Boże ludzie ! Dziękuje wam ! Pisałam o prezencie od was i co ! MAM GO ! Aktualnie mam - 203 wyświetlenia ;3 ajadkankadnkadnkadjisajdfsidjaid *o*
Składam wam wielkie dzięki ! <33
Wybaczcie ale jednak dziś nie dodam :c
No ehh... ale będzie w ŚRODĘ ! <3
A jeśli chcecie , zeby wam polakjować itp na ask'u to macie mój -->http://ask.fm/Marchewki_Louisa
poniedziałek, 17 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Rozdział : 21
Te dwa dni spędzone u taty przeleciały bardzo fajnie . Wróciłam ze szkoły , odrobiłam lekcje , gadałam z Zayn'em i spać . No i tak w kółko . Gdy nadszedł dzień kiedy znowu wracam do siebie . I będę mogła wyjść gdzieś z chłopakiem . A nie chciałam go tu sprowadzać , ponieważ Tata . Znając go najpierw by z nim porozmawiał a dopiero później nas gdzieś puścił . Całe szczęście nie mam tak z Mamą . Siedzę aktualnie w pokoju siostry Zayn'a i coś malujemy na płótnie . Znaczy się ona mi pokazuje a ja próbuję . Lecz coś mi to nie wychodzi . Stanowczo wolę rysować czy szkicować na kartce papieru . Nie dość , że się boję , bo wyjadę albo ręce mi się trzęsą . Nagle do pokoju wparował we własnej osobie Zayn .
- Co robicie ? - zapytał stając obok mnie i wpatrując się na nasze wspólne bazgroły .
- Coś malujemy . - dodałam skupiając się na obrazku .
- Muszę wam przerwać .
- Bo?
- Bo twoja Mama przyjechała .
- Co? - powiedziałam upuszczając pędzel i jak najszybciej wyszłam z pokoju .
Szłam szybko po schodach i w oddali słyszałam głos znanej mi osoby jaką była moja Rodzicielka .
Weszłam najpierw do kuchni , lecz jej tam nie było . Następnie do Salonu i właśnie w tym pomieszczeniu ujrzałam wysoką , szczupłą blondynkę .
- Rose ! Kochanie - dodała przytulając mnie .
- Cześć Mamo .
- Jak Ci tu było ? - zapytała wpatrując się w ojca i jego nową partnerkę .
- No super !
Spojrzałam na ojca . Jego uśmiech był od ucha do ucha , szeroki , radosny . Wiedziałam , że czekał na taką wypowiedź z mojej strony . Po chwili podeszłam do Taty i mocno się wtuliłam w jego klatkę piersiową . Tak ! Tego mi brakowało . Od dobrych paru lat . Chcę jak najszybciej wrócić do domu , bo muszę z Matką pogadać na temat odbioru z Lotniska i spotkać się z Blondynem . Tego Pragnę . Oczywiście nie oznacza to , że mi się tu nie podobało . Bo tu na prawdę było Fajnie . Myślałam , że będzie gorzej .. Ale się po prostu myliłam . Mama oznajmiła , że zaraz jedziemy i mam iść po swoje rzeczy . Nie odpowiedziałam , tylko poleciałam do swojego pokoju . Jakaś bluzka leżała na łóżku i ładowarka . Po chwili znalazły się już w walizce . Minęło może 10 minut i byłam gotowa . Mulat wyręczył mnie i pomógł mi znieść walizkę . Miło z jego strony . Pożegnałam się z każdym domownikiem . Uświadamiam sobie , że dopiero raczej się zobaczymy za miesiąc . Na ślubie . Chwyciłam uchwyt od walizki i zaczęłam ją ciągnąć do samochodu Mamy . Po chwili już leżała w bagażniku a ja siedziałam obok mojego kierowcy .
- Co robicie ? - zapytał stając obok mnie i wpatrując się na nasze wspólne bazgroły .
- Coś malujemy . - dodałam skupiając się na obrazku .
- Muszę wam przerwać .
- Bo?
- Bo twoja Mama przyjechała .
- Co? - powiedziałam upuszczając pędzel i jak najszybciej wyszłam z pokoju .
Szłam szybko po schodach i w oddali słyszałam głos znanej mi osoby jaką była moja Rodzicielka .
Weszłam najpierw do kuchni , lecz jej tam nie było . Następnie do Salonu i właśnie w tym pomieszczeniu ujrzałam wysoką , szczupłą blondynkę .
- Rose ! Kochanie - dodała przytulając mnie .
- Cześć Mamo .
- Jak Ci tu było ? - zapytała wpatrując się w ojca i jego nową partnerkę .
- No super !
Spojrzałam na ojca . Jego uśmiech był od ucha do ucha , szeroki , radosny . Wiedziałam , że czekał na taką wypowiedź z mojej strony . Po chwili podeszłam do Taty i mocno się wtuliłam w jego klatkę piersiową . Tak ! Tego mi brakowało . Od dobrych paru lat . Chcę jak najszybciej wrócić do domu , bo muszę z Matką pogadać na temat odbioru z Lotniska i spotkać się z Blondynem . Tego Pragnę . Oczywiście nie oznacza to , że mi się tu nie podobało . Bo tu na prawdę było Fajnie . Myślałam , że będzie gorzej .. Ale się po prostu myliłam . Mama oznajmiła , że zaraz jedziemy i mam iść po swoje rzeczy . Nie odpowiedziałam , tylko poleciałam do swojego pokoju . Jakaś bluzka leżała na łóżku i ładowarka . Po chwili znalazły się już w walizce . Minęło może 10 minut i byłam gotowa . Mulat wyręczył mnie i pomógł mi znieść walizkę . Miło z jego strony . Pożegnałam się z każdym domownikiem . Uświadamiam sobie , że dopiero raczej się zobaczymy za miesiąc . Na ślubie . Chwyciłam uchwyt od walizki i zaczęłam ją ciągnąć do samochodu Mamy . Po chwili już leżała w bagażniku a ja siedziałam obok mojego kierowcy .
******
Siedzę w kuchni przy stole . Obserwuję rodzicielkę , która robi obiad. Jednym słowem stoi przy Garach .
Czy to jest odpowiedni moment? Teraz z nią pogadać ? Chce usłyszeć jej wersji i to jak najszybciej .
- Mamo ?
- Hmm?
- Czemu po mnie nie przyjechałaś ?
- Mówiłam Ci musiałam wyjechać do Barcelony .
- Z tego co pamiętam to jeszcze jak byłam w Francji , czyli dzień przed powrotem do Anglii rozmawiałyśmy nie ?
- No tak .
- To czemu mi nie powiedziałaś , że mnie Do Cholery ojciec Odbiera !?
- Uspokój się dobrze ? Jakbym powiedziała , że James Cię odbierze to byś nie chciała .! Było by tak ?
- Ehh..
- Rose ! No powiedz ! Było by tak ?
- Tak było by tak ! Ale jednak powinnaś powiedzieć .
- Przepraszam .. Było i minęło .
Naglę zadzwonił dzwonek do drzwi . Zerwałam się z krzesła . Ominęłam Matkę i poszłam otworzyć drzwi , w których ujrzałam Kate .
- Wchodź . - dodałam zapraszając dziewczynę do środka .
- Mamo my idziemy na górę . - powiedziałam rodzicielce pokazując ręką na schody . Ona tylko kiwnęła głową , że "dobrze" i ruszyłyśmy do mojego pokoju .
- Coś się stało ?
- Nie ... Jak tam u ciebie ? Nadal Mike ..?
- Ehh. No wiesz w szkole nic .. Nawet nie podejdzie . Całe szczęście .. A z śledzeniem ..Hmmm. Dobre pytanie . ? Szczerze nie wiem . - dodałam stojąc i patrząc przez okno .
- To dobrze .
Nagle ponownie usłyszałam dźwięk , że ktoś przyszedł . Powiedziałam dziewczynie , żeby dała mi minutę a ja pójdę otworzyć . Idąc po schodach zauważyłam , że moja Kochana Mamusia mnie już wyręczyła . W drzwiach ujrzałam wysokiego , przystojnego Blondyna . Podbiegłam do chłopaka , którego mocno przytuliłam a on złożył na moich ustach pocałunek .
- Cześć Księżniczko .
- No Hej .
- Idziemy się przejść ?
- Wiesz ... - zaczęłam poprawiając włosy .
- Hmmm?
- Kate do góry ..
- Aaaa. To ja może przyjdę później ? - odpowiedział pokazując na wyjście .
