niedziela, 23 lutego 2014

Rozdział : 15

- Jednak to on . - powiedziałam .
- Załatwię gnoja .. - odpowiedział chłopak wstając z łóżka .
- Louis ! Czekaj ...
- Na co?
- Skąd wiesz , że to on?
- No po tym wszystkim co mi powiedziałaś to wiem , że to na pewno on .
- Ale ja nie jestem pewna do końca .. Może powinniśmy poczekać trochę ?
- Na co? Żeby coś ci zrobił albo jeszcze komuś innemu? Serio? Chcesz tego ?!
- Źle mnie zrozumiałeś .. Chodzi mi , żeby go poobserwować jak się zachowuje albo co robi po szkole .
- Eh.. No masz racje . Ale jeśli to on? To jest bardzo niebezpieczny? Uświadamiasz to sobie? On jest do wszystkiego zdolny uwierz ..
- Dobrze go znasz?
- Można tak powiedzieć .. Opowiem Ci kiedyś indziej .. Muszę się zbierać .
Wstał i wyszedł z pokoju  , a ja za nim .. Wszedł do salonu pożegnać się z moją matką i odprowadziłam go do samochodu .
- Trzymaj się .. I uważaj na siebie .
- Ohh.. Lou mam Niall'a .
- Hahahah no tak .. Ale to na serio!
- Pa .
Zamknęłam drzwi od strony pasażera i wróciłam z powrotem do mieszkania .
- Może mi opowiesz o chłopaku ? - powiedziała mama zatrzymując mnie na schodach .
- Yhmm . OK .- dodałam schodząc i udając się do kuchni .
- To kto jest tym wybrankiem ? Niall , Mike yyy. kto tam jeszcze jest ? - odpowiedziała .
Zaczęłam się po cichu śmiać z mamy jak wymieniała chłopaków .. Kiedy doszła do Owena zrobiło mi się gorąco i zrobiłam się poważna .
- Stop.! Moim chłopakiem jest Niall .. Wystarczy ? - powiedziałam do kobiety , żeby przestała dalej wymieniać .
- Ooo .. No  no no . Porządnego sobie wybrałaś .. - dodała .
- Hahahhaha . Oj mamuś .- powiedziałam z śmiechem .
- A powiedz mi co się stało , że Mike do nas nie przychodzi od .... Kurde ostatnio widziałam go w pierwszy dzień szkoły u nas w domu .. A zawsze go wywalałam z mieszkania , bo było już późno .. Co jest ? - zapytała z przerażeniem .
Co jej powiedzieć .. Mamo Mike jest Diler'em .. Albo chciał mnie zgwałcić ? No co jej tak powiem ?! Taka głupia jeszcze nie jestem .. Muszę wymyślić jakąś wersje .. Może ... oo , że się z nim pokłóciłam .. I tyle ..
- Rose?
- No pokłóciłam się z nim  i tyle .
- A o co ?
Kurwa .! Moja mama wszystko musi mieć w szczegółach .. Nie wierze ..Co jej powiedzieć ? Myśl ! Myśl ! Rose !
- No ... o Niall'a był zazdrosny .
Pierwszy pomysł jaki mi wpadł do głowy . Ale to było akurat prawdą . Był zazdrosny . Może , że mi tego nie powiedział prosto w oczy .. Ale sam chciał , żebym się z nim nie zadawała .
- Serio? O niego ? - powiedziała podając mi kubek z ciepłą czekoladą .
- No widzisz . Własny przyjaciel .. Ehh . Idę do góry na laptopa .. - dodałam wychodząc z kuchni , lecz zatrzymała mnie mamy odpowiedź .
- To Dobranoc . - powiedziała z uśmieszkiem .
- No Pa . Do jutra ! - krzyknęłam będąc już na górze otwierając drzwi od pokoju .
Boże jaka ja jestem głupia .. No ale co miałam jej powiedzieć ? Całą prawdę ? Podeszłam do biurka , na którym leżał Laptop z Telefonem . Po chwili nacisnęłam guzik włączający sprzęt i wzięłam do ręki telefon .
Wyświetlił się napis : 1 nieodebrane połączenie . Luknęłam od kogo . Była to moja przyjaciółka Kate od razu przejechałam po ekranie na napis : DZWOŃ .
- Hej .. Do ciebie wieczorem się ciężko dobić wiesz?
- Oj Tam . Był u mnie Louis ..
- I co?
- Dogadaliśmy się .. Przeprosił mnie za tamto po szkole .
- Super . A coś jeszcze ?
- Nie ..
Nie chciałam mówić jej o tej bandamce . Nie wiem czemu , ale by już na pewno przeżywała i w ogóle .
- Tak ? Nie umiesz kłamać .. Harry mi mówił , że Lou znalazł Twoją bandamkę , którą zostawił napastnik .
- Kurwa ... Co za łajza ... No tak .. Moja .. Ale Tommo uwierzył , że to nie Ja ..
- [...]
- Kate ?
- Nie słyszę Cię . Mamy słaby zasięg .
- Czekaj wyjdę na balkon .
Otworzyłam drzwi i stanęłam przy barierce . Poczułam chłodny wiatr .. Moje włosy latały we wszystkie strony .. Jednak dalej toczyłam rozmowę .
- Lepiej ?
- Yhmm .. Czemu mi nie powiedziałaś ? Tylko Ja musiałam od Ciebie wyciągnąć ...
- Eh .. bo byś się jeszcze przejmowała ..
Zaczęłam patrzeć na okolice . Na 19.00 godzinę było trochę ciemno ... Nagle ujrzałam na końcu ogrodu jakąś postać . Było ciemno i nie widziałam twarzy ... Przestraszyłam się i upuściłam kubek na płytki .
- Rose co się tam dzieje ?
- Nic nic .. Kubek mi tylko upadł .. Wiesz co źle się czuje .. Pójdę się położyć .. Odezwę się jutro . OK ?
- Jasne .. Kocham Cię ... Pa.
Spojrzałam znowu w to same miejsce i tej osoby już tam nie było .. Widziałam jak się przemieszcza .
- Kto tam jest? - krzyknęłam .
- Hahhah... hahha . - usłyszałam cichy śmiech ..
Czułam się jak w jakimś Horrorze . Boże ktoś chodzi po moim ogródku .. Weszłam do środka , żeby wziąć kosz i powrzucać kawałki szkła po kubku .. Wstając rozejrzałam się znowu .. Cisza .. Jakby ten ktoś w ciągu Minuty wyparował .. Ktoś specjalnie wszedł na mój teren ? Nagle podskoczyłam ze strachu ... Usłyszałam dzwonek do drzwi .. Zbiegłam po schodach zatrzymując się dopiero przy drewnianych wejściowych drzwiach . Przez wizjer ujrzałam Blondyna ..
- Niall . - krzyknęłam otwierając drzwi .
- Ale ci wali serce ..! To z mojego powodu ? Hahaha . - powiedział składając pocałunek na policzku ..
- Nie do końca .. - dodałam .
- Rose co to za hałasy były parę minut temu ? O Niall .. - podeszła mama witając się z chłopakiem .
- Kubek rozbiłam ..
- Dobry Wieczór ..
- Hej Niall .
- Chodź na górę .. - kiwnęłam głową na schody .
Kilka sekund później znaleźliśmy się w mojej sypialni .
- Co Ty robiłaś , że go rozbiłaś ?
Przesunęłam drzwi balkonowe i zaczęliśmy razem zbierać kawałki szkła .
- Gadałam z Kate .. I miałyśmy słaby zasięg .. To wyszłam na balkon .. I wtedy ...
- Co wtedy ? Rose?
- Ujrzałam o Tam .. jakąś osobę .. Moim zdaniem mógłby to być jakiś mężczyzna . Ten człowiek był wysoki , na głowie miał kaptur ..
- Może zejdę sprawdzić , czy tam kogoś nie ma ? Boję się o ciebie ..
- Nie nie rób tego .. Nie potrzeba .. Najpierw myślałam , że to Ty . Bo wróciłam się na chwile do pokoju i tej osoby już nie było i następnie twój dzwonek do drzwi ..
- Oszalałaś .? Po co miałbym łazić po twoim ogródku .. Jeszcze wieczorem i bez mojej Księżniczki .
- Tylko tak powiedziałam .


~~~~~~~~~~~~~


Usiadłam na łóżku rozciągając się . Przejechałam dłonią po włosach i wyszłam z łóżka .. Spojrzałam na telefon 11.24 . Matko już ta godzina? No tak z Horan'em siedziałam do 22.00 i jeszcze na Laptopie do 2-3 rano .. Nie umiałam zasnąć . Za dużo się wczoraj działo .. Za dużo tych wszystkich emocji . Najbardziej czułam zagrożenie .. Ktoś mnie obserwuje ? Ktoś chce mi coś zrobić ? W ogóle kto to? Kim ten ktoś jest ? Znam go ? To jakiś mój wróg ? A może to Mike ? .. 
- No nareszcie wstałaś . - powiedziała cicho mama uchylając lekko drzwi .
- Yhm ... - dodałam .
- Pamiętaj dziś Niedziela ! Nie baluj mi czasem .. - powiedziała zamykając drzwi .
Kurde .. Niedziela . Nie na widzę jej , bo na drugi dzień jest Poniedziałek . Hahaha . Nie no nie lubię jej . To najgorszy dzień w tygodniu .. Stanęłam przed szafą , którą otworzyłam i zaczęłam szperać jakiś ciuchów . Wciągnęłam luźny sweter w czarno-białe paski i do tego czarne obcisłe rurki . Kolejnym miejscem jakim zwiedziłam była łazienka . Spojrzałam na siebie i się , aż przeraziłam .. Każdy włos w inną stronę .. Oczy jakieś przymulone .. Rose zrób coś ze sobą ! Tylko to mi chodziło po głowie . Zrób coś . Zaczęłam od umycia zębów , fryzura ( uczesałam się w koka ) , makijaż . No chyba to na tyle .. Zeszłam na dół do kuchni idąc za zapachem obiadu . Usiadłam na krześle i wypiłam resztkę zimnej kawy mamy . 
- Wyspałaś się ?
- Można tak powiedzieć .
- Plany na dziś ?
- Dom , dom , zadania domowe .
- Hohoho . A gdzie w tym wszystkim jest Niall ?
- Yyyy. no nic mi nie mówił , że dziś przyjdzie . A gdzieś się wybierasz?
- Raczej Kochanie ktoś do nas przychodzi .
- Kto? Tom?
- Nie ... Niespodzianka .. Za parę minut będzie . 
- Może powiesz coś więcej co ? Proszę !
- Nie ! 
- Foch .!
Wyszłam z kuchni z założonymi rękami udając się do salonu .. Usiadłam na kanapie i wpatrywałam się w ogród przypominając sobie co albo kto tam wczoraj chodził .. Naszła mnie myśl : Może coś ( jakąś poszlakę ) znajdę ... ? Zaczęłam się czuć jak 6 bohater bajki z dzieciństwa " Scooby Doo " .. Ale okey . Spojrzałam na dzwi Tarasowe . Iść czy nie ? Ruszyłam tyłek i podeszłam do szklanych drzwi , które po chwili otworzyłam . Do wnętrza mieszkania wleciał chłód . Włosy latały jak oszalałe . Wiał mocny wiatr , któremu towarzyszyło słońce . Zeszłam po 5 schodkach i byłam w ogrodzie . Po lewej stronie stało drzewo , na którym był stary Domek na drzewie . Po drugiej stornie same kwiaty ( głównie czerwone róże ) .. Jeszcze były trzy młode drzewka , które jeszcze jak dobrze pamiętam zasadziłam z Tatą ... Ehh .. Szłam na sam koniec ogrodu .. Zajęło mi może to jakieś 30 sekund . Zatrzymałam się i zamknęłam oczy . Obracając się w wokół .. Przed oczami miałam wczorajszy wieczór . Ta "mroczna" postać , wieczór , ten śmiech , który nie potrafiłam rozpoznać ? Jakby był obcy ... Nie pasował mi ani do Mike czy Niall'a .. Otworzyłam oczy i stałam prosto przed moim balkonem .. Uświadomiłam sobie , że ten ktoś mnie obserwuje ? Ale kim ten ktoś jest? Coraz bardziej się boje przebywać w własny domu .. Odwróciłam się o 180 stp. i przed moim oczami stał 2 metrowy płot . Jak ten ktoś uciekł ? Musiał być wysportowany ? Tak jak Niall albo Mike , który gra w szkolnej drużynie piłkarskiej . Za płotem mam sąsiadów .. Ten ktoś dobrze wiedział jak się tu dostać .. Wiedział wszystko dokładnie .. 
- Rose ! Mamy gościa .. - wyrwała mnie rodzicielka z tak ważnych myśli . 
