osądzać może niewinnych ludzi!? 
- Też racja ..
Nagle poczułam krople deszczu , które spadły na moją bluzę . 
- Zaczyna padać .. Zbieramy się .. Jeśli chcesz zmoknąć ? - powiedział chłopak podając mi rękę . 
- Nie no co ty ? .. Idziemy do mnie? - zapytałam idą już w stronę domu .
- OK . - dodał blondyn obejmując moją dłoń . 

~~~~~~~~~

Byliśmy parę metrów przed moim domem . A się rozpadało , że masakra . Zaczęliśmy biec , żeby jak najmniej zmoknąć . Przed moim domem ujrzałam samochód .. I to nie byle kogo .. Był to Louis , który już prawie naciskał na dzwonek , lecz się powstrzymał , ponieważ ujrzał moją postać  . 
- Dobra to ja was zostawię.. pogadajcie .. A macie o czym . Pa . - powiedział całując w deszczu przed domem . 
- Pa  .. - odpowiedziałam wpatrując się w chłopaka biegnącego w kierunku domu , żeby jak najszybciej w nim być . Odwróciłam się i widziałam Louis'a . Ani złego czy zabawnego . Po prostu normalny . Nic z jego twarzy nie można było więcej wyczytać . 
- Tommo jeśli przyszedłeś mi powiedzieć jeszcze jaka jestem .. To możesz już iść . 
- Nie Rose .. Przepraszam za tamto ... Porozmawiamy ? 
Zdziwiło mnie to , że on chce ze mną gadać ? Przecież mnie nie na widzi od tygodnia ? A teraz nagle co ? Może Niall mu coś powiedział , jeśli tak to muszę mu podziękować . Nie chciałabym , żeby Lou mnie unikał z powodu , że nie lubię jego dziewczyny . 
- Jasne . Wejdź do środka . 
- Wróciłam .. - krzyknęłam ściągając buty .
- Super .. A to ?  - powiedziała mama stoją na korytarzu w fartuszku kuchennym .
- Jestem Louis .. Tomlinson kolega Rose i najlepszy przyjaciel  jej chłopaka  - dodał Tomlinson .
- O jedno słowo za dużo Lou .. - powiedziałam z sztucznym uśmiechem . 
- Aha . Miło mi - odpowiedziała mama podając chłopakowi rękę . 
- Chodź na górę . - krzyknęłam wbiegając po schodach .
Weszliśmy do pokoju siadając na łóżku . Ja w miedzy czasie szukałam suchej bluzy .. W końcu wybrałam zwykłą granatową na zamek bluzę , którą po chwili ubrałam . 
- To o czym chcesz pogadać ? - powiedziałam wychodząc z łazienki . 
- Wybacz o tym chłopaku .. Nie wiedziałem , że twoja mama nie wie . - odpowiedział .
- Eee tam . Teraz o Niall'u muszę jej powiedzieć . - powiedziałam machając ręką . 
- Do rzeczy .. Miley mi powiedziała , że to nie Ty ją popchnęłaś w szkole .. Ale sama upadła . No i sprawa już jest zamknięta .. A co do napadu . Nie chciałem tego pokazywać policji , bo byś miała problemy .. Więc chce zapytać czy to Twoje ? - powiedział wyciągając z kieszeni moją czarną bandamkę . 
- Tak to moja .. Ale czekaj .. - powiedziałam szukając w szafie zguby . Czy to za pewne moja ..
Okazało się , że w szafie jej nie było . Czyli to prawda .. To moja chustka .. Ale ja tego nie zrobiłam ..
- Miałam ją w szkole . W czwartek .. A wczoraj jeszcze leżała w szafie .. Wzięłam ją z rąk chłopaka i dokładnie ją przejrzałam . Powinna mieć na metce napisane moje imię .. Pociągnęłam za metkę i ujrzałam " Rose L. :) " Co za idiotka . po co podpisywałam bandamkę ?! 
- Słuchaj Rose . Wiem , że to nie ty ! 
- Tak ? Ale ona należy do mnie?!
- Wiem .. Ktoś musiał Ci ją zabrać . Z  kim się w szkole widziałaś czy Gadałaś ?
- Hmm .. Kate .. Miley ... Mike ..
- Mike ! Owen ! Kurwa .. Ta osoba ... - powiedział ściskając pięść .
- Czyli to Jednak on? - dodałam z przerażeniem .
Wszystko się zgadzało . Nie lubi jej , bo to mój wróg .. Wszystko robił , żebym ja w tym wyszłam na dobre .. Śledził ją . A potem .. Zaatakował? To on . 
********************************************************************************
Dzień Dobry ! ♥
Sorry , że tak późno no ale go macie ;3 Mi się podoba . Wena do głowy szybko przyszła :D Już od samego rana dochodziły pomysły w szkole :> A co tam u was? WEEKEND? czyżby tym żyjecie? :D Bo ja tak :D 
NEXT POJAWI SIĘ ............. W NIEDZIELE . ! ;3 WIECZOREM <33
Dziękuje za komentarze <33 Zapraszam do OBSERWATORÓW !
Pozdrawiam xx 
Kocham 
Całuje 
No 
i
JEDNOKIERUNKOWYCH <3 ♥ 
* A chciałam powiedzieć , że dawajcie swoje blogi w komentarzach chętnie poczytam , poobserwuje czy pokomentuje :*

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ;*