- Nie Nie nie ! Niall czekaj .. Wy pogadajcie . - dodała przyjaciółka schodząc z góry po drewnianych schodach .
Dzięki Kate ! Bardzo mi brakowało rozmowy z Niall'em .. Te szkolne się nie liczą . Bo o czym my tam pogadamy .. Ktoś obok nas stoi i udaję , że nie słucha .. No weś . Ehhh.. Przytuliłam przyjaciółkę i parę sekund później zamknęłam za nią drzwi . Natomiast złapałam chłopaka za dłoń i ruszyłam na górę do swojej sypialni .
- Jak Ja się za Tobą stęskniłam . - powiedziałam całując chłopaka .
- Przecież codziennie rano gadamy w szkole ?
- No tak ! Ale wiesz .. Tu jesteśmy sami .
- Aaaa. No fakt ! - dodał obejmując mnie w pasie .
Usiadłam na łóżku a obok mnie Niebieskooki . Nagle jego twarz posmutniała .. Czy coś zrobiłam ? Coś się stało ? Położyłam rękę na jego ramieniu i zapytałam :
- Eeej! Co jest ?
- Ehh.. Rose bo ja ..
- Co ty ?
- Zła będziesz ..
- Do rzeczy ?
- Wyjeżdżam do Irlandii .
Te słowa mnie zamurowały .. Rozumiem , że jest Irlandczykiem ale ? Co?! Poczekaj ... Muszę to sobie tam w środku - Mózgu uświadomić .. Czy ty sobie robisz jaja ?! Co ty do mnie mówisz !?
- Ale chwila .. Zostawiasz mnie tu ?
- Nie nie ... Źle zrozumiałaś .. Nie na zawsze .. Głuptasie .. Na tydzień .
- No i Super !
- No nie wiem ..
- Mów o co w tym wszystkim chodzi !
- Bo ja jadę od 19 października ! Rozumiesz !?
- I?
- Kurde Rose 20 października mieliśmy iść razem na ślub twojego Ojca nie !?
- Aahh.
Mój wzrok zniknął z twarzy przystojniaka .. Patrzałam się w zupełnie inną stronę .. Jestem trochę zła .. Trochę ? Nie no może ociupinkę bardziej ! Czuje się jakby mnie wystawił ! Właśnie w ten dzień cała moja rodzina i Ta nowa Taty miała Go poznać ! I co teraz ?! Dupa ! .... Kurde ..On to zawsze .. Ma kiedy jechać do Irlandii .
- A nie ma innego Terminu ?
- Wybacz .. Ale to od moich rodziców zależy .. Gadałem z nimi już na ten temat .. Ehh. Zamówili już bilety . Przepraszam Cię ..
- Nie no OK . Rozumiem .
- Wybacz . - dodał całując mój policzek .
Zabolało mnie .! Może nie aż tak mocno . Ale jednak .. Mój własny chłopak właśnie w ten dzień kiedy jest ważny przynajmniej dla mojego Ojca musi wyjechać .. Ehh.. No ale nic nie zrobię . Po prostu ten dzień spędzę mile z Zayn'em . Gorsze będzie , jak przyjdzie z dziewczyną .
***********************************************************************************************
Hello! ♥
Muszę przyznać , że po ostatnim rozdziale coś tu Licho !? Ehh.. Ale to już tam od was zależy . Ale pamiętajcie to dzięki wam są te rozdziały ! <3
Może ostatni był do dupy . I to dla tego ? Dobraaa nie ważne xd :D
Co do rozdziału ---> Taki taki se :3 NAWET :D
Wena? Ciężkoo było ! Ale żyję i dałam radę ! :D
Next to już będzie taki ułamek przyszłości czyli wesele Ojca Rose !!! Cieszycie się nie ?
CIEKAWOSTKA :
W kolejnym rozdziale czyli 22 -> będzie wesele i Główna bohaterka wybierze się podczas wesela z Zayn'em na imprezę .. Na której wyjdzie cała prawda . :)
******
Obstawiam , że tu będą jeszcze z 2-3 rozdziały :)
Mówię już z góry , że w ostatnich rozdziałach - BĘDZIE SIĘ LAŁA KREW !
Zapraszam gorąco! Żebyście cierpliwie doczekali się :3 Jeśli będzie mi się nudzić to może 17.03 - w moje ur . zrobię wam święto i NAPISZĘ NEXT ! ♥ ALE NIE OBIECUJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NEXT --> OCZYWIŚCIE TAK JAK ZAWSZE ŚRODA --> LUB ŚWIĘTO --> PONIEDZIAŁEK
Pozdrawiam
Dziękuje
Kocham
xx
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥
środa, 12 marca 2014
Rozdział : 20
Przejechałam po ekranie na czerwoną słuchawkę . Ma racje ! Jak dziś zaś dojdzie do kłótni to będą leciały same " kurwy" .. Albo i jeszcze gorzej .. Nie!! .. Nie dopuszczę do tego .. Muszę jak najprędzej znaleźć się u chłopaków w pokoju . Podeszłam do drzwi i nacisnęłam klamkę .. Kiedy stałam na korytarzu i zamykałam drzwi .. Obok mnie poczułam jakąś postać .. Spojrzałam oczami na tą osobę był nią Mike ..
- Musimy pogadać .
- Ale nie mamy o czym ?
Chłopak nawet nie odpowiedział tylko otworzył drzwi mojego pokoju i popchnął mnie żebym weszła do środka . Stałam oparta o ścianę . Co chwilę spoglądałam co robi Owen. Z tego co widziałam chodził cały czas po pokoju . Gdy nagle się zatrzymał i szybkim krokiem podszedł do mnie oraz spojrzał prosto w moje oczy .
- Słuchaj .. Mówiłem Ci coś Nie?
- Nie wiem o co ci chodzi . - odpowiedziałam i odeszłam siadając na swoim łóżku nadal patrząc na chłopaka .
- Nie udawaj idiotki OK? Chodzi mi o Alice ?! - krzyknął stojąc przed mną .
- Ale Mike .. To nie tak .. Ona sama ..
- "Hahaha" Ty myślisz , że co ? Taki głupi to Ja jeszcze nie jestem . Po co jej to mówiłaś ? Myślisz , że tak będzie lepiej ? Ani dla niej ani dla ciebie .
- Mike wysłuchaj mnie !
- Nie mam zamiaru słuchać tych twoich bzdur ! Bój się ...
Po jego słowach wstałam z łóżka i kierowałam się do wyjścia . Naciskałam klamkę , gdy zatrzymało mnie słowo , które po chwili dodał Mike .
- Bój się .. O swoje życie .
Szybkim ruchem nacisnęłam na klamkę i krzyknęłam , żeby z stąd wyszedł .. Chociaż raz mnie posłuchał i to uczynił .. Kiedy był już na korytarzu popchnęłam drzwi , które dosyć głośny hałas zrobiły . Następnie wybuchłam płaczem i poszłam się położyć .. Na dziś już wystarczy .
********
3 DNI PÓŹNIEJ - POWRÓT DO LONDYNU :
Właśnie się żegnam z Panią Eve i Panem Rafael . To na prawdę mili i dobrzy ludzie .. Nie to co niektórzy . Oczywiście mam na myśli Owen'a , który od ostatniej rozmowy raczej kłótni ma mnie w " DUPIE " . Z jednej strony dobrze , a z drugiej ? Źle .. Czemu? No przecież ten "Palant" chce mi coś do cholery zrobić?
Mam się "bać o swoje życie" ! Cały czas te jego słowa mi chodzą po głowie : ( Bój się ... O swoje życie ..)
Szczerze? To jest Straszne ?! Nie dość , że ktoś łazi sobie po moim ogródku . Może to nie pierwszy raz . To jeszcze Mike , który mi grozi .. Zabrałam walizkę i pociągnęłam ją do Autokaru , który nas podwiezie na lotnisko .. Zajęłam miejsce koło Kate , a chłopaki usiedli razem . A co do tej ostatniej kłótni .. Nikt nie wie .. Nawet moja Przyjaciółka . Czemu? Nie chciałam mówić . Będą się jeszcze martwić . Moje życie i moje Problemy . Czas na podsumowanie Wycieczki : Ogólnie to Super ! Ekipa , Państwo , u których mieszkaliśmy , centrum i No Paris ! Zakupy może trochę licho ... Kupiłam sobie te spodenki , bluzkę i buty .. Eh.. Ale było świetnie nie żałuje , że pojechałam .. Może po za ... Tymi wszystkimi kłótniami z Owen'em .. Kiedy o nim myślę to mi , aż przyśpiesza rytm bicia serca .. Tak jak mówił Louis .. Lepiej sie go Bać .. A przypomnieć sobie , że kiedyś on był Moim Przyjacielem ... Minęła godzina i byliśmy już w samolocie .. Siedzę tak samo jak lecieliśmy do Francji , czyli obok mnie Niall , a na przeciw Kate z Harry'm.