Spojrzałam na trawę czy ten ktoś czegoś nie zostawił .. Ale nic nie ujrzałam . Wbiegłam po schodkach i zasunęłam drzwi tarasowe . 
- Rose ale ty wydoroślałaś . - powiedział ..
Usłyszałam znajomy głos .. Ta osoba przez 10 lat budziła mnie do szkoły czy przedszkola . Robiła pyszne kanapki śniadaniowe . Co czwartek robiliśmy rodzinne oglądanie filmów . Zabierał mnie na różne mecze , basen i jeszcze indziej .. Mogłam się mu zawsze poradzić . Zapytać czy poprosić o pieniądze . Teraz ta iskierka wygasła .. Nie istnieje w moim świecie od 2 lat .. Dwóch pieprzonych lat . Tą osobą był mój Ojciec.
- Tata? Co ty tu robisz?! - krzyknęłam ze złości .. Poczułam łzy na policzku .
- Kochanie .. Spokojnie .. Porozmawiajmy . - pokazał na kanapę po czym na nią usiadł . 
Tak jak chciał usiadłam naprzeciw niego , a moja matka koło ojca . 
- O czym chcesz rozmawiać .? - zapytałam patrząc się na mężczyznę .
Wpatrywałam się w każdy punkt mojego ojca . Nic się w ogóle nie zmienił .. Wygląd ? Nie .. Zachowanie ? Nie .. Tak ja zawsze spokojny .. Jednak tylko postarzał się o 2 lata . 
- Przyjechałem Cię zobaczyć .. - powiedział składając uśmiech na twarzy .. 
Jednak miałam coś po nim .. Nie potrafił Kłamać .. Nic kompletnie . 
- Nie kłam .. Przecież znam Cię ..
- Ehh . rozgryzłaś mnie .. Chciałem się upewnić czy będziecie na weselu ?
- Tak - powiedziała mama odpowiadając za mnie .
- Emmo masz kogoś ? - zapytał 
- Tak .. - dodała .
- A mnie to już o to nie zapyta nikt?! 
- Dobrze Rose .. Przyjdziesz na mój ślub?
- Nie ..
- Co? Rose ! Nie rób tego ojcu .
- Mam to w dupie . 
Wybiegłam z salonu do swojego pokoju .. Trzaskając drzwiami i rzucając się na łóżko . Łza za łzą .. Po 2 latach ujrzałam ojca . Nawet nie zapytał co u mnie? Jak w szkole? Coś potrzebujesz? Masz chłopaka ? Nic puste NIC ! I co ja mam tak od razu : Tak Tatusiu przyjdę ! I nachleje się ... 
Tak ? Mam tak zrobić ? Dla niego liczy się tylko papierek /? Albo druga żona i też uzna , że jest z nią szczęśliwy ? To samo mi powiedział parę lat temu !? A 2 lata temu , że się rozchodzą . Mam 18 lat i nadal nie potrafię pojąć czemu on to mamie zrobił ?! Nie potrafię .. Nie chce nawet poznawać tej jego przyszłej żony . Nie mam takiej ochoty .. Pozbierałam myśli i usiadłam na łóżku .. Spojrzałam na drzwi i ujrzałam opartego o nie Tate . Był bardzo smutny .. Nawet można było widzieć u niego mokre policzki .. Płakał? Z powodu , że powiedziałam , że nie przyjdę ? Tak? Widać co się dla niego tak na prawdę teraz liczy ..
- Rose .. Mi zależy żebyś była na nim .. Proszę Cię ..
- Tato .. Jeśli tak mogę jeszcze do ciebie mówić .. Ja nie potrafię sobie tego w głowie ułożyć .. Obiecywałeś , że będziemy się widywać .. Zabierzesz mnie jeszcze na jakiś mecz , zakupy czy do kina . OBIECYWAŁEŚ ?! Powiedziałeś to jak wchodziliśmy na sale Sądową ! Powiedziałeś ( wytarłam ręką mokry policzek ) .. 
- Wiem .. Nie miałem czasu po prostu .. 
Podszedł i usiadł na łóżku obok mnie . 
- Tak , aż 2 lata ? Super ... Jestem twoją jedyną córką !?
- Wybacz .. Kochanie ..
- Nie chce cię znać . 
- Proszę Cię . Przyjdź na ten ślub !
- Przyjdę .. Ale nie sama ..
- Masz kogoś ?
- Tak aż od 2 dni .. Świetnego chłopaka , który zastąpi mi Ciebie . 
Tata nic mi nie odpowiedział . Wiem , że mu przykro się zrobiło . Ale teraz wie jak mi na nim Zależało i zależy .. Tylko on to wszystko inaczej widzi . WSZYSTKO .
- Przepraszam Tato .. 
- Ehh.. nic się Kochanie nie stało . To jak przyjdziesz?
- Tak . 
- A i mam prośbę .. Może byś przyszła w któryś dzień na obiad? Byś poznała swojego Ojca  rodzinę ? 
Teraz mi się źle zrobiło .. Czemu on tak o niej mówi? Czy ja w jego życiu już jestem nikim ? Nikim?! Byłam jego córką ?! No i kuźwa jestem !?
- Zobaczę .. 
Tata przysunął się do mnie i objął .. Poczułam się znowu jak parę lat wcześniej . Tylko on mnie dobrze rozumiał .. On wiedział co ma teraz i w tym momencie zrobić .. czy powiedzieć . To on . Nikt inny .. A Od Tych dwóch lat Cały Świat się zmienił ... Znowu dziś powróciły miłe spędzone chwile z Tatą ..
- Moja Córeczka . - powiedział składając całus na czole .
************************************************************************************
Cześć ! ♥
Jak tam ? U mnie Wspaniale ! Mam jutro sprawdzian i nic nie umiem . Szykuje się nocka -,-" Bardzo mi się podoba rozdział .. Opisuje trochę moje życie :3 A co do rozdziału : BOSKI ! Sama siebie oceniam Hahhaha. Ale serio!? Nie wiem jak wy. ale mi się podoba ;3 Za dużo czytam chyba bestsellerów xd No ale cóż ! xd Kocham was .! Dziękuje za KOMENTARZE ;3 
ROZDZIAŁ --> POJAWI SIĘ W ŚRODĘ (26.02) W GODZINACH WIECZORNYCH 
DAWAJCIE SWOJE BLOGI --. CHĘTNIE POCZYTAM ♥

POZDRAWIAM xx

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥

piątek, 21 lutego 2014

Rozdział : 14


- Ktoś napadł na Miley Cyrus pani koleżankę z klasy .. Właśnie dziś rozmawialiśmy z nią i przypuszcza , że to pani .. 
- Co proszę ?
Wprowadziłam mężczyzn do salonu i oparłam się o komodę . Cały czas nie wierząc o czym oni do mnie mówią .. Że ? Ja? 
- Rose ? możemy ci zadać kilka pytań ?
- Tak proszę  . 
Usiadłam na przeciw policjantów i zaczęłam ich słuchać . 
- Co pani robiła o 3.00 rano?
- No byłam na imprezie . 
- U kogo ?
- U Niall'a .
- A nazwisko?
- Horan .
Spojrzałam na faceta , który coś notował w notatniku . Prawdopodobnie nazwisko mojego chłopaka .
- A możemy jakiś kontakt do niego?
- Hmm.. Numeru nie mam .. Mieszka na końcu dzielnicy .. 
- No dobrze .. A może kogoś podejrzewasz?
- Nie raczej . nie .
Nie chciałam mówić , że może był to by Mike , przecież sama do końca nie wiem . Czy to on .. Ale wszystko się składało .. Ale nie na 100 % . Nagle z góry usłyszałam kroki Kate , która stanęła nieruchomo w salonie . 
- Po..policja ? 
- A pani to ..?
- Przyjaciółka Rose . Kate Walker ..
- To może teraz tobie zadam pytanie ..
Mężczyzna spojrzał na dziewczynę , która usiadła koło mnie . 
- Była pani na tej samej imprezie co Pani Lopez?
- Tak .. Wychodziłam z chłopakiem ostatnia . 
- A która była to godzina ?
- Yyy. coś około 6.00 rano .
Uśmiechnęłyśmy się , a policjant patrzył z niedowierzaniem . 
- No to długo balowałyście . 
- Troszkę .. 
- No dobrze .. Dziękuje na razie Panią .. Do widzenia . 
Powiedzieli i wyszli z domu .. 
Moje serce biło dwa razy mocniej niż 15 minut temu . Policja w moim domu . Jestem podejrzana o pobicie i zaatakowanie ostrym narzędziem . Kolejną myślą był to , że czemu mnie osądziła . Sama dobrze wiedziała , że byłam u Niall'a i zostałam do rana u niego . A może osądziła mnie tylko o to , że jesteśmy wrogami ? Powinnam ją odwiedzić ? Tak ? Nie? Te pytania chodziły mi po głowie . Po chwili poczułam po prawej stronie osobę , którą była mama .
- Dziewczyny oczekuje wyjaśnień . 
Od czego tu zacząć ? Odwróciłam głowę w kierunku Kate , żeby zaczęła . Teraz w tym Momencie nie możemy się bawić w aktorów . Trzeba pogadać z moją mamą na poważnie . 
- Byłyśmy na imprezie Urodzinowej Niall'a ... - zaczęła przyjaciółka .
- Bawiłyśmy się do rana .. Ostatnią osobą jaką wyszła była Kate z Harry'm .. - mówiłam dalej patrząc na dziewczynę i stwierdzając fakty .
- Dalej ? - powiedziała mama .
- No zostałam sama z Niall'em . Pomagałam mu sprzątać ( to akurat było malutkie kłamstwo ) i później Kate zadzwoniła do mnie o tym napadzie na Cyrus i później byłam już w domu .. - dodałam . 
Rodzicielka wpatrywała się przed siebie i chyba myślała o tym wszystkim . 
- Czyli ty tego Rose nie zrobiłaś .. ani ty Kate ani Niall czy Harry ? Tak .. Mówić mi tu ? 
- Mamo . dzięki , że mnie osądzałaś ale okey .. No raczej !? .. 
- To kto mógłby to być ? .
Wstała z miejsca i podeszła od okna czekając , aż któraś z nas odpowie jej na to pytanie . 
- Może był to Mik..... - zakryłam usta dziewczyny ręką .
- Kto ? - odpowiedziała mama wracając na swoje miejsce , na którym siedziała kilka minut wcześniej . 
- Pomyliło mi się ... Zastanawiałam się .. Tylko kto to mógłby być . - dodała przyjaciółka z uśmieszkiem . 
- Ah .. zapomniałam .. Kate miałam ci pokazać coś w internecie .. Pamiętasz ? - powiedziałam wstając z sofy i czekając , aż dziewczyna wstanie .. 
- Co? aaa. No tak .. Zapomniałam . Chodź mi pokażesz . ! - odpowiedziała idąc za mną . 
Kilka sekund później siedziałyśmy na łóżku w moim pokoju . 
- Uratowałam ci dupe .. - dodałam z lekką złością .. 
Przecież jakby powiedziała , że To Mike .. Moja mama by od razu 1000 pytań zadała . Czemu ? Co ? Owen? Jak ? .. itp. 
- Wiem . Wybacz .Wiesz co robi się późno , a mamie powiedziałam , że będę za godzinę .. - powiedziała wstając z łóżka , koło którego później stanęła . 
- No nie no jasne . To Pa . - dodałam . 
- Zadzwonię później . - odpowiedziała i wyszła z pokoju . 
Położyłam głowę na poduszkę i zaczęłam wpatrywać się w sufit . Jednocześnie myśląc o wizycie policji w moim domu , napadzie na Miley oraz o Mike'u .. Kolejne " problemy" dochodzą do kolekcji . 
W pewnym momencie usłyszałam dźwięk SMS-a . - Ciekaw od kogo - pomyślałam odczytując wiadomość . Po przeczytaniu treści wstałam z łóżka jakby kopnął mnie prąd . Podeszłam do dużej szafy szukając odpowiednich ciuchów na spacer .. Wybrałam sportowy zestaw - na luzie -->http://m.ocdn.eu/_m/d95f2fbab7aa492e1789bc8174868329,62,37.jpg poszłam do łazienki i zrobiłam jakiś makijaż , żeby nie było widać takiego , aż " KACU " . Schodząc weszłam do kuchni "kradnąc" mamie łyka kolejnej kawy dodając , że się umówiłam na spacer z Horan'em i wyszłam z domu . Zamykając  drzwi ujrzałam niebieskookiego czekającego w okularach przeciwsłonecznych    .
- Hej Księżniczko . - powiedział obejmując i składając całus na moim ustach .
- Hej Romeo . - odwzajemniłam pocałunek .
- Idziemy ? - powiedział ruszając w stronę Parku .


~~~~~~~~~

Minęło kilka minut i byliśmy w Parku . Po drodze weszliśmy do jakiejś kawiarni po kawy na wynos . Z powodu naszego małego "Kaca" . Usiedliśmy na ławce i upiłam łyk ciepłej kawy.
Od razu poczułam , że wracam do życia . Również jak i Niall.
- Zabalowaliśmy nie ..? Mały " Kac" . Hahahha - powiedział z ubawem pijąc kawę . 
- Mały? Aż się boje kolejnych imprez .. - dodałam ze śmiechem . 
- Wracałem z mamą z zakupów i widziałem na twoim podjeździe radiowóz ? Policja była u ciebie ? - powiedział z przerażeniem . 
- Yhmm. 
- O co chodziło .?
- Już ci mówię .. Miley powiedziała im dziś rano w szpitalu , że to ja ją napdłam . Czaisz? Mnie o to osądza , a dobrze wie , że się bawiłam do rana i byłam z Tobą .. Oczywiście ty to możesz potwierdzić . 
- Ona czasem nie przesadza ??.. Pewnie . Jak zapytają mnie o to od razu potwierdzę . Kochanie . 
- No i to tyle . 
- A ty jak myślisz ? Kto to mógł być ? 
- aaa. Kate wbiegła do mojego domu jeszcze przed policją . I powiedziała , że to mógłby być Mike . 
- Po czym ona tak twierdzi? 
- Ostatnio podobno ma jakieś problemy do Cyrus i na imprezie ją obserwował . A i jak Lou z Miley się zwinęli jego już też nie było . 
- No tak .. Nie było go .. Wyszedł parę minut później po nich . To czemu tego nie powiedziałaś policji ?!
- Niall nie będę osądzać może niewinnych ludzi!? 
- Też racja ..
Nagle poczułam krople deszczu , które spadły na moją bluzę . 
- Zaczyna padać .. Zbieramy się .. Jeśli chcesz zmoknąć ? - powiedział chłopak podając mi rękę . 
- Nie no co ty ? .. Idziemy do mnie? - zapytałam idą już w stronę domu .
- OK . - dodał blondyn obejmując moją dłoń . 

~~~~~~~~~

Byliśmy parę metrów przed moim domem . A się rozpadało , że masakra . Zaczęliśmy biec , żeby jak najmniej zmoknąć . Przed moim domem ujrzałam samochód .. I to nie byle kogo .. Był to Louis , który już prawie naciskał na dzwonek , lecz się powstrzymał , ponieważ ujrzał moją postać  . 
- Dobra to ja was zostawię.. pogadajcie .. A macie o czym . Pa . - powiedział całując w deszczu przed domem . 
- Pa  .. - odpowiedziałam wpatrując się w chłopaka biegnącego w kierunku domu , żeby jak najszybciej w nim być . Odwróciłam się i widziałam Louis'a . Ani złego czy zabawnego . Po prostu normalny . Nic z jego twarzy nie można było więcej wyczytać . 
- Tommo jeśli przyszedłeś mi powiedzieć jeszcze jaka jestem .. To możesz już iść . 
- Nie Rose .. Przepraszam za tamto ... Porozmawiamy ? 
Zdziwiło mnie to , że on chce ze mną gadać ? Przecież mnie nie na widzi od tygodnia ? A teraz nagle co ? Może Niall mu coś powiedział , jeśli tak to muszę mu podziękować . Nie chciałabym , żeby Lou mnie unikał z powodu , że nie lubię jego dziewczyny . 
- Jasne . Wejdź do środka . 
- Wróciłam .. - krzyknęłam ściągając buty .
- Super .. A to ?  - powiedziała mama stoją na korytarzu w fartuszku kuchennym .
- Jestem Louis .. Tomlinson kolega Rose i najlepszy przyjaciel  jej chłopaka  - dodał Tomlinson .
- O jedno słowo za dużo Lou .. - powiedziałam z sztucznym uśmiechem . 
- Aha . Miło mi - odpowiedziała mama podając chłopakowi rękę . 
- Chodź na górę . - krzyknęłam wbiegając po schodach .
Weszliśmy do pokoju siadając na łóżku . Ja w miedzy czasie szukałam suchej bluzy .. W końcu wybrałam zwykłą granatową na zamek bluzę , którą po chwili ubrałam . 
- To o czym chcesz pogadać ? - powiedziałam wychodząc z łazienki . 
- Wybacz o tym chłopaku .. Nie wiedziałem , że twoja mama nie wie . - odpowiedział .
- Eee tam . Teraz o Niall'u muszę jej powiedzieć . - powiedziałam machając ręką . 
- Do rzeczy .. Miley mi powiedziała , że to nie Ty ją popchnęłaś w szkole .. Ale sama upadła . No i sprawa już jest zamknięta .. A co do napadu . Nie chciałem tego pokazywać policji , bo byś miała problemy .. Więc chce zapytać czy to Twoje ? - powiedział wyciągając z kieszeni moją czarną bandamkę . 
- Tak to moja .. Ale czekaj .. - powiedziałam szukając w szafie zguby . Czy to za pewne moja ..
Okazało się , że w szafie jej nie było . Czyli to prawda .. To moja chustka .. Ale ja tego nie zrobiłam ..
- Miałam ją w szkole . W czwartek .. A wczoraj jeszcze leżała w szafie .. Wzięłam ją z rąk chłopaka i dokładnie ją przejrzałam . Powinna mieć na metce napisane moje imię .. Pociągnęłam za metkę i ujrzałam " Rose L. :) " Co za idiotka . po co podpisywałam bandamkę ?! 
- Słuchaj Rose . Wiem , że to nie ty ! 
- Tak ? Ale ona należy do mnie?!
- Wiem .. Ktoś musiał Ci ją zabrać . Z  kim się w szkole widziałaś czy Gadałaś ?
- Hmm .. Kate .. Miley ... Mike ..
- Mike ! Owen ! Kurwa .. Ta osoba ... - powiedział ściskając pięść .
- Czyli to Jednak on? - dodałam z przerażeniem .
Wszystko się zgadzało . Nie lubi jej , bo to mój wróg .. Wszystko robił , żebym ja w tym wyszłam na dobre .. Śledził ją . A potem .. Zaatakował? To on . 
********************************************************************************
Dzień Dobry ! ♥
Sorry , że tak późno no ale go macie ;3 Mi się podoba . Wena do głowy szybko przyszła :D Już od samego rana dochodziły pomysły w szkole :> A co tam u was? WEEKEND? czyżby tym żyjecie? :D Bo ja tak :D 
NEXT POJAWI SIĘ ............. W NIEDZIELE . ! ;3 WIECZOREM <33
Dziękuje za komentarze <33 Zapraszam do OBSERWATORÓW !
Pozdrawiam xx 
Kocham 
Całuje 
No 
i
JEDNOKIERUNKOWYCH <3 ♥ 
* A chciałam powiedzieć , że dawajcie swoje blogi w komentarzach chętnie poczytam , poobserwuje czy pokomentuje :*

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ;*


środa, 19 lutego 2014

Rozdział : 13

Wróciliśmy z powrotem do domu , w którym była niezła impreza . Przesunęłam drzwi tarasowe i weszłam do kuchni , w której siedziała Kate pijąc drinka .
- Gdzie wy byliście? - zapytała podchodząc do nas .
- Na ... - zaczęłam , a dokończył za mnie Niall .
- Spacerze . - powiedział . dodał uśmiech i wyszedł z kuchni .
- Gadaj ! Powiedziałaś mu ? - dodała nalewając mi drinka .
- Jesteśmy razem . - odpowiedziałam .
- Yeah ! Wiedziałam . - powiedziała podając nalaną ciecz w szklance .
- A widziałam jak tu gdzieś łazi Mike .
- Serio?! ..
Zabrałam Drinka i wyszłyśmy z kuchni idąc do naszych chłopaków . Mijając upitych nastolatków dotarłyśmy po jakiś 2 minutach . Idąc zauważyłam Owen'a upijającego alkohol i patrzący na mnie . Odwróciłam wzrok i przed moimi oczami stanął Horan .
- Co jest ?
- Yy. nic .
- Mike widziałem - dodał Harry obejmując Kate .
- Wszystko jasne .. - odpowiedział blondyn .
- Daj spokój .. Uznajmy , że już nie istnieje ta pewna osoba . OK? - powiedziałam
- Jasne Księżniczko . - powiedział całując w policzek .
- Rose idziemy tańczyć .. Muszę wytrzeźwieć . - powiedziała przyjaciółka ciągnąc za rękę .
- Jasne OK . - dodałam idąc za dziewczyną .