Myślę , że Tommo nic nie mówił Niall'owi , że gadałam z nim na temat Mike'a .? No ale nie pyta mnie o to Horan .. Czyli Jest GIT ! .
**********
Znowu jestem w Ponurym , Zimnym , Deszczowym Londynie . Z tego co wiem ma mnie odebrać Mama .
Stoję z Kate i czekamy na Rodziców . Chłopcy chcieli nas zabrać , ale niee! Musimy z rodzicami .. Eh.. Minęło kilka minut , kilkanaście a mamy nie było .. Postanowiłam zadzwonić . Skrzynka .. Kurwa ! Spróbowałam jeszcze raz .. I to samo .. Po chwili byli Państwo Walker i to nie z byle kim .. Tylko moim Tatą . Kiedy zauważyłam jak zmierzają w naszym kierunku zrobiło mi się gorąco .. Tata? Co?! Ale ..! Mama ?! mnie miała odebrać .
- Hej Kochanie ! - krzyknął podchodzą do mnie .
- Cześć Tato . - dodałam z sztucznym uśmieszkiem .
Zabrał mi torbę .. Pożegnałam się z Przyjaciółką i pobiegłam za tatą , który zmierzał na Parking . Następnie zajęłam miejsce w jego czarnym sportowym BMW . Chodziło mi jedno pytanie : Gdzie mama ?!
- A mama ?
- No właśnie dostałem parę godzin temu telefon od Emmy , że wyjeżdża pilnie do Barcelony na Trzy dni .
- Co?
- No to zaopiekuje się tobą . Jedziesz do nas .
- Super ..
Oparłam głowę o szybę . Zerkałam na Ojca i na drogę . Jechaliśmy w innym kierunku . Całą drogę przebyliśmy w Ciszy . Nie chce mu zadawać pytań . Dużo się wydarzyło ... Jeszcze muszę poznać jego nową rodzinkę .. Ughh.. Skaczę z radości . Nagle podjechaliśmy pod duży , nowoczesny dom . Wyglądało na to , że to Teraz tu mieszka mój Tata.
Wyciągnął kluczyki z stacyjki i zabrał moją walizkę z bagażnika . Ja czekałam na niego obok czterokołowca .. Kiedy już mogliśmy iść dalej pokazał ręką , żebym ruszyła i tak było . Wbiegłam po paru stopniach i czekałam na Ojca .
- No czemu nie wchodzisz?
Nacisnęłam na klamkę i weszłam do środka . Od razu na prawo jest kuchnia , później było widać jakąś kanapę , czyli za pewne tam jest salon . Po lewej stronie były duże drewniane schody . Ojciec wszedł i zamknął za sobą drzwi . Wyglądał na zadowolonego i zmęczonego .
- Boże co ty masz w tej torbie?
- No wiesz . Połowę szafy zabrałam .
- Widać . Może Ci pokaże mieszkanie co?
- Okey .
Udał się do kuchni . Wyglądała na zwykłą prostą . Stał duży stół z 6 krzesłami . Później weszliśmy do salonu . Duża skórzana kanapa , kominek , stół do bilarda , drzwi balkonowe - ( przez , które można spojrzeć na basen oraz mały ogród i dom na drzewie ) . Kolejnym miejscem jakie zobaczyłam , były pokoje na górze . Sypialnia , pokój chłopaka .. Przynajmniej tak wyglądał - niebieskie ściany , tapeta - Graffiti ( bazgroły malowane głównie na murach , blokach itp. Sprejami . ) oraz jasne meble . Kolejny pokój był jakiejś dziewczyny . Ciepłe kolory , burko , sztaluga ( wyglądało na to , że lubi malować ) oraz duże łóżko .
Później wyszliśmy z pokoju i staliśmy na korytarzu .
- To jest pokój Waliyha a ten Zayn'a .
- A to dzieci tej twojej nowej żony tak ?
- Tak Trisha ma na imię pochodzenie ma Arabskie .
- Aaa. A ile lat mają ? Dzieci?
- Zayn ma 19 , Waliyha 16 .
- Czyli nie takie dzieci .
- Czas , żeby twój pokój pokazać . Chcesz zobaczyć ?
- Jasne .
Podeszliśmy do ostatniego pomieszczenia jakiego jeszcze nie widziałam . Pociągnęłam za klamkę i ujrzałam duży pokój w kolorach granatowych z białymi dodatkami . Był na prawdę super . Taki elegancki . --> http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSqFpNqlnUT8xDJv6XAyJQLLJm2_RHWzJJWvY0HIeRh6gUs5LcU .
- To sypiania dla gości .. Jak przyjadą i chcą spać .. Myślę , że ci się podoba ?
- Pewnie ! Śliczny .
- Mama przywiozła Ci parę ubrań i laptopa . - powiedział tata podając dużą czarną torbę .
- Dziękuje .
- Przyniosę tamtą walizkę .
Kiedy już wrócił z powrotem i ją postawił obok łóżka wyszedł z pokoju , żebym mogła odpocząć po podróży . Szczerze? To nie byłam zmęczona . Od razu wybrałam numer Kate i zaczęłam z nią gadać . Głównie jej opowiadać .
- To jest pokój Waliyha a ten Zayn'a .
- A to dzieci tej twojej nowej żony tak ?
- Tak Trisha ma na imię pochodzenie ma Arabskie .
- Aaa. A ile lat mają ? Dzieci?
- Zayn ma 19 , Waliyha 16 .
- Czyli nie takie dzieci .
- Czas , żeby twój pokój pokazać . Chcesz zobaczyć ?
- Jasne .
Podeszliśmy do ostatniego pomieszczenia jakiego jeszcze nie widziałam . Pociągnęłam za klamkę i ujrzałam duży pokój w kolorach granatowych z białymi dodatkami . Był na prawdę super . Taki elegancki . --> http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSqFpNqlnUT8xDJv6XAyJQLLJm2_RHWzJJWvY0HIeRh6gUs5LcU .
- To sypiania dla gości .. Jak przyjadą i chcą spać .. Myślę , że ci się podoba ?
- Pewnie ! Śliczny .
- Mama przywiozła Ci parę ubrań i laptopa . - powiedział tata podając dużą czarną torbę .
- Dziękuje .
- Przyniosę tamtą walizkę .
Kiedy już wrócił z powrotem i ją postawił obok łóżka wyszedł z pokoju , żebym mogła odpocząć po podróży . Szczerze? To nie byłam zmęczona . Od razu wybrałam numer Kate i zaczęłam z nią gadać . Głównie jej opowiadać .
**********
Spojrzałam przez okno . Zaczynało się ściemniać , a z dołu dochodziły głosy . Wzięłam głęboki wdech i otworzyłam drzwi . Wzięłam kolejny i zeszłam po schodach .. Rozmowy dochodziły z kuchni do której się udałam . Spojrzałam na siedzących dwóch facetów . Jeden mój ojciec , a drugi przystojny , wysoki mulat . Za pewne Zayn .
- ooo! Rose to jest Zayn .
- Hej jestem Rose .
Dosiadłam się do nich i wpatrywałam się na posiłek , który znajdował się przed mną .
- Jedz Córeczko . Na pewno nic nie jadłaś od powrotu do Kraju .
- Ehmm.
Sięgnęłam widelec i zaczęłam jeść Spaghetti . Po obiedzie pomogłam zmywać Zayn'owi i wróciłam na górę w towarzystwie mulata . Po drodzę poznałam Waliyha . To również miła , fajna nastolatka . Otworzyłam drzwi od "swojego pokoju " . Zajęłam miejsce na łóżku a na fotelu , który stał na przeciw chłopak .
- Czyli za nie długo będziemy rodzeństwem ?
- No tak .. Za jakieś yy. trzy tygodnie ?
- Jakoś tak . Czym się interesujesz?
- Hmm.. Modą . Jak każda dziewczyna . Imprezuje, coś tam Rysuje .
- No to ja też rysuje .. Za pewne James . Pokazywał Ci mój pokój ?