~~~~~~~~~~

Siedziałam na stoliku kuchennym zerkając na zegar . Była 5:49 . Jakieś 20 min temu ostatnie osoby opuściły ten dom , a były nimi Kate z Styles'em . Zostałam u Niall'a ..Obiecałam mu .. Wystukałam na ekranie telefonu wiadomość do mamy , że będę przed 12 . I ma się nie martwić .. Po kilku minutach dostałam odpowiedź Okey . Rozglądałam się po pomieszczeniu .. Wszędzie szklanki , puszki po piwach , puste butelki po Whisky czy Wódce .. Papierosy .. I inne rzeczy jakie mogą pozostać po imprezie .. - Jestem ciekawa kiedy on to posprząta . - pomyślałam .  Do kuchni wparował Niebieskooki . 
-  Już jestem . - powiedział stając przed moją postacią .
- Gdzie ty byłeś - powiedziałam ze zdziwieniem .
- Do góry . - dodał .
- Masz na coś ochotę ? - zapytał zagryzając wargi . 
- Hmm. a co polecasz? - powiedziałam .
- Całowanie z języczkiem , bez , po szyi hmm. no wszędzie ? To która opcja? Polecam 1 lub 3 . - powiedział obejmując mnie .
- Hmm. pierwsza . 
Chłopak przysunął się jeszcze bardziej bliżej mnie i na swojej twarzy dodał uśmiech .
- Kocham cię - wyszeptał . 
Następnie lekko musnął moje wargi a ja miałam wrażenie , że zaraz nogi złamią mi się na pół . Całowaliśmy się dobre kilka minut tocząc w tym bójkę naszych języków . Gdy nagle usłyszeliśmy dźwięk dzwonka . Niall odkleił się od moich ust i ruszył do drzwi .. Byłam ciekawa kto tam jest , więc udała się za nim .. Rodzice? Nie no chyba nie? Przecież nie wierzę , żeby jakiemuś rodzicowi chciałoby się o 6.00 rano jechać 15 km za Londyn .. Stanęłam koło chłopaka , który szybkim ruchem nacisnął klamkę i otworzył drzwi .
- Pan Niall .. Horan ? - zapytał jeden z mężczyzn patrząc na listę . 
- Tak .. Zapraszam . - odpowiedział ..
Pierwsze o co chciałam go zapytać : To co oni chcą tu zrobić ? .. Jeden mężczyzna wszedł a za nim trzech . Każdy był ubrany w granatowy kombinezon a po lewej stronie mieli coś wyszyte . Może nazwiska ? Albo nazwa firmy ? . Ostatni wszedł z kilkoma szczotkami , workami itp. Rzeczami potrzebnymi do sprzątania . Czyli to ekipa sprzątająca .. Aaaa. No fakt przecież Niall by tego nie posprzątał sam . Hhaha . 
- Zapomniałem , że się z nimi umówiłem na 6.00 rano Hahhhahahha . - powiedział chłopak stojąc w salonie i obserwując ekipę .
- Hahhaha . - dodałam śmiejąc się .
Tymczasem kiedy sprzątali my siedzieliśmy do góry w jakiejś sypialni , ponieważ stało duże łóżko z drewna oraz komoda również drewniana . Usiadłam koło Niall 'a , który leżał na posłaniu . Odpisywałam właśnie Kate na SMS-a . 
- O której mam cię odwieźć ? 
- Powiedziałam mamie , że do 12 będę w domu ..
- Aaa . to spoko za 3 godziny .
Siedzieliśmy , nudziliśmy się , rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym .. Minęło 10 minut , później 30 min ...No i minęła godzina . Cały czas siedzieliśmy na łóżku gadając , śmiejąc się czy całując . Kiedy do pomieszczenia , w którym byliśmy wszedł ten mężczyzna z ekipy mówiąc , że jest już posprzątane . 
Zeszliśmy na dół wyprowadzając ich .. Schodząc zauważyłam niezły porządek w salonie , kuchni czy  w korytarzu ... No Ekipa Sprzątająca dała rade . Poszłam do kuchni zrobić nam coś do picia .. Nagle usłyszałam dzwonek telefonu .. Po dźwięku melodii oznajmiłam , że to mój .. Pobiegłam na górę do pokoju , w którym go zostawiłam i przejechałam po ekranie .
- Halo Rose? - powiedziała przyjaciółka. 
- No Hej Kate .. Co tak wcześnie dzwonisz? Przecież dopiero jest 9.00 rano - powiedziałam patrząc na zegar wracając do kuchni , w której był już Niall .
- Harry do mnie dzwonił .. Podobno Miley została mocno pobita i zaatakowana nożem . - dodała dziewczyna z przerażeniem .
Szczerze nawet , że jej nie lubię się przeraziłam .. Nie wierzyłam , że to ona . A kto mógł jej to zrobić ?!
- Kiedy to się stało? - zapytałam . Siadając koło chłopaka . 
- Jak wracali z imprezy około 3.00 rano .. I Lou ją wysadził na jej Dzielnicy i pojechał no wtedy ją podobno zaatakowano .. - odpowiedziała .
- O Ja pierdole .. A w ciężkim stanie jest? - zapytałam ..
- Szczerze? To nie wiem .. Muszę kończyć .. Mama chce ze mną pogadać . Pa . - powiedziała po czym się rozłączyła .. Nawet nie zdążyłam się z nią pożegnać . Położyłam iPhone na stół i zaczęłam myśleć .. Kto do tego stopnia jest zdolny , żeby ją tak załatwić ? Może ktoś z szkoły? Bo przecież to Taka Modnisa .. No nie wiem . Albo to ktoś obcy ? Albo też ją ktoś śledził? .. 
- Co jest ? - powiedział Niall ściągając mnie na Ziemię .
- Yy.. No Kate dzwoniła .. Powiedziała , że Miley została pobita i zaatakowana nożem , jest w szpitalu . - dodałam patrząc na blondyna .
- O Kurwa .. Kto mógł jej to zrobić ? - dodał kolejne pytanie . 
- Hmm . no nie wiem ...Właśnie nad tym się zastanawiałam  .. - odpowiedziałam .
Kurwa teraz się już nie liczy co pomiędzy nami jest tylko kto to mógł zrobić ? Przecież ona może o to oskarżyć każdego !? Nawet mnie ? .. Myślę , że chyba taka głupia nie jest , żebym ja była do tego zdolna . 
Po niebieskookiego minie można było zobaczyć zdziwienie . Z pewnością sam się zastanawiał kto to zrobił ? . Podszedł do lodówki i wyciągnął różnego rodzaju pyszności . Sałatki , sery , pomidory .. itp. 
- Co jemy , bo zgłodniałem ?- zapytał .
- Kanapki ? - powiedziałam stając koło niego .
- OK . - dodał . 
Kiedy każdy zrobił sobie kanapkę zajęliśmy miejsca przy stole i zaczęliśmy je wcinać .. 

~~~~~~~~~~

- To Pa .. - powiedziałam całując chłopaka na pożegnanie . 
- Pa Księżniczko .. Po południu w Parku? - odpowiedział .
- OK . - dodałam wysiadając z auta . 
Ruszyłam w stronę domu . Wbiegłam po schodkach i otworzyłam drzwi .. Następnie rozebrałam buty i weszłam do kuchni siadając przy stole koło mamy , która siedziała i piła kawę czytając gazetę . 
- Jesteś już ! - powiedziała wbijają wzrok w moją stronę .
- Tak jak widać - odpowiedziałam .
- Słyszałaś ? Podobno w Londynie pobito jakąś dziewczynę ? - powiedziała mama .
- No coś mi się obiło o uszy .. - dodałam .
Przecież mamie nie powiem całej prawdy , że to Cyrus .. Podała mi gazetę i zaczęłam czytać informację o napadzie na młodą dziewczynę , czyli Miley .
- Straszne nie ? Jeszcze nożem .. Jakby tobie ktoś takie coś zrobił .. Nie wiem co bym zrobiła .. - powiedziała .
Siedziałam z mamą pijąc kawę , gdy nagle do mojego domu wbiegła przyjaciółka .
- Rose .. Wiem kto mógł to zrobić  .....Miley .. Dzień Dobry ! - powiedziała przyjaciółka . 
Ależ się wkopała .. Spojrzałam na nią z złą miną , żeby nic nie wypaplała mojej rodzicielce , bo moja mama dobrze zna mojego Wroga i tak jak ja go nie lubi , przecież dzięki niej w tamtym roku była tyle razy u dyrektora .. Więcej chyba niż ja .?! 
- Kate .. Chodź do góry OK? - powiedziałam ciągnąc dziewczynę po schodach ..
Kiedy byliśmy już pod moim pokojem otworzyłam drzwi i wpuściłam dziewczynę pierwszą zamykając drzwi.
- Nie normalna jesteś ? Jakby moja mama o niej się dowiedziała . to by był koniec . - powiedziałam podnosząc ton na przyjaciółkę.
- Kurde zapomniałam , że dziś sobota i twoja mama w domu . - dodała .
- No dobra ...A kto mógł by to być ? - zapytałam .
- No , bo usłyszałam , że Mike ma do niej jakieś problemy  i w ogóle ... Może to on .. Widziałam , że ją obserwował u Niall'a na imprezie . - powiedziała .
- No tak .. Może to on?  . - odpowiedziałam .
Po nim się już niczego nie można było się spodziewać .. Narkotyki , Gwałt , Diler .. Co jeszcze? Może to on ma coś z tym wspólnego ? No kto wie? Może Kate ma racje . 
- Rose możesz zejść na chwilę ? - krzyknęła mama z dołu ..
Zostawiłam przyjaciółkę w pokoju i zeszłam na dół . Schodząc ujrzałam dwóch mężczyzn , którzy mieli na sobie granatowe mundury a po prawej stronie pisała POLICJA . 
- Panna Rose Lopez? 
- Tak? 
- Chcielibyśmy z panią porozmawiać. 
- A o co chodzi ?
- Ktoś napadł na Miley Cyrus pani koleżankę z klasy .. Właśnie dziś rozmawialiśmy z nią i przypuszcza , że to pani .. 
- Co proszę ?
*******************************************************************************
Aloha ! ♥
Piszą robiłam tysiąc rzeczy uwierzcie .. Ten rozdział pisałam 2 dni -,-" Nie miałam kiedy go napisać .. Lichy ale nawet ciekawy .. Najciekawsza chyba końcówka? Nie? :D W kolejnym rozdziale będzie ciekawie .. ALE TO W NEXT XD będzie on w PIĄTEK !!!!!!!!!!!!!!!! Bo nie mam kiedy go napisać :> Jutro jak i w pt mam sprawdziany i wypadało by coś się pouczyć .. A w piątek wieczorem napiszę :> Kocham was .. Zapraszam do OBSERWATORÓW ♥ Dziękuje za Komentarze ;3 Które jak wiecie dużo znaczą :D 
Pozdrawiam xx Kocham ;3

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥

niedziela, 16 lutego 2014

Rozdział : 12

Mieliśmy ostatnią lekcje . Biologia . Weszłam do klasy zaraz za Niall'em a za mną Kate . Szliśmy popychając się jednym słowem wygłupiając się . Byłam prawie koło swojej ławki , gdy nagle pani wypowiedziała moje nazwisko . :
- Panno Lopez! Proszę do mnie .
Rzuciłam torbę koło ławki . Przeleciałam wzrokiem na przyjaciółkę i podeszłam do wychowawczyni . 
- Tak? - zapytałam stojąc koło biurka .
- Musimy porozmawiać .. Chodź wyjdziemy na korytarz . - odpowiedziała zamykając dziennik kierując się do drzwi . Spojrzałam na ostatnie ławki , w których siedzieli chłopacy a przed nimi Kate . Patrzeli się na mnie i zastanawiali się o co chodzi . Szczerze sama sobie zadawałam to pytanie .. Kurde co ja zrobiłam w ciągu paru ostatnich dni? No nic? .. Znalazłam się sama na samą z nauczycielką , która wpatrywała się we mnie z nieciekawą miną . 
- Miley mi się skarżyła . Czy to prawda , że ją popchnęłaś ? 
- Nie na prawdę .To nie ja! 
- Słuchaj Rose będę musiała zadzwonić po mamę . 
- Będzie to konieczne? A jeśli przeproszę ją ? To może Pani odpuści?
- No nie wiem ..
- Proszę Panią .
- No dobrze , ale jak się jej zapytam w przyszłym tygodniu , że jej nie przeprosiłaś to wtedy dzwonie po Mamę . 
- Dobrze . 
Podeszła do drzwi . Nacisnęła klamkę i wpuściła mnie kulturalnie pierwszą do klasy . Zwróciłam uwagę , że cała klasa wpatrywała się w moją postać .. Już chciałam powiedzieć na co się gapią no, ale coś mnie do tego powstrzymało . Wysunęłam swoje drewniane krzesło i zajęłam miejsce . Przyjaciółka przysunęła się w moją stronę oczekując wyjaśnień . 
- Otwórzcie książki na 70 stronie . I dokładnie przeczytajcie temat - powiedziała nauczycielka zapisując coś na tablicy . 
Następnie kobieta usiadła przy biurku i coś notowała w dzienniku . Spojrzałam na kobietę , żeby się upewnić czy nie obserwuje naszą ławkę , ponieważ my byłyśmy największymi gadułami w klasie . 
- No mów ! 
- No o Miley .. O ten upadek .
- Czy ja panią nie przeszkadzam? Jeszcze jedno upomnienie i zmiana miejsc .
- Przepraszamy ..
Odwróciłam głowę w dziewczynę i cicho zaczęłam się śmiać .
- Mówiłam ci .. - powiedziałam szepcząc . 
W końcu otworzyłam podręcznik na wyznaczoną stronę , który położyłam między nami i zaczęłyśmy czytać tekst . 
- No mów dalej .. Nie patrzy . - powiedziała przyjaciółka wpatrując się w wychowawczyni . 
- Chciała wezwać moją mamę - powiedziałam bardzo cicho .
- Żartujesz .. - odpowiedziała dosyć głośno , że na pewno kobieta mogła nas usłyszeć . 
- Ciii... - szepnęłam . 
- Drogie dziewczyny .. No już nie wiem co mam z wami zrobić .. Koniec . Od dziś nie siedzicie razem ! - powiedziała kobieta idąc w naszym kierunku . 
Super .. Kate gratulacje . 
- Niall Horan? Który to? - powiedziała kobieta stojąc koło chłopaków ławki .
- Ja proszę pani . - odpowiedział blondyn .
- To od dziś do końca roku siedzisz na Biologi z Panną Lopez . - powiedziała nadal stojąc koło nas . 
Odwróciłam głowę i widziałam zaciesz Horan'a . Super . Z jednej strony się ciesze . A z drugiej niech pani sobie nie myśli , że nadal nie będę gadać . 
- A Panna Walker do Harry'ego . - powiedziała starsza kobieta wracając do swojego biurka . 
Dziewczyna z tego powodu się bardziej cieszyła . Można powiedzieć , że bardziej niż jak siedziała ze mną . No , ale Styles to jej chłopak . Sama bym się cieszyła , jakbym miała chłopaka .
- Hej Księżniczko - powiedział chłopak jeżdżąc palcami po mojej dłoni . 
- Hej - odpowiedziałam . 
Nawet nie wiem kiedy minęło te 45 min . Z niebieskookim się bardzo fajnie siedzi . Całą lekcje przepisaliśmy na karteczkach , żeby nie było , że znowu gadam . To przenieśliśmy się na papier . 