- Tak . No super masz pokój .
- To ta ściana co ma Graffiti to sam ją zrobiłem .
- Wow! Na prawdę ?
- Tak . Lubię się tak można powiedzieć " bawić " ... Lecz moja mama tego nie akceptuje ... No ale jej przecież tego nie zmażę . Hahah .
- Hahah . No nie .
Nagle do pokoju weszła wysoka kobieta - brunetka .
- Cześć Rose . Jak ci się podoba ? Ja jestem Trisha . Miło mi .
- Dzień Dobry ja jestem Rose . Tak świetnie tu !
- Cieszę się . Zawołam was później na kolację - dodała i wyszła z pokoju .
- A gdzie chodzisz do szkoły ?
- Tu nie daleko jest Liceum .
- Ahh. to nie moje ja do Birkbeck .
- A czemu pytasz?
- No bo nie widziałam cię w mojej szkole .
Co do rodziny nowej Taty . Fajna . Ale nadal czuje , że oni są ważniejsi niż ja .. No ale chyba tak już będzie zawsze . Super , że Zayn jest prawie w moim wieku . I mogę bez problemu z nim pogadać . O wszystkim . W końcu będziemy Rodziną ! No a co do mojej MAMY . Czemu mi chociaż nie napisała SMS-a? Czy to , aż tak ciężko ? Poczułam wibracje w telefonie . Przejechałam po dotykowym ekranie i odczytałam wiadomość od Niall'a :
N: Hej ! ♥ Co tam ?
R: Hej ♥ Dużo się wydarzyło .. Jestem u Taty .
Położyłam iPhone obok siebie i dalej toczyłam rozmowę z Zayn'em .
********************************************************************************
Hejo ! ♥
Jak tam u was? Mi właśnie dziś się skończyły Rekolekcje -,-" Jutro spr. z chemii :3 rzall -,- nic nie umiem hihih xd A w piątek Inwokacja ( Litwo ojczyzno moja [...] ) ehh. szkoda słów .. W poniedziałek Wasza Mrs.Tomlinson skończy 15 lat :x i chce , żeby tu było dużo wyświetleń :3 oraz komentarzy ! Zrobicie mi taki prezent? Proszę :3 No ja oczywiście nie zmuszam was . Ale proszę ♥
Dziękuje za tamte kom <3
A co do rozdziału : Fajny ! Nawet mi się podoba .. W kolejnym zrobimy - powrót do domu Rose + rozmowa z mamusią = wesele :)
Myślę , że pociągniemy tu jeszcze z 3 rodziały !
A no i Mamy 20 ! Rozdział huhu ^^
a co do tej szkoły Rose --> Jest taka w Londynie :> Tylko to College *.*
a co do tej szkoły Rose --> Jest taka w Londynie :> Tylko to College *.*
Kocham
Pozdrawiam
I do zobaczenia xx
♥
NEXT ---> PIĄTEK
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
sobota, 8 marca 2014
CZAS NA ŻYCZENIA ! ♥
Moje kochane DUPENCJE ! ♥
*************************
Chce wam życzyć :
Dużo miłości
szczęścia
radości
bla bla xd
No a w ogóle to żeby -->
Wasz ulubieniec z One Direction zapukał do waszych drzwi z takim zajebistym bukietem kwiatów i ledwo po polsku powiedział - Kocham Cię ;3
No i żebyście miały takiego chłopaka , męża jak nasza Piątka ^^
Ja tam mam już jednego i dziękuje mu za dziś :3
Ale to szczegół ;3
No i SPEŁNIENIA MARZEŃ !
To kurde jest Najważniejsze nie ?
To jeszcze raz ! Naj Naj Naj ! <333
Kocham was
! ♥
Wasza Mrs. Tomlinson ♥
Do ŚRODY !
*************************
Chce wam życzyć :
Dużo miłości
szczęścia
radości
bla bla xd
No a w ogóle to żeby -->
Wasz ulubieniec z One Direction zapukał do waszych drzwi z takim zajebistym bukietem kwiatów i ledwo po polsku powiedział - Kocham Cię ;3
No i żebyście miały takiego chłopaka , męża jak nasza Piątka ^^
Ja tam mam już jednego i dziękuje mu za dziś :3
Ale to szczegół ;3
No i SPEŁNIENIA MARZEŃ !
To kurde jest Najważniejsze nie ?
To jeszcze raz ! Naj Naj Naj ! <333
Kocham was
! ♥
Wasza Mrs. Tomlinson ♥
Do ŚRODY !
piątek, 7 marca 2014
Rozdział : 19
Obudził mnie hałas jaki robił Horan . Podniosłam głowę i ujrzałam blondyna z rozwaloną fryzurą , który latał po całym pokoju . Siedziałam na łóżku i wpatrywałam się w chłopaka .
- Czego szukasz? - zapytałam chłopaka , który się zatrzymał i spojrzał w moją stronę .
- Ładowarki . - dodał siadając koło mnie .
- Przecież mogę Ci pożyczyć . - powiedziałam .
Nagle chłopak wstał i wyszedł z pokoju . Również wylazłam z łóżka jak i z pokoju . Otworzyłam drzwi i zaczęłam się rozglądać po korytarzu czy kogoś tu nie ma . Na szczęście ani jednej sztuki . Przebiegłam szybko korytarz i wleciałam do pokoju . Na moim łóżku siedział Niall z Harrym , a na swoim Kate .
- Cześć Wam - dodałam siadając przed walizką i szukając czegoś do ubrania .
Pomyślałam , że trzeba zaszaleć i wybrałam taki zestaw -> http://allani.pl/track_image/489357 . W końcu jestem w Paryżu i na wycieczce . Nie? No własnie .. Zabrałam ciuchy i kosmetyczkę idąc do Łazienki , która o dziwo była wolna . Kilka minut później weszłam z powrotem do naszego pokoju . Chłopaków już nie było . Siedziała sama Przyjaciółka . Gdy weszłam ona podeszła do mnie .
- Mike był tu .
- Co?
- Szukał Cię .
Pogłębiłam się , aż tak do myśli , że wyglądało jakbym się wyłączyła . Co on zaś chce? Może chodzi o Alice? A jeśli ona mu to Powiedziała ? A jak on mi coś zrobi ?
- Rose?! Żyjesz? - krzyknęła machając dłonią przed moją twarzą .
- Co? Co! co? - powiedziałam wracając na ziemie .
- O czym myślisz? Albo o Kim ?
- No nie pamiętasz , że Mike mi Grozi ! - krzyknęłam .
I właśnie w tym czasie w drzwiach ukazał się Niall . Wstał jak wmurowany . Co ja powiedziałam .. Oczekiwał wyjaśnień .. Usiadłam na łóżku i spojrzałam na niego .. Wiedział , że chce aby usiadł koło mnie i tak zrobił .. A przyjaciółka zostawiła nas samych i poszła do Styles'a .
- Rose czemu mi nie powiedziałaś ?
- Niall .. bo to nie tak ..
- A jak ?
- Bo on mi powiedział , że jak ktoś się dowie .. to..
- To co Księżniczko ?
- To coś się komuś stanie ...
- Komu ?
- Bardzo bliskiej mi osobie np. Tobie ..
Chłopak położył rękę na moje kolano i się uśmiechnął dodając pocałunek .
- Nic Ci się nie stanie ani Nikomu innemu .. Czy Mi . Rozumiesz? Rose?
- Tak ..
Dobrze , że się dowiedział .. Ale czuję też Strach . Jak się Owen dowie , że On wie to Będzie MASAKRA .
Ale przecież przed własnym chłopakiem nie mogę mieć tajemnic nie ?
- Dzieciaki ! Na dół ! - krzyknęła Mrs.Barker .
Zabrałam jeszcze dżinsową kurtkę oraz torebkę . A następnie zeszliśmy jaki i z resztą na dół . Na środku korytarza stała Wychowawczyni , która uśmiechała się od ucha do ucha .
- Dzień Dobry ! - powiedzieliśmy stając przed kobietą .
- Co dziś robimy ? - zapytał Harry .
- Panie Styles . Spokojnie już mówię !
Kobieta wyciągnęła z kieszeni jakąś białą kartkę papieru . Rozłożyła ją . Wyglądała jak jakaś lista . Może bardziej jak Plan Dnia .
- Dziś jedziemy do Centrum ! Cały dzień . Dopiero wracamy o 18.00 . Możecie się już pakować . Autokar stoi na ulicy z resztą grupy . - powiedziała i wyszła z domu .