~~~~~~~~~

- Kate jesteśmy już w trzecim sklepie i nic ? Co my mu kupimy? - powiedziałam do dziewczyny łażąc po sklepie .
- Kurde ... Może zadzwonię do Harry'ego ? - odpowiedziała stukając po ekranie . 
Ja chodziłam po sklepie na dziale męskim szukając coś odpowiedniego dla przyjaciela . No kurde co mu kupić ? Parę minut późnej usłyszałam jak biegnie przyjaciółka . 
- Rose już wiem ! Kupimy mu dobre Whisky ! 
- Oszalałaś ? Na 18-ste urodziny?
- Chyba chciałaś powiedzieć 19-ste urodziny? 
- Jak to? Przecież ..
- No z tego co wiem od Harry'ego to on i jego kumple są od nas starsi o rok .. Prawdopodobnie kiblowali , ale mi tego nie powiedział .
- Aha. Fajnie , że się Teraz dowiaduje . 
- To co idziemy? 
- Ok . 
Następnym miejscem jakie zwiedziłyśmy był sklep można go nazwać po prostu Monopolowy . Pomieszczenie było nie za duże . Za to było wypełnione samym alkoholem . Chodziłyśmy między regałami i nic ciekawego nie znalazłyśmy . 
- Może w czymś panią pomóc? - zapytał mężczyzna stojąc koło nas .
- Szukamy dobrych Whisky dla kolegi na urodziny .  - odpowiedziała dziewczyna .
Ballantines, Johnnie Walker, Jack Daniel's czy Jim Beam polecam . - powiedział mężczyzna idąc w stronę półki na , której znajdowały się wyznaczone alkohole . 
- Ja wezmę Jim Beam a ty Rose ? - zapytała dziewczyna .
- Hmm. ja wezmę .. Ballantines . - odpowiedziałam pokazując na butelkę . 
- Dobry wybór . - odpowiedział biorąc z półki wyznaczone alkohole . 
Podeszliśmy do kasy . Zaczęłam szukać w plecaku portfela , w którym miałam kartę kredytową . 
- Proszę bardzo . - odpowiedział mężczyzna podając prezenty dla Niall'a zapakowane w brązowe torby . 
Wyszłyśmy ze sklepu idąc ulicą w kierunku domu . 
- No to teraz co? Mamy chyba wszystko?
- No wiesz .. Musisz mi pomóc wybrać coś do ubrania . 
- Aaa no tak Księżniczka musi ładnie wyglądać . 
- Wkurzasz mnie .
- Hahahaha . Kocham Cię .
- Ja Ciebie Też .
- To co idziemy?
- No pewnie .
Pociągnęła mnie za rękę i ruszyłyśmy do mojego domu . 

~~~~~~~~
- A może Ta? - powiedziała dziewczyna wyciągając z szafy obcisłą czarną sukienkę . 
Pokręciłam głową siedząc po turecku na łóżku . 
- Hmm.. A może ta spódniczka? - zapytała wyciągając z szafy białą krótką spódniczkę . 
- No a co do niej ? - powiedział wstając z łóżka . 
- Może .. yyy. ooo Taa ! - pokazała z długim rękawem dżinsową koszule . 
- OK . - powiedziałam nie zaprzeczając . 
Spojrzałam na zegar .. Kurde już 17:40 . 
- O matkoo ta godzina ! Sorry , ale muszę się zbierać . To do zobaczenia . 
- Jasne Pa . 
Zestaw wybrany przez dziewczynę położyłam na łóżku . Do tego wybrałam wysokie czarne szpilki , które tak bardzo się ostatnio podobały Blondynowi . 
- Już Jestem ! - krzyknęła rodzicielka trzaskając drzwiami frontowymi . 
Mama pracuje do 16.00 zawsze jest 30 min po szesnastej . A teraz godzinę później ? Ciekawe . Wciągnęłam wybrane ciuchy -->http://kobietanaj.pl/img/521848103fde7.jpg i zabrałam położone koło łóżka buty i wyszłam z pokoju . 
- Wow ! Impreza? - zapytała mama jak schodziłam ze schodów .
- Tak idę na urodziny Niall'a . - odpowiedziałam stając koło kobiety .
- Złóż mu życzenia ode mnie . - powiedziała podziwiając mój strój .
- Yhm . Nie ma sprawy . - dodałam . 
- A makijaż ? Włosy ? - zapytała z przerażeniem .
- O kur..de - odpowiedziałam zostawiając szpilki na dole i wbiegając po schodach do łazienki . 
Szybko wyciągnęłam z półki tusz do rzęs , beżową pomadkę , grzebień i kredkę do oczu .. Zaczęłam ostro brać się za siebie . Najpierw fryzura . Zostawiłam włosy w postaci rozpuszczonej .. Następnie makijaż .. Już kończyłam i nagle usłyszałam dzwonek . - Cholera - powiedziałam sama do siebie . 
Wrzuciłam wszystko na półkę i zbiegłam na dół . Schodząc zamurowało mnie .
- Kate? Harry? a .. gdziee ..  Niall? - zapytałam stojąc na schodach i oczekując wyjaśnień . 
- No no Ładnie wyglądasz - powiedział Loczek z słodkimi dołeczkami . 
- Dziękuje a co z Horan'em ? - powtórzyłam pytanie . 
- Powiedziałem mu , że po co ma specjalnie po Ciebie jechać jak tak czy tak jadę po Kate - odpowiedział chłopak . 
- Aaaa. - dodałam . 
Wciągnęłam szpilki , zabrałam torebkę oraz prezent i wyszliśmy z domu . Zajęłam miejsce na tyłach a przyjaciółka koło kierowcy i mogliśmy jechać . 

~~~~~~~

Jechaliśmy dobre 30 min . Byliśmy już za miastem . Nagle Styles skręcił  w prawo i wjechaliśmy w jakiś las .- Kurwa gdzie my jedziemy ? - zadawałam sobie pytanie . Parę minut później skończył się las i ujrzałam duże jezioro oraz wielki luksusowy dom pod którym stało z 50 aut i słychać było głośną muzykę . Wysiadłyśmy i podeszłam do Kate . 
- Ten twój Romeo to ma kasy .. - powiedziała przyjaciółka przyglądając się okolicy i domu . Nic nie odpowiedziałam tylko zmierzyłam za Harry'm do drzwi , które je po chwili otworzył . W środku była niezła impreza . Połowa szkoły . Oczywiście od razu zauważyłam Lou i Miley rozmawiających z Horan'em . 
Ruszyliśmy w jego kierunku . Cały czas się w niego wpatrywałam i on na mnie . Nasze oczy się spotkały po czym się uśmiechnął . Miał na sobie białą koszulkę z krótkim , dżinsy oraz białe Nike . Wpatrywałam się na niego i dopiero po szturchnięciu Kate skapnęłam się , że stoję już koło niego . 
- Wszystkiego Najlepszego Niall . - powiedziałam podając prezent oraz składając pocałunek na jego policzku . 
- Dziękuje . - odpowiedział . 
Widziałam wzrok Cyrus , który wbił się we mnie . Boże tylko bym do niej podeszła i coś powiedziała .. Ale nie chce pogarszać .. Z tego co pamiętam mam ją przeprosić .. Ale nie dziś .. W poniedziałek w szkole to zrobię . Gospodarz imprezy pociągnął mnie za nadgarstek idąc do kuchni . 
- Chcesz coś ? Jaki drink? W ogóle ślicznie wyglądasz Księżniczko . - powiedział chłopak nalewając jakąś ciecz do szklanki . 
- Dziękuje - odpowiedziałam kiedy podał mi szklankę . 
Złapał mnie za rękę i udaliśmy się w kierunku grupy tańczącej . Bawiliśmy się dobrze . Naprawdę . Byłam już po 3 Drinkach i na razie Stop. Tańczyłam z Harry'm , Kate , Niall'em i innymi z szkoły .. Tylko Louis jak najmniej zwracał na mnie uwagę . Wyglądało na to , że Cyrus zakazała mu bawić się z innymi dziewczynami . Bo przecież tylko ona się liczy Nie? .. Dobra nie komentuje . Czułam jak mnie już nogi bolą od tych naszych tańców , których można było bardziej nazwać wygłupami i dosiadłam się do Kate siadając na czarnej sofie . 
- Świetna Impreza ! - krzyknęłam  siadając koło dziewczyny ..
- Noo ! Super .! Dobrze , że jutro Sobota . Hahahhah . Będzie Kac - powiedziała . 
Zwróciłam uwagę , że mój Wróg - Miley zmierza w moim kierunku . Yhmm. co ona zaś chce . 
- Mogę z tobą porozmawiać ..? - zapytała mówiąc coś do mnie , ale na mnie nie pacząc . 
Kur.wa pacz na mnie jak mówisz .. A nie ?! Co ja jestem ? .. 
- Yhm .. OK . - odpowiedziałam zmierzając do kuchni . 
Oparłam się o blat szafki kuchennej i czekałam , aż ona coś mi powie . Odwróciła głowę , żeby się upewnić , że nikt nie jest w kuchni i stanęła bardzo i to bardzo blisko mnie . 
- Słuchaj .. Nie musisz mnie przepraszać . Mam tego dosyć .. Tych naszych kłótni .. Wiem , że to nie ty .. Ale pamiętaj zawsze będziemy rywalizować .. 
- No fajnie ... Tylko czemu tego nie powiedziałaś Tomlinson'owi ?! 
- Pff.. Mojego chłopaka nie wtrącaj w to .. OK? 
- Jasne ..
- Aa. Doszły mnie słuchy , że ty coś do niego .. To wiesz . Spróbuj go odbić .. To inaczej pogadamy ..
- On już nie istnieje ... Liczy się teraz Niall .
- No i tak niech zostanie .. Szczęścia ..
Powiedziała i wyszła , bo zauważyła w drzwiach Blondyna upijającego Drinka . 
- Co chciała ? - zapytał pokazując palcem na dziewczynę . 
- Eeee. tam nic ... O Lou ... zaczęła mówić  .. 
- Aaaa . Czaję .. Chodź coś ci pokażę . 
- Okey . 
Spojrzał przez okno .. Nie wiem po co? Czy my gdzieś na dwór idziemy ? Przesunął drzwi tarasowe i znaleźliśmy się na dworze . 
- Idziesz? - zapytał idąc jakąś wąską ścieżką . 
- Idę .. - odpowiedziałam .
Poczułam chłód .. 
- Czyżby zbliżamy się wody ? - zapytałam
- Bingo ! - odpowiedział .
Nagle się zatrzymał . Stanęliśmy na mostku . 
Przed nami było duże jezioro i parę łódek . 
- Popływamy ? - zapytał wskakując na łódź . 
- No okey . - odpowiedziałam wchodząc za nim .
Usiadłam naprzeciw Niall'a a on zaczął wiosłować . 
Zaczął się śmiać , bo pierwszy raz to robi . 
Szczerze wystraszyłam się , ponieważ byliśmy trochę daleko od lądu . No ale .. Myślę , że nie wylądujemy w wodzie ..
-  Wieczór ..Pełnia .. Woda i Jezioro z piękną dziewczyną .. Mhhmm. Jak Romantycznie . 
- No tak .. Ślicznie tu . 
Może to właśnie teraz .. Jak jesteśmy sami .. Powiem mu co tak na prawdę do niego czuję .. To może odpowiedni moment ? Sama nie wiem .. A jak .. powie , że nie chce być ze mną /? No ale kurde Rose ! Sam ci powiedział parę dni temu , że Cię kocha ..
- O czym tak myślisz ? - zapytał wpatrując się we mnie .. 
- Yyy.. Muszę ci coś powiedzieć .. - powiedziałam , a chłopak spojrzał na mnie z lekką miną przerażenia .
- No mów . - odpowiedział . 
- Bo .. parę dni mówiłeś , że mogłabym być z tobą szczęśliwa Nie? 
- Tak . Rose zrozumiem . Znalazłaś sobie kogoś ? Tak ?
- Nie.. Niall . Wysłuchaj mnie do końca .
- Kiedy ciebie nie było .. Uświadomiłam sobie , że to Ty . ! Właśnie Ty .. Jesteś Tym , który powinien być ze mną ..
- Czyli ... Chcesz być moją Dziewczyną ?
- Niall .. Ja . Cię .. Kocham .. Co do Lou się .. pomyliłam .. Zakochałam się w tobie ! .
Chłopak nic nie powiedział tylko chwycił wiosła i zaczął wracać na ląd .. No i co ? Nic mi nie powiesz ?! Niall ! Tak źle i tak źle . No nie wierze .. Parę minut później byliśmy już na drewnianym mostku . Chłopak mocną mnie przysunął do siebie i pocałował w usta . 
- Też Cię kocham - powiedział szepcząc do mojego ucha . 
Złapał mnie za rękę i podeszliśmy do pierwszego lepszego drzewa .. Oparł mnie o nie i zaczął całować .. Kiedy on całuje ... Czuje się jak w niebie .. Chce , żeby takich chwili z nim było dużo więcej .. Chłopak nagle się nachylił i wrócił do pozycji stojącej . Zauważyłam , że w ręce trzyma Kapsel od Piwa . 
- Coś zrobimy . 
Stanęłam koło niego a on coś zaczął coś wydrapywać na korze drzewa . Po chwili podał mi swój telefon i kazał mi naświetlić na jego bazgroły co wyrył . 
Ujrzałam literki : R + N = ♥ .. Uśmiechnęłam się i pocałowałam chłopaka . 
- Od dziś jest to nasze drzewo . - powiedział obejmując mnie w pasie . 
******************************************************************************
Dobry Wieczór ♥