- Super ! - krzyknęła Kate tuląc Hazze .
Super? Chyba Świetne ! Czas na "malutkie" zakupy . Hihihihi . Zaszaleje dziś z Kate .
- Myślisz o tym samym co ja ? - zapytała dziewczyna wchodząc do autobusu .
- No pewnie ! Hahaha . - dodałam .
- Czas na małe zakupy ! - powiedziała dziewczyna z "bananem" na twarzy .
Rozejrzałam się po okolicy . Mnóstwo ludzi mijaliśmy . Stoję właśnie parę metrów przed wieżą Eiffla .
- Czego szukasz? - zapytałam chłopaka , który się zatrzymał i spojrzał w moją stronę .
- Ładowarki . - dodał siadając koło mnie .
- Przecież mogę Ci pożyczyć . - powiedziałam .
Nagle chłopak wstał i wyszedł z pokoju . Również wylazłam z łóżka jak i z pokoju . Otworzyłam drzwi i zaczęłam się rozglądać po korytarzu czy kogoś tu nie ma . Na szczęście ani jednej sztuki . Przebiegłam szybko korytarz i wleciałam do pokoju . Na moim łóżku siedział Niall z Harrym , a na swoim Kate .
- Cześć Wam - dodałam siadając przed walizką i szukając czegoś do ubrania .
Pomyślałam , że trzeba zaszaleć i wybrałam taki zestaw -> http://allani.pl/track_image/489357 . W końcu jestem w Paryżu i na wycieczce . Nie? No własnie .. Zabrałam ciuchy i kosmetyczkę idąc do Łazienki , która o dziwo była wolna . Kilka minut później weszłam z powrotem do naszego pokoju . Chłopaków już nie było . Siedziała sama Przyjaciółka . Gdy weszłam ona podeszła do mnie .
- Mike był tu .
- Co?
- Szukał Cię .
Pogłębiłam się , aż tak do myśli , że wyglądało jakbym się wyłączyła . Co on zaś chce? Może chodzi o Alice? A jeśli ona mu to Powiedziała ? A jak on mi coś zrobi ?
- Rose?! Żyjesz? - krzyknęła machając dłonią przed moją twarzą .
- Co? Co! co? - powiedziałam wracając na ziemie .
- O czym myślisz? Albo o Kim ?
- No nie pamiętasz , że Mike mi Grozi ! - krzyknęłam .
I właśnie w tym czasie w drzwiach ukazał się Niall . Wstał jak wmurowany . Co ja powiedziałam .. Oczekiwał wyjaśnień .. Usiadłam na łóżku i spojrzałam na niego .. Wiedział , że chce aby usiadł koło mnie i tak zrobił .. A przyjaciółka zostawiła nas samych i poszła do Styles'a .
- Rose czemu mi nie powiedziałaś ?
- Niall .. bo to nie tak ..
- A jak ?
- Bo on mi powiedział , że jak ktoś się dowie .. to..
- To co Księżniczko ?
- To coś się komuś stanie ...
- Komu ?
- Bardzo bliskiej mi osobie np. Tobie ..
Chłopak położył rękę na moje kolano i się uśmiechnął dodając pocałunek .
- Nic Ci się nie stanie ani Nikomu innemu .. Czy Mi . Rozumiesz? Rose?
- Tak ..
Dobrze , że się dowiedział .. Ale czuję też Strach . Jak się Owen dowie , że On wie to Będzie MASAKRA .
Ale przecież przed własnym chłopakiem nie mogę mieć tajemnic nie ?
- Dzieciaki ! Na dół ! - krzyknęła Mrs.Barker .
Zabrałam jeszcze dżinsową kurtkę oraz torebkę . A następnie zeszliśmy jaki i z resztą na dół . Na środku korytarza stała Wychowawczyni , która uśmiechała się od ucha do ucha .
- Dzień Dobry ! - powiedzieliśmy stając przed kobietą .
- Co dziś robimy ? - zapytał Harry .
- Panie Styles . Spokojnie już mówię !
Kobieta wyciągnęła z kieszeni jakąś białą kartkę papieru . Rozłożyła ją . Wyglądała jak jakaś lista . Może bardziej jak Plan Dnia .
- Dziś jedziemy do Centrum ! Cały dzień . Dopiero wracamy o 18.00 . Możecie się już pakować . Autokar stoi na ulicy z resztą grupy . - powiedziała i wyszła z domu .
- Super ! - krzyknęła Kate tuląc Hazze .
Super? Chyba Świetne ! Czas na "malutkie" zakupy . Hihihihi . Zaszaleje dziś z Kate .
- Myślisz o tym samym co ja ? - zapytała dziewczyna wchodząc do autobusu .
- No pewnie ! Hahaha . - dodałam .
- Czas na małe zakupy ! - powiedziała dziewczyna z "bananem" na twarzy .
********************
Rozejrzałam się po okolicy . Mnóstwo ludzi mijaliśmy . Stoję właśnie parę metrów przed wieżą Eiffla .
Pogoda dopisywała . Aż się chce spacerować po Paryżu .
Trzymał mnie za rękę Niall , który lekko się uśmiechał ..
Czuje , że coś mu nie pasuje . Albo ktoś .. Strasznie i to cholernie się boje o niego ! Jak Owen coś mu zrobi . Eh.. Stop! nie mogę tak myśleć ! Ale to co mi mówił Louis on Na prawdę jest Niebezpieczny ..
Chyba zadzwonię do niego dziś . Może mi coś więcej powie na jego temat ?
- O czym tak myślisz co ?
- A no nic .. Wypadałoby do Lou zadzwonić jak tam u nich .
- No tak .. To wieczorem co ?
- Jasne .
- Rose chodź na zakupy .. ! A chłopaki się sobą zajmą .
Podbiegłam do dziewczyny i weszłyśmy do pierwszego lepszego Butiku .
** OCZAMI NIALL'A **
Szedłem jakimś chodnikiem z Styles'em . Minęliśmy parę budynków , restauracji , pubów . Aż w końcu weszliśmy do jakiegoś Baru . Zajęliśmy miejsce przy oknie z widokiem na wieże .
- Co jest Stary ? - zapytał Loczek siedząc przed mną czytając kartę Menu .
- Nic .. - dodałem i spojrzałem przez szybę .
- Mów !
- Owen? Rose?
- Co znowu ?
- Grozi jej ! Rozumiesz?
Spojrzałem na kumpla , który nie wiedział co mi powiedzieć . Sam tak wyglądałem jak to Rose mi mówiła .
- Pierdolisz?! Ale że jak?
- Jak Alice się dowie to .. Coś się komuś stanie .. Jej bliskiej osobie .
- On jest normalny?
- Rose wszystkiego o Nim nie wie .. I chce zadzwonić dziś do Lou .. A nie wierze , że po to tylko jak się czuje Miley ..
- Haha. Przecież one się nienawidzą .
- No właśnie ..
Wystukałem na ekranie wiadomość do Tommo , w której mu napisałem , żeby nic nie mówił Księżniczce . Moim zdaniem mamy czas do tej rozmowy . O mnie też wszystkiego nie wie . Ale kiedy jej to powiem ? Kiedy będę mieć odwagę spojrzeć w jej Zielone piękne Oczy ? Kiedy? Ohh. Horan jaki z ciebie słabeusz! .. Ale z jednej strony jak się dowie ? To nie będzie mnie chciała znać .. A ja Ją kocham ponad życie .. Parę minut później kiedy wypiliśmy Kawę Mrożoną udaliśmy się w poszukiwaniu naszych Dziewczyn . Staliśmy przed jakimiś butikami .. Ale jest ich jeszcze kilkanaście .. ! Boże .. Gdzie one ! .. Weszliśmy do środka .. Przeszliśmy cały sklep . I nic ! Nie ma ich tu .. No to do następnego . I tak było z kilka sklepów , aż je znaleźliśmy po 20 minutach szukania .
** OCZAMI ROSE **
Byliśmy już w podajże 10 butiku i kupiłam tylko zwykłą , prostą bluzkę z krótkim rękawem . Hahha . To się nazywają Zakupy . A Kate ? Ta wariatka kupiła sobie spodnie . Przeglądałam jakieś bluzki , gdy nagle obok mnie stanął Harry . Kurde co on tu robi ? Odwróciłam się i za mną stał Blondyn .
- Was znaleźć nie ! To z GPS .
- Hahaha . Bardzo śmieszne Harry .