Nie wiem czy taki dobry :x Jutro do szkoły ;__; Płacz xd :c Nie wiem kiedy next -,-" Ale mi się wydaję , że do środy wieczora dodam .. Wybaczcie ale mam zapieprz .. w szkole od jutra .. zacząwszy .. -,-" Co do rozdziału . Moim zdaniem jest -- ZAJEBISTY bardzo mi się podoba .. I tak jak chciałyście główni bohaterzy są razem :3 ♥ Sama się ciesze z tego powodu . :D 
Dochodźcie do grupy OBSERWATORÓW 
No i chciałabym bardzo podziękować za komentarze i zostawcie pod tym rozdziałem TEŻ XD :d Oczywiście jak moglibyście :> Bardzo one mnie motywują :> Bo wiem dla kogo je PISAĆ :d 
Pozdrawiam xx Kocham :> 

CZYTASZ = KOMENTUJESZ 

piątek, 14 lutego 2014

Rozdział : 11

Następnego Dnia :


Dzień jak dzień nic ciekawego się nie działo nawet w szkole . Od rana kiedy wstałam nie mogłam się doczekać spotkania z Horan'em . Nie było go tylko dwa dni . A czuje jakby dwa lata . Chodząc po szkolnym korytarzu nie widziałam Mike . Czyżby go dziś nie było? Po co się nim przejmować . Nie dość mam problemów? Znowu dziś widziałam Miley jak filtruje z innym chłopakiem z drużyny piłkarskiej . Nie rozumiem jej ? Jak tak można za plecami Louisa filtrować z innym , którego jeszcze nie ma w szkole? Czy ona w ogóle go kocha? Czy tylko zależy jej na tym , że zabierze ją do kina czy drogiej restauracji?! No gdzie tu logika? Gdzie? Po skończonych lekcjach wybrałam się z przyjaciółką na kawę . 
                                                                                
                                                                              ~~~~~~~~

- Chłopaki dziś wracają .. - powiedziała dziewczyna upijając łyk kawy .
- Yhm . - odpowiedziałam krótko .
- Nie cieszysz się ? - zapytała ze zdziwieniem ..
- No i to Bardzoo! Wiesz dobrze , że się stęskniłam za Niall'em .. - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Widzę , widzę .. Ohh. Ty Zakochańcu .! - powiedziała przyjaciółka . 
Spojrzałam przez szybę i zwróciłam uwagę na córkę z ojcem . Wyglądali na szczęśliwych . Dziewczynka może miała z 11 lat , albo mniej . Nagle przypomniałam sobie wszystkie spędzone chwile z tatą .. Te dobre i te złe . Kiedy płakałam .. Kiedy się kłóciliśmy czy Kiedy dowiedziałam się o ich rozstaniu . Westchnęłam i wróciłam do rozmowy z Kate .. Czy mi tak brakuje ojca? Serio?! Nie no nie wierze .. Co mi dziś przyszło , żeby przypomnieć sobie o Tacie ? Nawet nie mam z nim kontaktu od 2 lat ? A czy tego żałuje , że mnie mama wychowuje ? Wcale . Nie chce go znać . No ale tam w środku - w sercu czyje .. taki ucisk .. - BÓL . Czemu on to zrobił? Nie kochał mamy? Nie była atrakcyjna? Nie rozumiem .. Miałam wtedy 16 lat . Wszyscy myśleli , że jak jestem już " duża" to łatwiej będzie mi to zrozumieć . Jednak się mylili .. Było kilka , kilkanaście nocy , których nie spałam , bo płakałam . Mama nawet o tym nie wie do dzisiaj . Nic . Kompletnie . 
- Rose ? Rose? Słuchasz mnie? 
Spojrzałam na przyjaciółkę .. I tylko kiwnęłam głową , że Tak . 
- O czym myślałaś ?
- Eh.. Wspomnienia tylko ..
- Dobre czy złe?
- Tata ...
- Aha . 
Dziewczyna dobrze wiedziała jak to mi było ciężko . Chciało mi się już płakać , ale jakoś się powstrzymałam. Za dużo wspomnień . Trzeba myśleć o dzisiejszym dniu , bo właśnie DZIŚ wraca Niall . Nie mogę się doczekać , aż ujrzę znowu te błękitne oczy , blond włosy , ten uśmiech .. Po prostu się zakochałam . I nic nie poradzę . Wszyscy dookoła mieli rację co do blondyna , że powinnam być z nim .. 
Spojrzałam na wyświetlacz telefonu , który pokazywał 15:03 .. Siedzimy prawie godzinę . Wypadało by wracać do domu .. Mama będzie za godzinę . Wypiłam końcówkę kawy , która była podana w białej filiżance i wstałam z krzesła . Pożegnałam się z Kate i zabrałam skórzaną kurtkę , która znajdowała się na oparciu siedzenia oraz wzięłam torbę . Popchnęłam duże szklane drzwi i po chwili znalazłam się na świeżym powietrzu . Parę minut później byłam już w parku , przez który szłam do domu . Rozglądałam się po nim , ale nic ciekawego nie było widać , oprócz bawiących się dzieci czy osób , które chodzą z psami na spacer . Następnie byłam już przed domem . Wbiegłam po schodkach i włożyłam klucz do otworu . Próbowałam przekręcić , ale nie szło . Nacisnęłam klamkę . Okazało się , że drzwi są otwarte . Moje serce przyśpieszyło tępo .. Czyżby to znowu Mike? Stałam przed drzwiami , które były lekko uchylone . Kurwa czy ja się boje wejść do własnego domu? Tak boję się ?! Od tamtego piątku i to bardzoo ! Popchnęłam drzwi , które się bardziej otworzyły i weszłam do domu . Nagle z kuchni wyłoniła się szczupła , wysoka postać . 
- Kochanie co ty tak się skradasz do własnego domu?
- Mama? Co ty o tej godzinie robisz w domu? Nie powinnaś być w pracy? 
- Skończyłam dziś szybciej . Chodź zaraz obiad .
Od razu mi się zrobiło lepiej , że ujrzałam mamę .. a nie inną osobę , którą mógł być np. Owen . Ściągnęłam buty i weszłam do wnętrza kuchni siadając przy stole . Zainteresowała mnie koperta , która leżała obok mnie. Bardziej pismo , które było bardzo charakterystyczne i jakbym je skądś pamiętała . Przysunęłam ją do siebie i ujrzałam pismo nie byle kogo . Tylko mojego Taty . 
- Zobacz co jest w środku - powiedziała mama podając obiad .
Mam się bać ? Co tam może być ? .. Otworzyłam kopertę , która była już otwierana przez rodzicielkę . Wyciągnęłam złożoną grubą kartkę .. Było to jakieś zaproszenie . Zaczęłam czytać . 

ZAPROSZENIE !
Serdecznie zapraszamy :
Rose i Emme Lopez z osobami towarzyszącymi 
na ślub , który odbędzie się 20.10.14r. o godzinie 16 .00
W restauracji ( ......)
James i Trisha 

Nie nie mogę w to uwierzyć ?! Rzuciłam zaproszenie i zaczęłam myśleć o sowim kochanym ojcu .. No tak nie jest z moją mamą i nie będzie . Muszę się z tym pogodzić . Ale na ślub? Nie no coraz lepiej .. To już prawie za miesiąc? I z kim ja na to pieprzone wesele pójdę ?! No z kim? 
- Twój tatuś się żeni po raz drugi .. A chciałam ci powiedzieć , że wieczorem idę na randkę . 
- Spoko .. Wiesz co muszę odrobić lekcję . 
- Rose a obiad?
- Zjem później .
Ta ja i lekcje . Wbiegłam po schodach wchodząc do pokoju . Usiadłam na rogu łóżka patrząc na półkę , na której były zdjęcia .. Z rodzicami , Kate , dziadkami i wiele innych . Łza leciała po łzie . Hitem dnia jest ślub mojego taty , z którym nie utrzymuje kontaktu . Żadnego ! Nawet przez te dwa głupie lata .. nie ośmielił zadzwonić , napisać .. Nic !? Mieszkamy w tym samym Mieście .. Podobno byłam jego córeczką tatusia i co? Co mi obiecywał przy ostatnim spotkaniu ? Że się będziemy widywać . Będziemy .. A co? Nie widziałam go od dwóch lat?! Nie ciekawi go jak wyglądam , że wydoroślałam , jak w szkole ? Nic? I ja tak teraz mam sobie iść na wesele Tatusia .. Yhmm. biegnę .. 