- Ale Serio Rose .. To jest chyba 10 sklep .
- Oj tam chłopaki .
Po kilku minutach szukania znalazłam fajne spodenki dżinsowe .
- To który idzie ze mną ? Co ?
Harry podniósł ręce , że on nie może ,bo by go Kate zabiła .. Haha . A mnie ? Udusiła . Chwyciłam Horan'a za rękę i udaliśmy się do przebieralni .. Usiadł .. Raczej położył się na dużej skórzanej kanapie . Ja popchnęłam jakieś drzwiczki i stanęłam przed lustrem przymierzając spodnie . Szybko wciągnęłam je na siebie i popchnęłam z powrotem drzwiczki od kabiny i ujrzałam Horan'a z jego Towarzyszem .
- Hallo? Chłopaki ?!
- Niall ! Księżniczka !
- Świetne !
- Super !
- No to bierzemy . - dodałam wracając do kabiny.
WIECZOREM :
Siedziałam w pokoju u chłopaków wcinając słodycze i grając z nimi w piłkę nożną .. Mieli większy pokój , więc spokojnie wyszło nam boisko . Przesunęło się łóżka , stolik przestawiło i GIT .. Tylko długo nie pograliśmy , bo pani Eve przyszła i zabrała nam piłkę .. Niall "zaczął" niby płakać , bo to jego . Przytuliłam go do siebie i zaczęliśmy rozmowę . Oczywiście nie byle o kim .. Tylko o Owen'ie .. Lepszego tematu już nie było .
- Niall mi mówił .. O .. Mike ..
- Harry tylko nie mówi nikomu OK ?
- Jasne ! Przyjaciele to przyjaciele !
- I tego się trzymajmy ..
Ciekawie by było jakby Mike stał za drzwiami .. Ale chyba takim idiotą to jeszcze nie jest nie ? żeby podsłuchiwać .. Z resztą on do wszystkiego jest zdolny . Za bardzo dobrze go znam .. " Znałam " .. Tymczasem kiedy przytulałam Niebieskookiego poczułam jego wibracje telefonu . Zaczął się ze mnie śmiać , bo się wystraszyłam ... Horan bardzo śmieszne wiesz ..! Ale i tak Cię Kocham .. Wydobył go z kieszeni i przejechał palcem po ekranie .
- Cześć Tommo . ! Jak tam ?
No i wszystko wiadomo . Dzwoni Louis .. Chce z nim pogadać , ale ... Ale nie przy wszystkich . Sama z nim .. Muszę się coś od niego dowiedzieć na temat pewnej osoby .. Gorzej jak on mi nic nie powie ! Ale o to będę się później martwić ..
- Masz Rose chciała z tobą Gadać .!
Powiedział chłopak podając mi Telefon .
- Cześć Louis !
- Hej Rose! Jak w Paryżu !
- Świetnie ! A powiedz mi lepiej co tam u was? Raczej u Miley ?
- Eh.. no wiesz .. wraca do zdrowia .. Ale lekarze mówią , że dobry tydzień jeszcze poleży ..
- Spokojnie ! Będzie dobrze ..
Wstałam z łóżka . Powiedziałam reszcie , że jest słaby zasięg i wyszłam na korytarz .
- Słuchaj .. Muszę z tobą pogadać i to poważnie ..
Spojrzałam na koniec korytarza i ujrzałam uchylone drzwi do pokoju Alice i Mike . Podeszłam do swojego pokoju i otworzyłam drzwi jednocześnie zaraz po wejściu je zamykając .
- Co się stało ?
- Muszę Ci powiedzieć coś ważnego ...
- No mów ! A Niall wie ?
- Tak dowiedział się ! Tak jak i Harry .. Myślę , że mogę Ci zaufać nie ?
- Pewnie ! Do rzeczy !
- Chodzi o Mike'a .. Grozi mi , że jak wszystko powiem Alice to coś się stanie komuś bardzo mi bliskiemu ..
- Co?!
- No rozumiesz?
- Rose .. Ty czasem nie rób czegoś głupiego .. Trzymaj się tak jak on Ci mówi .. Daj spokój ! Alice może się kiedyś dowie .. Ale tu chodzi o twoje Życie ..
To co do mnie powiedział chłopak mnie po prostu w środku zamroziło .. " Życie " .. Czyli .. On jest , aż do tego zdolny ? Myślałam .. że .. On by mi tego nie zrobił . A jednak Rose zaś się myliłaś ! Cholera !
- Jesteś tam ?
- Tak tak ... Ale coś ci jeszcze muszę powiedzieć .. Opowiadałam to wszystko Kate .. I się skapnęłyśmy się , że mamy otwarte drzwi od pokoju .. a na korytarzu stała Alice i wszystko usłyszała ..
- Seriooo? To się nieźle wkopałyście .! Głównie Ty !
- Wiem ! A lepsze on mnie dziś rano szukał ..!
- Gdzie jesteś ?
- Ja? w pokoju naszym ...
- Sama?
- Yhm.. nie chciałam żeby gadać przy Znajomych .
- Radzę Ci wracać do Ekipy .. Bo czasem może Mike to wykorzystać i z Tobą pogadać Sam na Sam ..
Przejechałam po ekranie na czerwoną słuchawkę . Ma racje ! Jak dziś zaś dojdzie do kłótni to będą leciały same " kurwy" .. Albo i jeszcze gorzej .. Nie!! .. Nie dopuszczę do tego .. Muszę jak najprędzej znaleźć się u chłopaków w pokoju . Podeszłam do drzwi i nacisnęłam klamkę .. Kiedy stałam na korytarzu i zamykałam drzwi .. Obok mnie poczułam jakąś postać .. Spojrzałam oczami na tą osobę był nią Mike ..
- Musimy pogadać .
*******************************************************************************
Hejo ! ♥
Jak tam? Rozdział NUDNYYY -,-" Wena do dupy . ! Myślałam , że mnie szlag trafi xd Nie umiałam nic napisać .. Zrobiłam sobie przerwę na godzinę bo nic nie szło .. -,-" W kolejnym zrobimy ich ( Rose i Mike'a) rozmowę oraz już powrót ... Nie warto tej Francji aż tak ciągnąć :) Obiecuje że się POPRAWIE :3
Bardzo dziękuje za tamte miłe komentarze ! Jak wiecie one dużo dla mnie znaczą :>
A mam pytanko ?
Ten blog pociągnie może z 3-5 rozdziałów .. A co wy na to , żeby :
UWAGA !
UWAGA !
Zrobić ciąg dalszy tylko np. will-preserve-each-day2 ?? Kto chce?
Moim zdaniem fajnie by było ! Bo ja mam taką wene ^^ ale na końcówkę tego Bloga i początek dalszego opowiadania :3 ( strzały , bójka , więzienie , ucieczka , zamknięcie się w sobie , narkotyki )< --
to się pojawi w ostatnich rozdziałach :D
Teraz zrobimy jeszcze Wesele ojca Rose i tam ta końcówka w ( nawiasach ) :D ohh. EMOCJE !
To co robimy ? Tak ? Za max dwa tyg. zacznę pisać drugi blog :> Czyli ciąg dalszy naszych Bohaterów ? ♥
Pozdrawiam xx
Poprawie się
Obiecuje
Miłego
Weekendu
i
JEDNOKIERUNKOWCYH <3333
xx ♥
NEXT -> ŚRODA !
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ♥
ZAPRASZAM --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/ ( nie o 1D ) ♥
środa, 5 marca 2014
Rozdział :18
Wylądowaliśmy jakieś 2 godziny temu . W Paryżu świeci słońce , ale nie jest do końca aż tak ciepło . Właśnie ciągnę walizkę do domu , w którym będziemy mieszkać . To duży dom z cegły z przodu domu jest sześć okien i duże dwa balkony . W drzwiach stoi starsze małżeństwo z uśmiechem na twarzy . Podeszłam i przywitałam się z kobietą jak i z mężczyzną . Z tego co zrozumiałam pani ma na imię Eve , a facet Rafael . Wyglądają na miłych ludzi . Okaże się później . Minęłam próg domu . Na w prost są duże kręcone drewniane schody . Na prawo salon a na lewo kuchnia . Bardzo przytulnie muszę dodać . No i ładnie . Wszyscy staliśmy w korytarzu i czekaliśmy , aż pani powie kto tu mieszka .
- No to tak . Rose i Kate , Harry , Alice , Niall i Mike w tym domu . - dodała kobieta .