Oczami Niall'a

Już wracaliśmy .. Jakieś dwie godziny i będziemy w Londynie . Tęsknie za moją Księżniczką . No i ona za mną ? WOW ! Siedziałem koło kierowcy - Louis'a i myślałem o jego zachowaniu co do Rose oraz o niej samej . Kto by nie myślał o tak zajebistej osobie jak ona . Uśmiechnięta , ładna , zabawna Rose . Moja Księżniczka . Zastanawiałem się czy zapytać go tą całą sytuację ? Może lepiej nie .. Pierdole zapytam .
- Louis co tym masz za problem do Rose?
- Weś mi o niej nie gadaj OK?
- Ale ona Miley nic nie zrobiła?
- Bo ty Romeo po jej stronie?! 
- Dobra .. rozmowy nie było .
Tak jak myślałem . Muszę coś zrobić , żeby uwierzył jaka naprawdę jest Cyrus ... No ale co? Jak? Kurde.. Oparłem głowę o siedzenie i próbowałem coś wykombinować . Słyszałem jak Harry rozmawia z Kate i usłyszałem jedno interesujące słowo " Diler" ..
- Coo? Jaki Diler ? - powiedział Harry do rozmówcy po drugiej stronie . 
Spojrzałem na Lou on na mnie . O kim mowa? Kto? Dowiem się jak skończy gadać . Słyszałem ciąg dalszy rozmowy " Mamy dla was prezenty " .. No właśnie mam prezent dla Księżniczki , który był schowany w granatowym pudełku . Ciekawe czy się jej spodoba . Minęliśmy właśnie tablice , na której pisało - LONDYN 70 km . Już nie daleko . Styles wychylił głowę między naszymi siedzeniami i zaczął opowiadać . Wyglądał na wkurzonego . 
- Kurwa nie uwierzycie . Mike powiedział Rose , że jest Dilerem .. 
Coo? On powiedział " Rose" nie no nie wierze.. Zabije skurwysyna . 
- A reakcja Rose? - zapytał Louis prowadząc samochód .
- A jaka ma być ? Załamana .. Jej przyjaciel " były " handluje narkotykami . Tommo na pewno skacze z  radości. - odpowiedział Harry ze śmiechem .
No nieźle się wrobił Owen . Hahahahaha . Idiota . Ciekawe co robi Księżniczka ? Wyciągnąłem telefon i wybrałem jej numer ..
- Halo? Niall?
- Hej . jak tam?
- No mam dużo do opowiadania . A tam gdzie jesteście ?
- Jakieś 60 km do Londynu . To opowiesz jak się spotkamy .. Płakałaś? Czy mi się wydaje?
- Nie .. Co Ty .. Muszę kończyć mama woła . To do zobaczenia .
- No Pa .
Ohh. Rose nie umiesz kłamać .. Co się dzieje ? Muszę się wszystkiego dowiedzieć . Ale to dopiero za dobre dwie , trzy godziny .
~~~~~~~~~~~~~~

Oczami Rose  

Siedziałam w pokoju dobre trzy godziny myśląc o tym wszystkim . Tata , Mama , Mike , Niall , Miley , Louis . Czy to nie czasem za dużo? Kurwa? Nie? Nie wiem jak już to ogarnąć . Może po prostu nie potrafię albo nie chce? Nie wiem już .. Nagle do mojego pokoju wparowała mama . Szybko przejechałam rękami po moich mokrych policzkach i uśmiechnęłam się . 
- Jak wyglądam ? ... Co ty płakałaś ?
- Świetnie ! Nie no .. co ty ? Ja? Żartujesz . 
Moja mama na prawdę wyglądała super . Miała na sobie granatową , dopasowaną do kolan sukienkę . Do tego czarne nie za wysokie szpilki . No no zaszalałaś . 
- Ten Tom padnie jak cię zobaczy !
- Nie przesadzaj OK? Będzie tu za jakieś 10-15 min . Przestawię ci go .
- OK . OK . czekam na niego . 
I tak jak rodzicielka mówiła zjawił się po 15 min . Zeszłam po schodach zaraz za mamą . W drzwiach ujrzałam wysokiego , przystojnego mężczyznę . 
- Cześć ty zapewne jesteś Rose /? Mama mi o tobie dużo mówiła .
- Dzień dobry .. A pan to Tom? 
- Tak . miło mi ..
- Mi również . 
Na prawdę wyglądał na " porządnego " faceta jak dla mamy . Ma kobieta gust . Zabrała marynarkę i wyszli z domu . No i wolna chata . Teraz zostało mi czekać na Niall'a . Weszłam do kuchni na zegarze była już 18:25 . Nie długo będzie . Zaś usłyszałam dzwonek . Podeszłam do drzwi i byłam w świecie przekonana , że mama czegoś zapomniała .
- Co zapominałaś? - zapytałam otwierając drzwi . 
- Ja? - powiedział blondyn wybuchając śmiechem ..
- Wchodź .. - odpowiedziałam ..
Ściągnął buty oraz położył na komodzie bluzę . Odwrócił się w moją stronę , a ja rzuciłam się na chłopaka mocno go przytulając .
- No hej .. Zaraz mnie udusisz .. Też cię kocham .. Też się stęskniłem ... Mam coś dla ciebie . - mówił przytulając mnie do swojego ciała .
Po chwili puściłam go i weszliśmy do salonu siadając na kanapie . Włączyłam Tv i zaczęłam rozmowę z niebieskookim . Wyciągnął z kieszeni granatowe nie za wielkie prostokątne pudełeczko . 
- To dla ciebie - wyszeptał do mojego ucha . 
Otworzyłam pudełko i ujrzałam długi , srebrny łańcuszek z wieżą Eiffla -->        http://img.szafa.pl/uploads/clothes/c1/d3/d314/3468209/1285110488.jpg
- Jej ale śliczny .. Niall nie musiałeś .. Na pewno był drogi ..
- Oj tam .. Ważne , że się podoba .. 
- Dziękuje - złożyłam całus na jego policzku .
Siedzieliśmy prawie do 22.00 cały czas rozmawiając co się działo jak go nie było . Głównie o Mike'u i Miley .. Bo to najciekawsze osoby no i dodałam o ślubie taty . Kiedy minęła 22.00 chłopak oznajmił , że jest późno a następnie wstał z kanapy i ruszył na korytarz a ja za nim . Parę sekund później pożegnał się i wyszedł z domu mówiąc " pamiętaj jutro 19 " .
Zamknęłam drzwi i zaczęłam się zastanawiać .. Jaka 19? Co? Poszłam wziąć ciepłą kąpiel .. Tymczasem kiedy się do niej szykowałam przypomniałam sobie , że jutro Horan ma urodziny .. Kurde to o to mu chodziło?! Całkiem zapomniałam .. Matko Prezent ?! ... Pobiegłam do pokoju po telefon i wybrałam numer przyjaciółki ..
- Tak Rose?
- Kate zapomniałam jutro są urodziny Niall'a i nic mu nie kupiłyśmy !?
- Cholera ! Zapomniałam .. Słuchaj to jutro po szkole? Coś mu kupimy?
- No spoko ..
- Dzięki , że przypomniałaś !
Rozłączyłam się i poszłam w końcu wziąć kąpiel .. Weszłam do wanny i zaczęłam się zastanawiać . Co teraz mu kupić ? 
*********************************************************************************
Aloha ! ♥

Witam swoich aniołków -- JAK WIDAĆ ROZDZIAŁ POJAWIŁ SIĘ OCIUPINKĘ ZA SZYBKO? bo podałam , że dopiero zacznę go pisać o tej godz. xd :D no ale xd Jak tam walentynki? :D Ja tam sama wale w Tynki :____; hahaha xd :D No z tą weną to było ciężko -,-" ale jest xd :D W kolejnym będzie się działo Urodzinowa Impreza Horan'a .. Będzie Gruboo xd :D 
No i go dodam w Niedziele :3 W mój ostatni dzień ferii :c -,-" Wieczorem lub rano :> Nie wiem jeszcze . ALE WIEM , ŻE W NIEDZIELE XD :D
Zapraszam do --> GRUPY OBSERWATORÓW :D  

Kocham , pozdrawiam xx     

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

czwartek, 13 lutego 2014

Liebster Award

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po otrzymaniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował" 


Zostałam nominowana przez --> http://alwaytogethe.blogspot.com/ i za to bardzo i to bardzo Dziękuje ;** 

OTO ZESTAW PYTAŃ :
1. Masz drugie imię? Jak tak to jakie? 
2. Jaki chcesz mieć zawód ?
3. Gdzie chcesz wyjechać?
4. Do jakich fandomów należysz?
5. Co lubisz robić w wolnym czasie?
6. Wolisz oglądać filmy czy czytać książki?
7. Co sprawia że jesteś szczęśliwa/y?
8. Czym się interesujesz?
9. Uprawiasz jakiś sport?
10. Dlaczego piszesz bloga?
11. Masz ulubioną rzecz. której nigdy nie wyrzucisz?

ODPOWIEDZI :
1. Magdalena .
2. Nie wiem :>
3. LONDYN *.*
4. Directioner - tylko :>
5. Pisać blog , spotykać się ze znajomymi .
6. To i to :>
7. To zależy :)
8. Rysuję , gram na gitarze , czytam książki :>
9. Tak , siatkówka - ręczna .
10. Kiedyś pomyślałam , że czemu nie napisać bloga o tym co lubię i co kocham i no tak jakoś wyszło :D 
11. TELEFON :d

A OTO MÓJ ZESTAW PYTAŃ :
1. Ulubiony kolor .
2. Od kiedy jesteś Directioner?
3. Hobby? Jakie?
4. Ile masz lat .?
5. Masz rodzeństwo ?
6. Ulubiona potrawa .?
7. Do której klasy chodzisz? 
8. Ulubiona piosenka 1D?
9. Grasz na jakimś instrumencie ? Jak tak to na jakim ?
10. Lubisz zwierzęta ?
11. Czego się boisz ? 

A OTO LISTA KOGO NOMINUJĘ :