Początek to co mówiła jest spoko .. Końcówka ... Głównie ostatnia osoba mi nie pasuje . Ale tego wychowawczyni nie powiem . Mrs. Barker podeszła do małżeństwa coś po Francusku powiedziała i wyszła.
Super ? Eve pokazując na schody i mówić coś po nie naszemu . Pokiwałam głową i ruszyliśmy za nią . Kiedy wdrapaliśmy się na górę ujrzałam 4 drzwi . Otworzyła jedne i drugie na przeciw .
Na lewo my mieszkamy a na przeciw Harry z Niall'em .. Natomiast w trzecich drzwiach państwo zamiennicy - Alice i Mike .
Nasz pokój wyglądał tak -> http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSn-6EkonwioUSZWRhxyXKrLBclH3mFbTWfNx4UKR-4WjGBEdYN . W sam raz jak na nas dwie . Miły przytulny nie za duży . Jest spoko . Gorzej z łazienką .. Jest jedna na nas sześciu + gospodarzy . Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Mike'u . Czy ja tu z nim wytrzymam ? Nagle do naszego weszła wysoka blondynka .. Wyglądała na młodszą od nas .
- Hej jestem Caroline i jestem wnuczką tego małżeństwa - przemówiła do nas po Angielsku .
Boże spadłaś nam z nieba ! Chociaż ktoś tu mówi po Mojemu ..
- Cześć ale super , że mówisz po Angielsku .. Bałam się , że nikt z nami tu nie pogada . Heheh . A ja jestem Rose a to Kate .. - dodałam ..
Do naszego weszli też chłopacy .
- I jak pokój ? - zapytała ich .
Po jej słowach się zdziwili , że ktoś tu mówi po Angielsku .
- yyy. Ty mówisz po Angielsku ? No spoko fajne są .. Jestem Harry a to Niall . - dodał Loczek z uśmiechem .
- Dzisiaj zrobimy ognisko w ogrodzie . Cieszycie się ? - zapytała Caroline .
- No super ! - dodała Kate .
- Caroline ? Jak daleko z stąd jest do Centrum ? - zapytałam kierując pytanie do dziewczyny .
- Jakieś 10 min .. Dokładnie 2 km .
- Ahh. To fajnie .
Zamieniliśmy parę słów z nią jeszcze i opuściła pokój .
- Super , że ktoś gada po naszemu . - dodał Niall .
- Yhm ..
- Czemu Mike ma pokój z Alice !? - zapytał z złością Harry.
- A co zazdrościsz?
- No ?! Może też bym chciał mieć pokój z Kate .
- Hahaha no tak .
- No to tak . Rose i Kate , Harry , Alice , Niall i Mike w tym domu . - dodała kobieta .
Początek to co mówiła jest spoko .. Końcówka ... Głównie ostatnia osoba mi nie pasuje . Ale tego wychowawczyni nie powiem . Mrs. Barker podeszła do małżeństwa coś po Francusku powiedziała i wyszła.
Super ? Eve pokazując na schody i mówić coś po nie naszemu . Pokiwałam głową i ruszyliśmy za nią . Kiedy wdrapaliśmy się na górę ujrzałam 4 drzwi . Otworzyła jedne i drugie na przeciw .
Na lewo my mieszkamy a na przeciw Harry z Niall'em .. Natomiast w trzecich drzwiach państwo zamiennicy - Alice i Mike .
Nasz pokój wyglądał tak -> http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSn-6EkonwioUSZWRhxyXKrLBclH3mFbTWfNx4UKR-4WjGBEdYN . W sam raz jak na nas dwie . Miły przytulny nie za duży . Jest spoko . Gorzej z łazienką .. Jest jedna na nas sześciu + gospodarzy . Usiadłam na łóżku i zaczęłam myśleć o Mike'u . Czy ja tu z nim wytrzymam ? Nagle do naszego weszła wysoka blondynka .. Wyglądała na młodszą od nas .
- Hej jestem Caroline i jestem wnuczką tego małżeństwa - przemówiła do nas po Angielsku .
Boże spadłaś nam z nieba ! Chociaż ktoś tu mówi po Mojemu ..
- Cześć ale super , że mówisz po Angielsku .. Bałam się , że nikt z nami tu nie pogada . Heheh . A ja jestem Rose a to Kate .. - dodałam ..
Do naszego weszli też chłopacy .
- I jak pokój ? - zapytała ich .
Po jej słowach się zdziwili , że ktoś tu mówi po Angielsku .
- yyy. Ty mówisz po Angielsku ? No spoko fajne są .. Jestem Harry a to Niall . - dodał Loczek z uśmiechem .
- Dzisiaj zrobimy ognisko w ogrodzie . Cieszycie się ? - zapytała Caroline .
- No super ! - dodała Kate .
- Caroline ? Jak daleko z stąd jest do Centrum ? - zapytałam kierując pytanie do dziewczyny .
- Jakieś 10 min .. Dokładnie 2 km .
- Ahh. To fajnie .
Zamieniliśmy parę słów z nią jeszcze i opuściła pokój .
- Super , że ktoś gada po naszemu . - dodał Niall .
- Yhm ..
- Czemu Mike ma pokój z Alice !? - zapytał z złością Harry.
- A co zazdrościsz?
- No ?! Może też bym chciał mieć pokój z Kate .
- Hahaha no tak .
******************
Niosłam sałatkę do ogrodu na taras . Wszyscy siedzieli przy stole . Ja z Kate pomagałam pani Eve , a chłopaki ( Harry i Niall ) rozpalali ognisko .. Lecz coś im to nie szło .. Widać , że Angliki . Hahaha . Kilka minut później zaczęliśmy wcinać pyszności . Siedziałam koło Niall'a i Harry'ego . Na wprost Mike'a .. Nic lepszego .. Czułam jego wzrok , ale próbowałam nie zwracać na niego uwagi . Ciągle się go boje ? Nie wiem czemu ? Przecież jestem z Niall'em .. Co innego jakby byłam by sama z nim ... Eh.. Ale no jednak chciał mnie Zgwałcić . Chciał ?! Ciekawe czy Alice wie ? Może powinnam jej to powiedzieć ? Hmm? Albo może nie ? No i kolejna myśl czy wie , że on jest Dilerem ? Kurde tak mnie kusi , żeby ją o to zapytać .. Ale jednak coś mi mówi , żeby nie . Pamiętam dobrze jak mi Owen groził .. Przy drzewie .. I nie wiem czy to jednak dobry pomysł .. Hazza podawał mi talerz z mięsem . Gdy nagle na dżinsy wylało się trochę tłuszczu i zrobiła się plama . Wstałam i ruszyłam do kuchni .. Podeszłam do kranu i zamoczyłam ręcznik zimną wodą .. Wycierając spodnie poczułam jak ktoś mnie obejmuje . Byłam w świecie przekonana , że to Horan .. Jednak kiedy odwróciłam się ujrzałam Owen'a .
- Co ty wyrabiasz? Co?!
- Oh.. Rose ...
- Zostaw mnie?!
Odsunęłam się od chłopaka . I stanęłam przy stole dalej wycierając spodnie .. Spoglądałam co chwile co on tu robi . Z tego co widziałam Przyszedł po szklankę i nalewał do niej sok .
- Słuchaj. Nie przeginaj OK ?
- Co? Ja? Kto mnie obejmował !?
- No ja ?!
- A Alice na dworze ?! Geniusz ?!
Zaczęliśmy tak głośno na siebie jechać . Już myślałam , że ktoś tu do nas przyjdzie , ale nikt nie zareagował .
- Pamiętasz? Co ci mówiłem .. Ani słowa ..
- O tym , że Jesteś Dilerem ? Czy , że chciałeś mnie zgw...
Nie zdążyłam dokończyć , ponieważ przykrył ręką mi usta . Co za chuj .. Przywaliłam mu pięścią w brzuch , a on się tylko odsunął .
- Słuchaj bo inaczej pogadamy ... Chcesz skończyć jak Cyrus ?
- To ty jej zrobiłeś ?
- Nie?! Pojebało cię ?
- Nie jestem taka pewna .. Ty już jesteś do wszystkiego zdolny ..
- Oj Rose dużo o mnie nie wiesz ..!
- Wiem uświadomiłam to sobie . Dlatego Alice też powinna się dowiedzieć .
Powiedziałam mijając próg kuchni . Gdy nagle ktoś mnie do niej z powrotem wciągnął .
- Słuchaj ! Lopez źle dla siebie się skończy !
- Tak ? Nie boje się ciebie .
Nagle podszedł do mnie i chwycił za buzię ...
- Chcesz wylądować w szpitalu ? Albo ktoś inny ? Na przykład twój Niall ?
- Zostaw go ! Daj mu spokój ..
- No właśnie .. To się trzymaj tajemnicy .. Ktoś się dowie i zginiesz .. Słyszysz szmato !
Podeszłam do niego i go popchnęłam ..
- Jeszcze coś chcesz? Palancie ?
- Lopez nie wkurwiaj ..
- Alice !
Krzyknęłam wychodząc z kuchni . Patrzałam na dziewczynę mojego " przyjaciela " , która czekała na wyjaśnienia . Nadeszła mnie myśl : Po co ci to ? Rose? A może to prawda ? Zrobi ci coś ?!
Nagle zmieniłam zdanie i nic jej nie powiem ..
- Co jest Rose ?
- Yy.. Mike cię woła .
Odpowiedziałam . Odwróciłam głowę i ujrzałam na korytarzu niezadowolonego Owen'a .
Podeszłam do stołu i zajęłam swoje miejsce .
- Zeszło? - zapytał Harry .
- Tak - dodałam .
- Co jest ? - zapytał Niall .
- Powiem Ci później . - dodałam .
Spojrzałam na przyjaciółkę , a ona nawet już nie umiała przełknąć sałatki .. Wiedziała już o co chodzi .
*****************
Weszłam do pokoju . Było coś po 22.00 . Tak jak na każdej wycieczce jest cisza nocna .. Caroline nam tłumaczy co jej dziadkowie mówią do nas i co my do nich . Och jak słodko nie ? Hahaha . Szczerze jej współczuje . Namęczy się z nami . No ale chociaż my nie musimy się męczyć . Leżałam na jedno osobowym łóżku , które było przy oknie .
- Ej Rose co jest ? - powiedziała Kate leżąc na drugim łóżku .
Spuściłam wzrok z sufitu i spojrzałam na dziewczynę .
- No kłóciłam się z nim .
- A dokładniej ?
- Bo on wszedł do kuchni za mną i objął mnie w pasie .
- Serio!? Czy on jest normalny? Przecież Alice ?
- No to samo mu powiedziałam ..
- A coś jeszcze ?
- Groził mi ...
- Czemu ?
- Bo powiedziałam , że wszystko powiem Alice .
Nasze drzwi były na oścież otwarte . Spojrzałam na nie i ujrzałam stojącą Alice , która wpatrywała się na mnie .. Odwróciłam głowę i usłyszałam jak weszła do naszego pokoju .
- O czym Rose ?
- Nie ważne .. Może sam Ci powie.
- Rose kurwa mów !
- Nie mogę ?!
- Coś chce ci zrobić ?
- Może ..
- Ale jakby co nie było tej rozmowy . - powiedziała przyjaciółka spoglądając na Alice .
- Ok . - dodała i wyszła ..
Całe szczęście , że mnie nie męczyła , abym jej powiedziała . Całe szczęście . Poszłam do łazienki , która była wolna i wzięłam ciepłą kąpiel . Znowu męczący dzień .. Jeszcze na Wycieczce w Paryżu .. Eh.. Ale co zrobić ? Kurde zapomniałam się spytać Owena czemu ich wybrano ?!.. No ale tak w ogóle to jego wina ?! Kto to wszystko zaczął ?! Boje się powiedzieć to Niebieskookiemu .. Przecież Mike to jakiś SZALENIEC !? On mi grozi .. ?! Kilka minut później znowu byłam u siebie w pokoju .. Na całym korytarzu była cisza jak w jakimś ZAKONIE !? Boże ludzie czy wy wszyscy już śpicie ?! Otwierając drzwi usłyszałam głos Harry'ego
- Psss ! - wyszeptał Styles .
- Co?!
- Chcesz spać z Niall'em ?
- No pewnie . Ale jak to zrobimy ?
Nagle usłyszałam jak ktoś do nas mówi po Francusku . Odwróciłam głowę i ujrzałam pana Rafaela .. Dobra nic nie było idę do pokoju .. Wrzuciłam ubrania do walizki i usiadłam na łóżku po turecku . Tymczasem dostałam SMS-a od Loczka :
H : Za minute na korytarzu .
R: OK .
Otworzyłam po cichu drzwi , które strasznie skrzypiały .. Pod nosem przeklęłam i spojrzałam na Hazze po drugiej stronie korytarza .
- Chodź !
Zaczęłam iść na palcach .. Czuje się jak Agent 001/ Hahaha. Ale to szczegół .. Minęłam Loczka . Każdy stał w innym pokoju . Pokazałam mu znak , że może zamykać drzwi .. I jednocześnie zamknęliśmy . Odwróciłam głowę i ujrzałam Blondyna gadającego przez telefon tyłem do mnie . Miał na sobie tylko same spodenki . Ich pokój wyglądał tak samo jak nasz tylko inny kolor poszewek na łóżku ..Były w kolorach granatowych . Stanęłam obok chłopaka i położyłam podbródek na jego prawym ramieniu .. Odwrócił tylko głowę i złożył całus na czole . Parę minut później skończył gadać i rzucił iPhone na łóżko .
- Jak ty się tu dostałaś ?! A gdzie Harry ?
- No zamieniliśmy się . Hahah .
- Ohh.. Czyli śpisz ze mną ?
- No na to wygląda ..
- To chodź przysuniemy Hazzy łóżko , bo na osobówce w dwóch się nie wyśpimy .
- OK .
Złączyliśmy łóżka i usiadłam pośrodku , a chłopak obok mnie .
- O co poszło z Tym Palantem ..
- Ten Palant ..? To Mike ? Ee . Tam posprzeczaliśmy się .
- Tylko ?
- No .. hah . Tylko ?!
- Dobra nie było tematu ..
- Chodź do mnie ..- powiedział rozkładając ręce .
Rzuciłam się w jego objęcia ... A on upadł na poduszkę i usiadłam na nim ..
- No i co teraz zrobisz? - zapytał z uśmiechem .
- Pocałuje ? - powiedziałam po czym połączyły się nasze usta ..
Następnie położyłam się obok niego i zaczęliśmy gadać o dzieciństwie . Nie wiem czemu ? Ale było śmiesznie posłuchać co jako 10-letni Niall robił .. Haha . A co do Mike . Nie mogłam mu powiedzieć , że mi groził ?! Przecież od razu by do niego poszedł i co wtedy ?!
Swoją głowę położyłam na jego torsie i zaczęłam wpatrywać się w sufit .
- O czym tak myślisz ?
- Czemu to właśnie Alice i Mike pojechali za Miley i Lou ?!
- Sam te same pytanie sobie zadaję . Chodź spać .!
Objął mnie swoją lewą dłonią i próbowaliśmy zasnąć .. Ten dzień na prawdę był straszny .. Pierwszy dzień w Francji ! Pierwszy !? A co z resztą ? Co z Mike'iem i Mną ? Jak się zaś pokłócimy? I co wtedy ?!
*************************************************************************************
Hello ! ♥
Jak tam .. Ja do szkoły nie chodzę , bo CHORA ;X eeehh. Jak rozdział ? Komentujecie ;3
Mi się podoba xd :D nawet ^^ Taki przeciętny ;3 hihihihi
Co do Next --> Piątek ! :D
Pozdrawiam xx
Kocham
Całuje
Dziękuje za Wszystko ! ♥
a Może ktoś luknie na ten blog --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/ nie jest o One Direction :>
Mi się podoba xd :D nawet ^^ Taki przeciętny ;3 hihihihi
Co do Next --> Piątek ! :D
Pozdrawiam xx
Kocham
Całuje
Dziękuje za Wszystko ! ♥
a Może ktoś luknie na ten blog --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/ nie jest o One Direction :>
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! ♥
sobota, 1 marca 2014
Kolejny Komunikat ;x
Słuchajcie ! ♥
Jeśli interesujecie się też innymi blogami niż o 1D ? To ja właśnie też taki dziś zaczęłam prowadzić :>
ZAPRASZAM --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/
Może ktoś zostawi komentarza :>
Kocham xx
Jeśli interesujecie się też innymi blogami niż o 1D ? To ja właśnie też taki dziś zaczęłam prowadzić :>
ZAPRASZAM --> http://zycie-zyletka-papieros-londyn.blogspot.com/
Może ktoś zostawi komentarza :>
Kocham xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.gif)